Felietony

♫ Gdzie się podziali tamci napastnicy... ♫ (35)

Źródło: inf. własna
prawie 13 lat temu
1952
35

Co skłoniło tak leniwego redaktora do napisania artykułu o napastnikach? Dwie sprawy - kontuzja Palacio i odkopanie kopii save'ów do FM'a 2008. Na samym początku proszę o wybaczenie wypaczonej grafiki z newsa głównego, drugiego Petera czy Orzeu'a ze mnie nie będzie. Ale do sedna.

 

Tytułem wstępu

 

Odpalam save'a o nazwie: "Inter - nowa gra". Wbijam w skład, a tam w ataku Adriano i Ibrahimovic, dumnie na ławce rezerwowych Balotelli (wyciągnięty z Primki), Crespo. Gdy potrzeba komuś pobiegać, jest też Suazo. Kiedy trzeba uratować mecz w przypadku kontuzji, skłonny pomóc jest Julio Cruz. Skład ogólnie lepszy, ale miałem mówić o samych napastnikach. Tak więc prezentują się oni jak powyżej. Jak to ma się do dnia dzisiejszego? Do dnia, w którym w przypadku kontuzji Diego Milito zastępuje się go Tommaso Rocchim? Do dnia, w którym Inter pozbywa się Castaignosa (19-letniego), pozbywa się także młodego Livaji, Longo. W zamian sprowadza "dziadka", którego wiek jest równy niemalże sumie lat Livaji i Longo. Teraz, kiedy nasza nadzieja na bramki z Argentyny jest kontuzjowana, w grę wchodzi wystawianie naszego "bramkostrzelnego" Rocchiego jako podstawowego napadziora. Nie potrafię sobie uświadomić, jak klub mógł tak stracić na jakości. Dlaczego nie potrafi poszanować wartościowego zawodnika? Kiedy doczekamy się kolejnego Ronaldo czy Eto'o w barwach naszego klubu?

 

Działacze Nerazzurrich ze swoim dumnym zakupem

 

Wspomnienie dawnych lat

 

Zacznijmy od lat najwcześniejszych, czyli od gry Ronaldo. Do Interu przychodzi napastnik z Barcelony za nieziemskie pieniądze. W 47 spotkaniach strzela 34 bramki, zdobywa Złotą Piłkę, był wicekrólem w klasyfikacji strzelców Serie A. Uważany był za najlepszego piłkarza na świecie. Dla Interu zagrał w 99 spotkaniach i strzelił 59 bramek. Ale gdyby nie jego kontuzje, nie wiadomo, czy nie strzelałby jeszcze kolejnych kilka sezonów. Z Ronaldo w duecie współpracował jeden z najlepszych strzelców Interu w historii - Christian Vieri. Włoch dla Nerazzurrich zdobył w 143 spotkaniach 103 bramki! Wynik niezwykle imponujący. Cena za jego transfer była wówczas dosyć wysoka. Za gracza wyłożone zostały 32 miliony funtów, co na ówczesne czasy stanowiło 3. miejsce w rankingu transerów pod względem ceny. Niestety, urodzonego w Bolonii napastnika także nie oszczędzały kontuzje. Grał on również w duecie z Hernanem Crespo, ściągniętym w okresie kontuzji Ronaldo. Potem przeszedł do lokalnego rywala, Milanu, ale nie zabawił tam długo.

 

