Davide Frattesi udzielił pierwszego wywiadu jako nowy zawodnik Lazio. W rozmowie z Lazio Style TV opowiedział o swoich odczuciach związanych z powrotem do klubu, w którym stawiał pierwsze piłkarskie kroki.
Transfer został sfinalizowany po intensywnym dniu, który – jak przyznał zawodnik – był męczący, ale ostatecznie przyniósł mu wiele radości.
– Dobrze to przeżyłem. Kiedy przychodzą takie dni, sytuacja zmienia się z godziny na godzinę, ale było to oczekiwanie pełne nadziei. Było to męczące, ale piękne i zdecydowanie było warto. Kiedy przyjechałem, od razu rozpoznałem ulice, którymi chodziłem jako dziecko, gdy trenowałem w Giustiniana. Wracam tutaj z większą odpowiedzialnością i dojrzalszy. Myślę, że nadszedł czas, by wziąć na siebie ważną rolę i robię to z ogromną chęcią.
Frattesi został bardzo ciepło przyjęty przez kibiców Lazio zarówno w Formello, jak i na lotnisku. Pomocnik przyznał, że podobne relacje łączyły go również z fanami Interu.
– W Interze również nawiązałem dobre relacje z kibicami, mimo że nie grałem zbyt wiele. Były lepsze i gorsze momenty, ale zawsze dobrze się ze sobą dogadywaliśmy. To, jak przyjęli mnie kibice Lazio, bardzo mnie ucieszyło. Potrzebowałem znów poczuć się ważną częścią jakiegoś projektu. To powitanie dało mi ogromną motywację.
Na koniec Frattesi zdradził, że jego transfer do Lazio mógł dojść do skutku już kilka miesięcy wcześniej.
– Już w styczniu byliśmy dość blisko, ale z różnych powodów nie udało się wtedy sfinalizować transferu. Tym razem poinformowano mnie o wszystkim kilka dni temu. Było bardzo mało czasu na podjęcie decyzji i załatwienie wszystkich formalności, ale nie miałem większych wątpliwości.
Komentarze (1)
Dał nam kluczowe bramki dwa sezony temu, ale powinien odejść rok szybciej.