Adriano Galliani dał wyraz swojej solidarności z Leonardo, który po ostatnich dwóch porażkach znalazł się w ogniu krytyki:
- Do soboty Leonardo był uznawany za wielkiego trenera i jeszcze większego motywatora. Piłka nożna jest jednak bezwzględna. Jestem blisko niego. Nie mówię, że nagle stałem się kibicem Interu, ale nie sposób jest unieważnić trzynaście lat wspólnej pracy. Osobiście poleciałem do Paryża, aby sprowadzić go do Milanu a później poleciłem Berlusconiemu, aby zatrudnił go w roli trenera. Nie jestem Interistą, ale bardzo lubię Leo.
może samo przejście że stylu gry ligi francuskiej na włoską jest wymagające. całkiem odwrotnie niż z Anglii do Włoch gdzie każdy odpad daje radę xd
Komentarze (11)