A teraz mój ulubiony okres - atak Adriano - Ibrahimović. Aaah ileż to godzin zmarnowanych w PES6 na granie tym duetem. Na boisku mogło nie być nikogo innego, wystarczyło atomowe uderzenie tych dwóch panów. Niestety, losy Adriano są nam znane, wiemy jak potoczyło się jego życie. Do tej pory jest moim ulubionym graczem, jeśli chodzi o pozycję napastnika w Interze. W 123 spotkaniach zdobył zaledwie 48 bramek, ale grał niesamowicie. Często brał na siebie większość obrońców i dogrywał do swojego partnera - Ibry lub Cruza. Jeżeli chodzi o Ibrahimovicia - do Interu trafił od najgorszych wrogów - Juventusu. Przez trzy sezony w 88 spotkaniach trafiał 57 razy. Znany był z woli walki, dobrze dogadywał się z kolegami z drużyny. Przeszedł do Interu w 2006 roku i od razu pomógł wygrać scudetto. Był najlepszym strzelcem Nerazzurrich. Jego bramka z otwarcia następnego sezonu została okrzyknięta "Bramką Roku". W takim razie "Asysta roku" przypadała w tym przypadku właśnie Adriano. Pozwolił Interowi na utrzymanie serii zwycięstw lub remisów na Giuseppe Meazza, przez co drużyna na własnym boisku nie przegrała nawet raz.  Wspomnijmy też o Julio Ricardo Cruzie. Podobnie jak Rocchi został zatrudniony do roli rezerwowego, w przypadku kontuzji podstawowego duetu napastników. W 2005 roku odwrócił losy spotkania z Porto, strzelając dwie bramki i zamieniając wynik z 0:1 na 2:1. Dla Interu zdobył wiele ważnych bramek, chociaż uznawany był za rezerwowego zawodnika. Na szczęście wtedy jeszcze nie nadszedł upadek ofensywy Interu.

 

Ibrahimović trafił do Barcelony w zamian za Samuela Eto'o i 46 milionów euro. Adriano odszedł do swojej ojczyzny szukać formy, a w jego miejsce przyszedł Diego Milito. Kameruńczyk i Argentyńczyk grali niesamowite zawody w każdym spotkaniu Serie A, Ligi Mistrzów i Pucharu Włoch.  Rozpocznę od Diego - w pierwszym spotkaniu, przeciwko Romie w Superpucharze Włoch strzelił pierwszą bramkę dla klubu, potem zdobył bramkę z Bari w Serie A, a także wykonał karnego w derbach Mediolanu, którego wywalczył Eto'o. Natomiast Kameruńczyk w 2010 roku zagrał w swoim trzecim w karierze finale Ligi Mistrzów. Pomógł Interowi wygrać to tak bardzo upragnione trofeum,  po tych wydarzeniach także strzelał dla Interu jeszcze wiele razy, a jeśli nie strzelał, otwierał drogę do bramki idealnie. To właśnie w Mediolanie Eto'o pobił swój własny życiowy rekord - strzelił 37 bramek w jednym sezonie. Natomiast wracając do  Diego Milito - gra w Interze do dnia dzisiejszego. Zawdzięczamy mu bardzo wiele. Inter już wtedy rozpoczął politykę oferowania za graczy małej kasy i mnóstwa młodzieży. W zamian za usługi Il Principe oddał Roberta Acquafresce, Riccardo Meggioriniego, Leonardo Bonucciego, Francesco Bolzoniego, Ivana Fatica. Od samego początku Jose Mourinho widział w nim czołową postać swojej taktyki, to Samuel był skrzydłowym, a Diego grał na szpicy. Każdy pamięta show, jakie nam zaprezentował podczas wygranych derbów z Milanem 4:0. Dwie asysty i bramka. W swoim debiutanckim sezonie został wiceliderem strzelców z 22 bramkami na koncie. W sezonie był czołową postacią wszystkich sukcesów Nerazzurrich. W finale Pucharu Włoch strzelił zwyciezką bramkę przeciwko Romie, a w ostatnim spotkaniu Serie A ze Sieną dał Interowi prowadzenie i pozwolił na zwycięstwo w walce o Scudetto. W Lidze Mistrzów znacząco pomógł dotrzeć do finału, a sam finał wziął na swoje barki i pokonał bramkarza Bayernu Monachium dwukrotnie, dając upragniony Puchar Ligi Mistrzów. Mimo późniejszego triumfu w Klubowych Mistrzostwach Świata nie został nominowany do Złotej Piłki, co strasznie dziwiło zapewno nie tylko mnie. Formę strzelecką odzyskał niedawno, w sezonie 2011/2012 był znów wicestrzelcem. Teraz niestety przytafiła się ta smutna kontuzja, ale dziękuję mu z mojej strony za mecz z Juventusem w tym sezonie. Jest on ekspertem od ważnych spotkaniach. W jednych z derbów z Milanem strzelił nawet hat-tricka. Warto też wspomnieć na 4 trafienia w zremisowanym 4:4 spotkaniu z Palermo z sezonu 2012/2012. Diego - zdrowiej!

