Trzy punkty - w Mediolanie, styl - do zapomnienia | Inter 1:0 Hellas (52)
O godzinie 20:45 sędzia Michael Fabbri rozpoczął starcie pomiędzy Interem a Hellasem Verona. Mecz na Stadio Giuseppe Meazza został rozegrany w ramach 18. kolejki Serie A.
1. połowa:
Inter genialnie rozpoczyna spotkanie! Świetna akcja Mkhitaryana w wyniku której piłka trafiła pod nogi Lautaro Martineza, który instynktownie pokonał Montipò. Kolejne momenty były grane pod dyktando Interu. W 15 minucie Nerazzurri ponownie stanęli przed szansą na zdobycie bramki, po tym, jak dobrą piłkę do Lautaro Martineza zagrał Roberto Gagliardini. Argentyńczyk oddał jednak strzał w środek bramki, a bramkarz Hellasu Verona nie miał problemów z jego obroną. Kolejne minuty minęły na twardej grze w środku pola, a żadna ze stron nie sprawiała zbytniego zagrożenia bramce rywala. Wraz z przebiegiem pierwszej połowy, zagrania piłkarzy Interu cechowała coraz większa niedokładność. Długo było czekać na dobrą sytuację, lecz ta przyszła w 41. minucie, kiedy to znowu dobrą akcję przeprowadził Henrikh Mkhitaryan. Piłka po strzale Ormianina otarła się o rękę jednego z obrońców Hellasu Verona, ale VAR nie dopatrzył się podstaw do odgwizdania jedenastki. Chwilę później przed dobrą okazją stanął Francesco Acerbi, lecz Włoch nie trafił czysto w futbolówkę. Sędzia doliczył dwie minuty do pierwszej połowy, lecz te, nie przyniosły żadnych ciekawych wydarzeń.
2. połowa:
Drugą połowę z większym entuzjazmem rozpoczęli piłkarze z Werony, a Inter w dalszym ciągu grał w dość leniwy sposób. W 51. minucie dobre wejście w pole karne zaliczył Federico Dimarco, lecz po jego podaniu Edinowi Dzeko nie udało się wyprzedzić obrońcy Gialloblu i skierować piłki do siatki. W 63. minucie piłkę do bramki Hellasu skierował ponownie Lautaro Martinez, lecz sędzia dopatrzył się wcześniejszego przewinienia Argentyńczyka. W 68. minucie Simone Inzaghi zdecydował się przeprowadzić podwójną zmianę. Z boiska zeszli Edin Dżeko oraz Hakan Calhanoglu, a w ich miejsce pojawili się Joaquin Correa oraz Kristjan Asllani. Na kwadrans przed upływem regulaminowego czasu gry zagotowało się w polu karnym Interu, lecz żaden z piłkarzy gości nie zdołał trafić do bramki Nerazzurrich. Na podwójną zmianę znowu zdecydował się szkoleniowiec Interu, Nicolo Barella zmienił Henrikha Mkhitaryana, a Robin Gosens wszedł za Federico Dimarco. W 81. minucie Kristjan Asllani pięknym zwodem minął obrońcę Hellasu i oddał piękny strzał zza pola karnego. Piłka minęła jednak słupek o centymetry. Inter w ostatnich minutach meczu starał się kontrolować spotkanie i raz po raz budował akcje na połowie gości. Trafić z dystansu próbował między innymi Matteo Darmian, lecz jego strzał był niecelny. Simone Inzaghi zdecydował się dokonać ostatniej zmiany, w wyniku której na boisku pojawił się Valentin Carboni zmieniając swojego rodaka, Lautaro Martineza. Sędzia doliczył do drugiej połowy 4 minuty w ciągu których to Hellas szukał bramki dającej wyrównanie. Zadanie to nie udało się przyjezdnym, co oznaczało zwycięstwo Interu w tym meczu.
Składy wyjściowe:
Inter (3-5-2): 24 Onana; 37 Skriniar, 15 Acerbi, 95 Bastoni; 36 Darmian, 5 Gagliardini, 20 Calhanoglu, 22 Mkhitaryan, 32 Dimarco; 9 Dzeko, 10 Lautaro
Rezerwowi: 21 Cordaz, 31 Brazao, 2 Dumfries, 6 De Vrij, 8 Gosens, 11 Correa, 12 Bellanova, 14 Asllani, 23 Barella, 33 D'Ambrosio, 42 Curatolo, 45 Carboni, 46 Zanotti
Trener: Simone Inzaghi
Hellas Verona (3-4-2-1): 1 Montipò; 27 Dawidowicz, 6 Hien, 17 Ceccherini; 29 Depaoli, 61 Tameze, 14 Ilic, 3 Doig; 30 Kallon, 8 Lazovic; 19 Djuric
Rezerwowi: 22 Berardi, 34 Perilli, 4 Veloso, 9 Henry, 11 Lasagna, 20 Piccoli, 21 Gunter, 23 Magnani, 24 Terracciano, 32 Cabal, 42 Coppola, 70 Bragantini, 77 Suleman
Trener: Marco Zaffaroni
Komentarze (52)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
chyba przedstawiać nie trzeba
A tak zupełnie serio to obowiązkowe zwycięstwo, nie przyjmuję bić innego do wiadomosci
Szymek: wpuszczam Gagsa
Fuck Logic
Dlaczego marnujemy tak bardzo potencjał asllaniego kosztem gagi
? WTF przecież asllani wchodząc na boisko zrobił więcej niż cała nasza podstawa pomoc która wyszła dzisiaj.
Lautaro top szkoda tylko że ten drugi gol nie został uznany bo forme ma niezłą.
Oby wygrać z Milanem bo na razie i my i oni bez formy
najważniejsze 3 punkty i pozycja w tabeli. oprócz Napoli ta liga jest tak słaba, że aż się przykrzy.
Do zobaczenia w środę
