Felietony

Luci a San Siro (41)

Autor:
ponad 15 lat temu
2144
41

Hanno ragione, hanno ragione

mi han detto:"E' vecchio tutto quello che lei fa,

 

Nieczęsto zdarza mi się pisać na tej stronie. Bo też nieczęsto czuję się kompetentny na tyle, by wypowiadać się na poważne tematy związane z moją drużyną. Dzisiaj jednak nie aspiruję do roli eksperta. Dzisiaj przemawia przeze mnie myślenie kibica, który poczuł się zwyczajnie zawiedziony. Wychodząc wtorkowej nocy zapłakany z San Siro, patrząc na gasnące światła, stanęło mi przed oczami ostatnie 11 miesięcy czarno-niebieskiej historii.

Ostatni raz na tej stronie pisałem właśnie 11 miesięcy temu – w trakcie wspaniałego majowego karnawału zwycięstw, w przededniu madryckiej koronacji Interu na władców Europy. Nie minę się chyba z prawdą mówiąc, że każdy z nas doskonale pamięta te dni godzina po godzinie, gol po golu. Pisałem wtedy o fenomenie ówczesnego Interu, swoistej grupy 'chłopaków po przejściach'. Chłopaków zebranych z najróżniejszych części świata, wielokrotnie już skreślanych, niedocenianych wyszydzanych – tak samo jak wielokrotnie wyszydzany był sam Inter. Pisałem też, że w Madrycie wybiegną na boisko ze świadomością 'now or never'. Ta grupa, której niejeden raz odmawiano talentu i fantazji, szła po triumf w rytm słów jednego z legendarnych hymnów nerazzurrich, w którym Luciano Ligabue śpiewa że

 

non si puo sempre perdere![hide]

 

Dzisiaj jednak nie ten utwór towarzyszył wszystkim wychodzącym ze stadionu i wracającym do domów w stylu Julio Cesara – na piechotę, w milczeniu, ze spuszczoną głową. Tym razem bezwiednie, niczym niechciany bumerang wróciła druga piosenka przytoczona przeze mnie w maju – 'Luci a San Siro' Roberto Vecchioniego. Smutna ballada o Mediolanie, o quartiere San Siro, o tym czego już nie ma.

 

Luci a San Siro di quella sera

che c'è di strano siamo stati tutti là,

 

Wszyscy byliśmy we wtorek na San Siro. Wszyscy widzieliśmy klęskę z Schalke, mając świeżo w pamięci białe flagi wywieszone w sobotę w starciu z Milanem. I nic dziwnego, że nie mamy dziś uśmiechów na twarzy. W ciągu 4 dni przegraliśmy właściwie wszystko, co miało jakiekolwiek znaczenie w perspektywie całego sezonu. Nie winię Leonardo za to, że wymyślił swoją ofensywną fantazję. Nie winię go za to, że wiecznym uśmiechem i bombardowaniem szatni pozytywną energią chciał wygrać mistrzostwo, bo przecież niejednokrotnie w futbolu siłą woli i chartem ducha wchodziło się na szczyt. Nie winię Leonardo za to, że jest Paolo Coelho futbolu – że w intelektualnym wizerunku, emocjonalnych wypowiedziach i przepisach na harmonię i radość gry widział panaceum na uleczenie Interu, zakwaszonego nieadekwatnym podejściem Rafy Beniteza. Winię go jednak za to, że dopuścił się zbrodni dużo poważniejszej – że odważył się żyć snem wielkości w realnym życiu. Niemniej jednak, o to samo oskarżam i obwiniam wszystkich – od Massimo Morattiego i Marco Branci po piłkarzy, którzy biegają w czarno-niebieskich koszulkach.

 

Fa la mia vita, fa la tua vita

tanto doveva prima o poi finire lì

 

Jasne, nie można wiecznie wygrywać. W końcu nieumiarkowanie jest jednym z grzechów głównych. Niemniej jednak nikt też nie kazał nam podcinać sobie samym skrzydeł, co Massimo Moratti zrobił w lecie, nie wpuszczając niemal kropli świeżej krwi do szatni zespołu. Problemem obecnego Interu nie jest zmęczenie, brak talentu czy umiejętności. Problemem Interu jest sam Inter, i to bynajmniej nie Inter dzisiejszy, ale ten z wczoraj. Bo kryzys nie zaczął się z Benitezem czy kontuzją Waltera Samuela. Kryzys Interu zaczął się 22 maja 2010, a jego źródła leżą prawdopodobnie wciąż na murawie Santiago Bernabeu. Kryzys Interu to jego zwycięstwa. Zwycięstwa, na które nikt nie był najwyraźniej przygotowany i z którymi nikt nie umiał sobie poradzić.