 

Co teraz?

 

Wiem, że nie wspomniałem o Balotellim i mnóstwie zmarnowanej młodzieży, takiej jak np. Martins. Ale temat niemiły, nie warty drążenia. Klub ma najlepszą szkółkę młodzieżową na świecie, a zawodników eksportuje, zamiast wychowywać ich na klasowe podpory klubu. Ale wracając do obecnej sytuacji w ataku - Cassano dogrywa fenomenalne piłki, bramek strzela trochę mniej. Sił niestety po chorobie serca też największych nie ma, więc ciężko mu zagrać 90 minut lub, jak w przypadku spotkania z Tottenhamem, 120 minut. Rodrigo Palacio jest ostoją ataku w obecnej chwili. Ale zaraz! Był ostoją, bo złapał kontuzję. Niestety, oprócz Rodrigo nie ma w tym klubie osób bramkostrzelnych. W przypadku kontuzji Diego i Rodrigo, bramki strzelać może tylko Cassano. Bo Rocchiego nie biorę pod uwagę, a Livaja strzela, ale w Atalancie. Co teraz zrobi Stramaccioni? Może postawi na młodych, na Garritano czy Colombiego? Mam tylko nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli oglądać takiej słabej sytuacji w ofensywie Interu. Kiedy patrzymy na obsadę bramki - jesteśmy z niej dumni długi czas. Z ataku do tej pory też byliśmy przez bardzo długi okres. Teraz niestety powodów do dumy mniej. Myśl o tym, że za Ligę Mistrzów w przyszłym sezonie będzie walczył 36-letni ledwo żywy "dziadek" powoduje ciarki, a nadzieje robią się nikłe jak cień anorektyczki. Naszemu Il Ghepardo do geparda już dużo brakuje. Może jednak ta sytuacja otworzy oczy Morattiego i postanowi znów zaszaleć, tak jak w przypadku Ronaldo? Może kupi Ronaldo z Portugalii? Sytuacja oczywiście niemożliwa, ale niech kupi jednego, dobrego napastnika. Niech otworzy w końcu oczy.

 

 

Tagi:
udostępnij

Zobacz też

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20

Luis Enrique - Od boiska po ławkę trenerską (3)

28.05
17:00

Komentarze (35)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
04.04.2013 o 22:32 przez Chuchu
Chuchu
&quot;Drużynę opuścił krótko przed przyjściem Jose Mourinho. Może on okiełznałby takiego zawodnika jak Imperator?&quot; - Przecież Adriano grał w Interze w sezonie 2008/09, rozwiązał kontrakt przed jego zakończeniem.<br />
<br />
No niestety takiego wymiatacza w ataku jak Eto'o raczej jeszcze długo nie zobaczymy w Interze. Szkoda tym większa, że zawsze mieliśmy jakiegoś napastnika na najwyższym poziomie. Palacio, pomimo że jest dobrym zawodnikiem to jednak gdybyśmy mieli w składzie takich graczy jak kilka lat temu, to Argentyńczyka raczej czekałaby ławka rezerwowych.
04.04.2013 o 22:29 przez timon
timon
Transfer Vieriego był wtedy numerem jeden wśród najdroższych a nie numerem trzy, a z tą najlepszą szkółką to chyba jednak trochę przesadziłeś <img src="/files/emoticons/13" alt=" :P " /> <br />
<br />
Generalnie jednak bardzo fajny tekst i aż się łezka w oku kręci na wspomnienie napastników jakich kiedyś mieliśmy
04.04.2013 o 22:26 przez smalec5
smalec5
Bardzo piękny artykuł. Najbardziej szkoda mi Martinsa i Adriano. Byli niesamowici. Adriano moj ulubieniec te jego bomby ktore niszczyły reywali cos pieknego oj stare dobre czasy ..
04.04.2013 o 22:25 przez AlwaysRemember
AlwaysRemember
#1 oczywiście masz racje.<img src="/files/emoticons/12" alt=" :D " />
04.04.2013 o 22:16 przez Ganja
Ganja
Atak Ibra - Adriano to PES 6 <img src="/files/emoticons/10" alt=" :) " />

