Dietmar Hamann otwarcie skrytykował selekcjonera reprezentacji Niemiec Juliana Nagelsmanna. W programie Sky Sports Deutschland „Triple – The Hagedorn Football Talk” były pomocnik Liverpoolu zarzucił trenerowi, że zbyt rzadko obserwuje piłkarzy bezpośrednio z trybun.
– Może powinien zacząć częściej chodzić na stadion. To również kwestia szacunku – stwierdził Hamann.
Były reprezentant Niemiec zwrócił uwagę, że Nagelsmann nie pojawił się na kluczowych spotkaniach europejskich pucharów.
– Nie było go we wtorek w Madrycie na meczu Real – Bayern ani w środę w Paryżu na PSG – Liverpool. Nigdy też nie widział na żywo takich zawodników jak Yann Aurel Bisseck czy Kevin Schade. W telewizji ogląda się ich z perspektywy dwudziestu metrów od boiska, a to nie to samo.
Hamann podkreślił, że sukces w pracy selekcjonera wymaga pełnego zaangażowania i systematyczności.
– Nie ma dróg na skróty do sukcesu. Trzeba być sumiennym. Kogo zabrakło latem na Klubowych Mistrzostwach Świata? Naszego selekcjonera. Gdybym wtedy podejmował decyzję, nie zatrudniłbym Juliana Nagelsmanna.
Komentarze (0)