Bo sukces trzeba umieć zagospodarować. I ta zasada nie ma wyjątku dla zeszłorocznego festiwalu Interowych triumfów. Nie chcę w tym miejscu przytaczać frazesów i bon-motów o tym że 'trudniej jest utrzymać się na szczycie niż na niego wejść' itp., aczkolwiek w wielu dziedzinach życia, a futbol jest z pewnością jedną z nich, pozostanie w miejscu to krok w tył. Inter swojego sukcesu nie zagospodarował. Piłkarze nie wyzwolili w sobie nowych pokładów ambicji i sportowej złości, spoczęli na laurach. Moim skromnym zdanie nie bez racji są też ci, którzy wspominają w tym przypadku bezwarunkowe oddanie się José Mourinho, który być może jako jedyny potrafił w tych ludziach wyzwolić maksimum koncentracji i ukryte pokłady wiary w siebie. Jeśli to prawda, to zrobił to na tyle skutecznie, że albo wyssał je w całości, albo metody odkrywkowe zabrał ze sobą do Madrytu. Obecnym piłkarzom Interu zwyczajnie nie chce się poświęcać do końca, nie chce się umierać za każdą bramkę, każdy mecz. Może nie widzą już celu, może nie wierzą we własne zmartwychwstanie następnego dnia. Fakt faktem, nie ma już drużyny.

Julio Cesar raz ratuje nas od blamażu, raz sam nas nad granicę tego blamażu prowadzi. Lucio obudził w sobie demony przekraczania środkowej linii, Ranocchia sam do końca nie wie chyba, czego od niego oczekują. Chivu najpierw strzela we własnych kolegów i trenera oskarżeniami o brak zaangażowania, potem daje wyraz swojemu uwielbieniu do czerwieni. Sneijder zieje frustracją i strzela po trybunach, Stanković nie umie już nadążyć za tempem młodych wilków. Eto'o (przy całym szacunku dla jego tegorocznego dorobku) widzi w sobie zbawcę jedynego i najbardziej uprawnionego, zwłaszcza że inni zbawcy etatowi – Milito i Pandev – bynajmniej nie palą się do otwarcia ognia i ostrzelania rywala. Cambiasso i Maicon są cieniami samych siebie. Najbardziej w tym wszystkim żal mi jednak graczy pokroju Thiago Motty i Houssaine Kharji – im akurat zaangażowania odmówić w większości nie można. Grają na nieswoich pozycjach lub najzwyczajniej wymaga się od nich zbyt wiele. My, kibice, też popadliśmy w swego rodzaju paranoję – czekamy na szczelną defensywę i festiwal bramek, w desperacji posuwając się nawet do oczekiwania goleady także od tych wymienionych wyżej rzemieślników. Jestem niemal pewien, że gdyby mogli, oni akurat – ramię w ramię z próbującymi to poskładać do kupy Zanettin i Materazzim – nie zastanawialiby się ani chwili, oddając życie na boisku. Nie ich wina, że czasem nawet to nie wystarcza.

 

Milano mia portami via, fa tanto freddo,

ho schifo e non ne posso più,

 

Mam już dość tego sezonu. Kontuzji i upokorzeń, konfliktów wewnątrz załatwionych za pomocą prasy. Ślepoty i ignorowania problemów, dobrej miny do złej gry. Może to już stare, może to staromodne, ale chcę z powrotem swoją drużynę.

 

facciamo un cambio prenditi pure

quel po' di soldi quel po' di celebrità

ma dammi indietro la mia seicento,

i miei vent'anni e una ragazza che tu sai

 

Chcę z powrotem Inter Mediolan. Niekoniecznie coraz bardziej włoski, niekoniecznie coraz bardziej brazylijski. Chcę Inter z charakterem, Inter walczący, Inter mający swój styl i swoje cechy charakterystyczne. Nie chcę wielkich pieniędzy, gwiazdorstwa, celebrytów na meczach. Chcę chłopaków wychowanych na marzeniach, chłopaków stworzonych do biegania za piłką w każdej sekundzie życia.

Jedyne czego nie chcę, to powrotu do mentalności przegrywania. Nie chcę znowu spuszczonych głów, 2. czy 3. miejsc. Oczywiście, jako kibic wierzę, że możemy jeszcze wiele wygrać w tym sezonie, nawet te nieszczęsne 4 bramki w Gelsenkirchen. Nie jestem tylko pewien, czy w ogóle tego chcę. Po części dlatego, że nie zasługujemy na półfinał LM czy Scudetto, przegrywając najważniejsze mecze sezonu. Ale nie chcę też dawać piłkarzom i Morattiemu kolejnej wymówki do petryfikacji Interu, zachowywania statusu quo i co za tym idzie, zaprzestania zmian w drużynie. Nie chcę kolejnej Benitez-gate, kiedy kontuzje i zmęczenie siłownią było dla wszystkich piłkarzy uniwersalnym wytłumaczeniem.

