Obok trenera Knutsena na konferencji prasowej zjawił się Jens Petter Hauge. Były piłkarz Milanu oraz strzelec bramki w pierwszym spotkaniu przeciwko Interowi tak odpowiadał na pytania dziennikarzy:
O powrocie do Mediolanu.
- Wspaniale jest tu wrócić. To wyjątkowy stadion i wyjątkowe miasto. Mediolan jest szczególny dla fanów futbolu, mamy nadzieję rozegrać historyczny mecz.
Czego potrzebujecie, aby awansować?
- Musimy zagrać jeszcze lepiej niż u siebie. Przeanalizowaliśmy tamto spotkanie, aby poprawić nasze błędy.
Trener Chivu mówił o trudnościach związanych z boiskiem. Co o tym sądzisz?
- Na szczęście dla nas, oni nie byli przyzwyczajeni do sztucznej murawy, ale kontuzje zdarzają się na każdym boisku.
Czy czujecie się underdogiem?
- To oni są pod presją i postaramy się to wykorzystać, ale my również odczuwamy presję związaną z tym meczem.
Czy fakt, że byłeś piłkarzem Milanu, ma na ciebie wpływ?
- To prawda, rywalizacja między tymi klubami jest intensywna. To będzie interesujące spotkanie. Większość osób na trybunach będzie kibicować Interowi, ale ci, którzy zostaną w domach, będą trzymać kciuki za Bodo/Glimt.
Czy atmosfera San Siro nałoży na was dodatkową presję?
- To będzie trudny mecz. Inter zrobi wszystko, co w ich mocy, by wygrać - będą wywierać na nas ogromną presję od samego początku. Jesteśmy jednak doświadczeni. Ta presja nie będzie trwać przez całe spotkanie.
Czy pisali do ciebie byli koledzy z AC Milan?
- Mam kontakt z wieloma byłymi kolegami z Milanu. To dobrzy przyjaciele: byli bardzo szczęśliwi, kiedy strzeliłem gola Interowi. To trafienie znaczyło wiele dla mnóstwa fanów Milanu, to było wspaniałe uczucie.
Komentarze (7)
Nie będą jacyś prymitywi pluć calcio w twarz.
Trzymajcie się tam cieplutko w tej gorszej części Mediolanu, bo robi się zimniutko.