Noah Atubolu stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych bramkarzy w Europie, a Inter Mediolan, Juventus oraz Bayer Leverkusen uważnie monitorują sytuację golkipera Freiburga przed zbliżającym się letnim oknem transferowym.
Zainteresowanie Interu Atubolu jest dobrze udokumentowane - urodzony w 2002 roku Niemiec postrzegany jest jako opcja rezerwowa na wypadek komplikacji w negocjacjach dotyczących Guglielmo Vicario z Tottenhamu. Według Fussballdaten, sam Tottenham również dodał Atubolu do swojej listy życzeń, potencjalnie jako konkurenta lub w przyszłości następcę Vicario.
Juventus tymczasem mocno naciska. Bianconeri chcą przebudować swoją obsadę bramki, a skauci klubu wystawili bardzo pozytywne raporty na temat numeru jeden Freiburga. Raporty skautingowe w całej Europie są zresztą wyjątkowo zgodne i entuzjastyczne.
Atubolu łączy znakomity spokój w sytuacjach sam na sam z bardzo dobrą grą nogami, funkcjonując momentami jak zawodnik z pola przy rozegraniu piłki. Jego dominacja w powietrzu oraz kontrola pola karnego zapewniają dodatkowe poczucie bezpieczeństwa defensorom.
Freiburg przygotowuje się więc na jego odejście, ale na własnych warunkach. Klub oczekuje kwoty między 30 a 35 milionów euro, czyli powyżej obecnej wartości rynkowej zawodnika, wynoszącej około 20 milionów.
Rosnące zainteresowanie ze strony czołowych klubów Europy systematycznie jednak podbija tę cenę.
Dla Interu Atubolu pozostaje opcją awaryjną, a nie priorytetem. Głównym celem wciąż jest Vicario, ale przy tak dużej konkurencji posiadanie wiarygodnej alternatywy jest po prostu rozsądnym planowaniem.
Komentarze (0)