Wygląda na to, że zwycięstwo Realu Madryt nad Interem pozostawiło w hiszpańskiej prasie więcej wątpliwości niż powodów do zachwytu. Po wygranej 2:1 zespołu José Mourinho nie ma mowy o wielkiej euforii. Najważniejsze sportowe dzienniki w Hiszpanii skupiają się przede wszystkim na mankamentach zaprezentowanych przez gospodarzy, jednocześnie doceniając postawę Interu.
„Marca”: Courtois zrobił różnicę
„Marca” zwraca uwagę, że samo zwycięstwo nie musi oznaczać postępu.
Zwycięstwo nie zawsze jest krokiem naprzód. Real Madryt zdobył trzy punkty w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów bez pomocy pomocników, stawiając na minimalistyczne budowanie akcji i bezwzględną skuteczność pod bramką. Dziennik podkreśla, że Real oddał piłkę Interowi, który dysponuje bardzo mocnym atakiem, choć jednocześnie ma swoje problemy w defensywie. Zdaniem „Marca” plan Mourinho w dużej mierze zadziałał dzięki Thibautowi Courtois, który po raz kolejny udowodnił, jak ważną rolę na najwyższym poziomie może odgrywać bramkarz. „Obronił niemal wszystko, frustrując rywala, który prezentował się bardzo dobrze zarówno w grze, jak i w defensywie.” Według hiszpańskiego dziennika Inter został ukarany za dwa nietypowe błędy, które przesądziły o jego porażce i zakończyły serię spotkań bez przegranej.
„Marca” oddaje jednak Realowi to, co jego zdaniem należy mu się za zwycięstwo, choć jednocześnie przyznaje, że sposób, w jaki zostało ono odniesione, nie przekonuje madryckich kibiców.
„Zwycięstwo wywalczone z trudem, być może nawet niezasłużone. Oczywiste jest więc, że Real Madryt wciąż jest daleko od osiągnięcia swoich celów.”
„AS” jeszcze bardziej krytyczny
Jeszcze ostrzej do występu Realu podchodzi „AS”, który określa zwycięstwo jako „konieczny i niepokojący triumf”. Dziennik pisze o niezwykłej atmosferze Bernabéu, gdzie - jak zauważa - dochodzi do „zjawisk nadprzyrodzonych”. Zdaniem „AS” to jednak nie Real rozstrzygnął spotkanie swoją dobrą grą, lecz Inter dwukrotnie „strzelił sobie w stopę”, a gospodarze skorzystali z jego błędów.
„Inter dwukrotnie strzelił sobie w stopę przeciwko Realowi Madryt, który z zadowoleniem obserwował to samobójstwo, a następnie zmarnował okazję do zdobycia kolejnych bramek i ostatecznie musiał walczyć o przetrwanie.”
„AS” również wskazuje na Courtois jako głównego gwaranta zwycięstwa Realu w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów, podkreślając jego kolejną znakomitą dyspozycję. Hiszpanie doceniają przy tym postawę Interu. Zdaniem dziennika Nerazzurri mogą mieć spore trudności ze zrozumieniem, w jaki sposób przegrali to spotkanie.
„Interowi będzie trudno zrozumieć tę porażkę. Kontrolował mecz, przez długie fragmenty dominował nad Realem Madryt i miał znakomite okazje, ale popełnienie dwóch błędów na Bernabéu drogo kosztuje.” „AS” zauważa również paradoks po stronie Realu: gospodarze mieli momenty, w których mogli wygrać zdecydowanie wyżej, mimo że nie prezentowali dobrej piłki. Ostatecznie jednak sami doprowadzili do sytuacji, w której do ostatnich minut musieli walczyć o utrzymanie korzystnego wyniku. Hiszpańskie media są więc zgodne w jednym: Real Madryt rozpoczął Ligę Mistrzów od zwycięstwa, ale jego styl i przebieg spotkania pozostawiły wiele pytań. Inter natomiast wyjechał z Madrytu z poczuciem, że przy większej koncentracji mógł osiągnąć na Bernabéu znacznie więcej.
Komentarze (3)
Na przyszłość jednak, oceniając tylko ten mecz, to Inter lepiej rokuje. Eliminacja błędów pozwoli na naprawdę poważne mecze.
Real oprócz posiadania idealnych zawodników na kontry i wolne przestrzenie oraz genialnego bramkarza nic nie pokazał. W fazie pucharowej szału nie zrobią.