To była historyczna noc dla Estudiantes de La Plata. Pokonując Corinthians na ich własnym stadionie, argentyński zespół przypieczętował awans do półfinału Copa Libertadores. Jednym z głównych architektów tego sukcesu był Tiago Tomás Palacios – obrońca wypożyczony z Interu Mediolan, który z konieczności (pod nieobecność Gastóna Benedettiego) zagrał na lewej obronie.
Urodzony w 2003 roku stoper dał prawdziwy popis w starciu z Timão, zgarniając statuetkę dla najlepszego gracza meczu. Statystyki Palaciosa z tego spotkania robią wrażenie:
- 11/15 wygranych pojedynków,
- 0 przegranych dryblingów,
- 5 kluczowych interwencji w defensywie
- 1 asysta (przy decydującym golu Alexisa Castro)
Po meczu Palacios z dystansem i humorem komentował swoją akcję bramkową w strefie mieszanej na Neo Química Arena:
- Na szczęście noszę rozmiar buta 44! Dzięki temu zdołałem jeszcze sięgnąć piłkę, zgrać ją do środka i za chwilę wszyscy mogliśmy świętować. Przy tej akcji zadziałał czysty instynkt. Szczerze mówiąc, wszystko działo się tak szybko, że sam przez moment myślałem, że piłka opuściła już boisko.
Będąc na tak zaawansowanym etapie najważniejszych klubowych rozgrywek w Ameryce Południowej, młody defensor Interu nie zamierza na tym poprzestawać:
- Jesteśmy Estudiantes, więc to naturalne, że mamy prawo marzyć. Damy z siebie absolutnie wszystko, aby osiągnąć nasz cel – podsumował.
Komentarze (0)