Fredy Guarin wrócił wspomnieniami do swojej przygody w Interze w rozmowie dla Casa Football Podcast, podkreślając, że wybór Nerazzurrich był dla niego czymś znacznie więcej niż tylko decyzją sportową.
– Inter był spełnieniem mojego marzenia. To był klub, w którym chciałem grać w Europie. Trafiłem tam w okresie przebudowy, po triumfie w Lidze Mistrzów w 2010 roku. Chciałem pomóc w budowie nowego cyklu – powiedział były kolumbijski pomocnik.
Guarin przypomniał także, że jego początki w Mediolanie nie były łatwe, ponieważ przybył z Porto z urazem i musiał poczekać na debiut.
– Dołączyłem do drużyny kontuzjowany i potrzebowałem czasu, zanim mogłem wejść na boisko. Później dostałem szansę, by pokazać swoją wartość.
- To była kwestia tożsamości. W tamtym momencie mogłem przejść do Juventusu, ale wybrałem Inter, bo to było moje marzenie. Czułem się tam jak w domu, a poczucie przynależności wykraczało poza zwykły profesjonalizm. Kibice również bardzo się ze mną utożsamiali.
Guarin z dużym sentymentem wspomina także szatnię, do której trafił.
– Javier Zanetti, z którym do dziś mam kontakt. Ivan Córdoba, Dejan Stanković, Wesley Sneijder, Diego Milito, Esteban Cambiasso… To była niesamowita grupa. Rozmawiam też nadal z Julio Cesarem i Walterem Samuelem. Byli też młodsi zawodnicy, jak Mauro Icardi, Juan Jesus czy Philippe Coutinho. Mam również świetne relacje z rodziną Morattich.
Na koniec były pomocnik zdradził, że nadal ma jedno niespełnione marzenie związane z futbolem.
– Chciałbym pracować dla klubu albo federacji w moim kraju. Mam nadzieję, że uda mi się wykorzystać zdobyte doświadczenie w służbie drużyny klubowej lub reprezentacji narodowej.
Komentarze (7)
"17:21 La Gazzetta dello Sport pisze: Fredy Guarinowi nie podoba się to, że działacze Interu Mediolan nie zezwalają na transfer do Juventusu. Piłkarz poinformował klub i postawił swoje warunki: albo dostane zielone światło na transfer do Juventusu, albo nie będę trenował."
https://fcinter.pl/news/sky-wymiana-vucinic-za-guarina-jest-mozliwa