Decyzja o wprowadzeniu ciszy medialnej po remisie z Atalantą zapadła - jak informuje Gazzetta.it - po dwugodzinnym spotkaniu w szatni na San Siro. Uczestniczyli w nim Cristian Chivu, prezes Marotta, dyrektor sportowy Ausilio, jego zastępca Baccin oraz klubowy menedżer Riccardo Ferri.
Złość, która narastała w trakcie meczu i tuż po jego zakończeniu, była zbyt duża, by przedstawiciele Interu stanęli przed kamerami. W klubie obawiano się, że emocje przerodziłyby się w otwartą krytykę pracy sędziów, co mogłoby doprowadzić do kolejnych sankcji po wcześniejszym wyrzuceniu z boiska rumuńskiego trenera.
Jak podaje „La Gazzetta dello Sport”, największe oburzenie wśród nerazzurrich wywołały dwie sytuacje: interwencja Sulemaniego na Dumfriesie przed golem Krstovicia na 1:1 oraz niepodyktowany rzut karny po kontakcie między Scalvinim a Frattesim.
Komentarze (9)
Trzeba zrobić hałas tym bardziej, że w ostatnich dwóch meczach mogliśmy mieć nawet 3 punkty więcej.
Oczywiście winna jest też nasza gra taka jakby bez pomysłu i energii.