Shoutbox

vandallo87 09.03.2026 21:44

Ale o czym tu jakaś dyskusja się odbywa, nalezał się karny jak głodnemu zupa i każdy, kto uważa inaczej powinien zbadać wzrok, dziękuję i nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym

HB 09.03.2026 21:16

Witam, jestem na łączach z Palladino, rozmawiamy o transferze.

furch001 09.03.2026 20:56

Moim zdaniem hakan-mhytarian-augusto-LH-Siudy do wywalenia od razu

Tifosinho 09.03.2026 20:53

Takie coś nie przejdzie 😁

Cny 09.03.2026 20:45

xd

DyniaSandomierz 09.03.2026 20:41

Podobnie z faulem, zawodnik przeprasza i zaczynamy grę od autu

DyniaSandomierz 09.03.2026 20:40

Jedna zasada i rozwiązuje wszystko problemy

DyniaSandomierz 09.03.2026 20:40

Jeśli zawodnik mówi, że nie chciał dotykać piłki ręka to nie powinno być karnego

Tifosinho 09.03.2026 20:40

Dla jednego to 20cm a dla innego metr

Tifosinho 09.03.2026 20:40

Ile to jest zbyt mała?

Tifosinho 09.03.2026 20:39

Np zbyt nała odległość między piłką a ręką zawodnika

Tifosinho 09.03.2026 20:38

Już kilka razy to pisałem, że sędziowie mają zbyt duże pole do interpretacji i z tego rodzą się kontrowersje

Tifosinho 09.03.2026 20:36

Później mamy takie kwiatki jak np brak rzutu karnego dla Barcelony bodajże 4 lata temu w LM gdy Dumfries w trakcie wyskoku z ręką w górze dotyka nią piłki i nie ma rzutu karnego tylko dlatego bo musnęła mu wcześniej grzywki i nawet nie zmieniła toru lotu.

Tifosinho 09.03.2026 20:34

Jest to błąd techniczny i należy się kara

Tifosinho 09.03.2026 20:33

A totalnie niezrozumiałe jest dla mnie brak przewinienia w momencie gdy piłkarz w wyniku kiksu sam sobie nabija piłką rękę

Tifosinho 09.03.2026 20:32

No chyba, że przyklejona do ciała

Tifosinho 09.03.2026 20:31

Ja będę się upierać, że ręka w polu karnym = rzut karny

Cny 09.03.2026 19:59

no nie zgodzę się. poza polem karnym zawsze odgwizdał by taka rękę jak wczoraj ricciego. dlaczego w polu karnym inne przepisy?

VVujek 09.03.2026 19:57

Tu nie ma co dyskutować karny się należał. Ręką ewidentna do tego ruch ręki.

Xucatlan 09.03.2026 19:44

Nie ma co popadać w skrajność, ale generalnie to dobry tok rozumowania. Jaki odsetek karnych za zagranie ręką wynika z celowości dotknięcia piłki ręką, bądź choćby z intencjonalnego powiększania obrysu ciała? Ja powiedziałbym, że maks 15%. Reszta to wszystko kwestia przypadku. Te dyktowanie karnych za zagrania ręką, to jest zdecydowanie zbyt duża kara w stosunku do przewinienia.

Archiwum shoutboxa

Publicystyka

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20

Luis Henrique w Interze: Koniec z nieporozumieniami. Jaka jest jego prawdziwa rola? (20)

18.01
10:50
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Inter

    28

    67

  • 2

    Milan

    28

    60

  • 3

    Napoli

    28

    56

  • 4

    Como 1907

    28

    51

  • 5

    Roma

    28

    51

  • 6

    Juventus

    28

    50

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

  • 1

    Lautaro Martínez

    14

  • 2

    Nico Paz

    9

  • 3

    Anastasios Douvikas

    9

  • 4

    Kenan Yıldız

    9

  • 5

    Rasmus Højlund

    9

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 29306

Liczba newsów: 52771

Liczba komentarzy: 619601

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

20x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

8x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się