Bo nie chcę już przeżyć takiego wieczoru, kiedy wychodzę z Meazza i mam wrażenie, że Vecchioni ma rację, mówiąc że

 

Luci a San Siro non ne accenderanno più

 

 

Tagi:
udostępnij

Zobacz też

Stajnia Ausiliasza (21)

02.04
19:37

Czego życzyć sobie w 2025? Tego samego, co w 2024. Podsumowanie roku (9)

30.12
17:03

Komentarze (41)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
07.04.2011 o 23:29 przez KochamInter
KochamInter
Ale gdy przegrywamy zdaje sobie sprawę jak bardzo ten klub kocham
07.04.2011 o 23:27 przez Fqrve
Fqrve
<img src="/files/emoticons/9" alt="&lt;brawo&gt;" /> <img src="/files/emoticons/9" alt="&lt;brawo&gt;" />
07.04.2011 o 23:11 przez Francisco
Francisco
Świetnie ujęte. Sam ostatnio nie miałem nawet słów by opisać to co dzieje się z Interem w ostatnim czasie. <br />
<br />
Pokazałeś te wszystkie stłumione emocje które we mnie siedziały, a których nie potrafiłem opisać. Dziękuję Ci.
07.04.2011 o 23:02 przez Odin91
Odin91
Smutne podsumowanie, ale właściwie ze wszystkim się zgadzam. Trochę tylko szkoda, że tak odstawiłeś Milito, mimo wszystko, on by bardzo chciał grać na swoim poziomie. Mam wciąż nadzieję, że te Schalke go obudziło. Zobaczymy.
07.04.2011 o 23:00 przez Helton
Helton
czytac mi sie nie chce <img src="/files/emoticons/13" alt=" :P " /> Popraw czcionke
07.04.2011 o 22:47 przez whein
whein
jak dla genialny wpis<img src="/files/emoticons/10" alt=" :) " /> ze wszystkim zgadzam sie w 100% !
07.04.2011 o 22:45 przez Zzzz
Zzzz
&quot;Nieczęsto zdarza mi się pisać na tej stronie. Bo też nieczęsto czuję się kompetentny na tyle, by wypowiadać się na poważne tematy związane z moją drużyną.&quot;<br />
<br />
oj za skromny jesteś ;) <br />
pisz częściej<br />
świetny felieton, brawo!
07.04.2011 o 22:41 przez Bartekwawa
Bartekwawa
Zgadzam sie z Tobą w 100%. a tak wogóle super piszesz. masz talent<img src="/files/emoticons/15" alt="&lt;forza&gt;" />
07.04.2011 o 22:41 przez Imrahil
Imrahil
i bardzo dobry news
07.04.2011 o 22:40 przez matim23
matim23
z góry przepraszam chłopaki, ale pierwszy news to spore problemy <img src="/files/emoticons/12" alt=" :D " />
07.04.2011 o 22:37 przez Vancore
Vancore
Hmm czcionka do poprawy to po pierwsze... reszta jak przeczytam <img src="/files/emoticons/13" alt=" :P " />

Shoutbox

Kredence 01.09.2026 17:34

Reszta pozycji uważam jest świetnie zabezpieczona

Kredence 01.09.2026 17:34

Na dzisiaj realnie widzę tylko problem przy słabszej dyspozycji Akanjiego lub kontuzji Stonesa, wtedy nie mamy nikogo kto naturalnie może grac jako centralny obronca

Kredence 01.09.2026 17:30

Kumasz co mam na myśli

Kredence 01.09.2026 17:30

Tylko cny jedna kwestia - poszerzenie kadry do stanu że masz 20 bardzo dobrych graczy to jak wzmocnienie pierwszego składu, bo w pierwszym składzie mimo rotacji nie uświadczysz już praktycznie śmieci

Cny 01.09.2026 17:29

Ave ale Jones spence i Stones nie bardzo przychodzą z myślą o zastąpieniu starej gwardii, tylko jako realna opcja do pierwszego składu. tylko właśnie opcja a nie pewniak.

Kredence 01.09.2026 17:28

O grze z piłką przy nodze nawet nie mówię, bo to przepasc

Cny 01.09.2026 17:28

oczywiście dlatego ja czekam, nie będę jechał za te ruchy jak z łysą kobyłą ale też nie będę mówił że fantastycznie. fantastycznie by było jakby pierwsze opcje wypaliły ;)

Kredence 01.09.2026 17:28

Chodzi o to że ma wszystko by być lepszym od Akanjiego

AveCaesar 01.09.2026 17:27

Nie mamy nikogo innego na ŚO.

AveCaesar 01.09.2026 17:27

Stones to zawodnik do pierwszego składu chyba, że mu coś pęknie.

Kredence 01.09.2026 17:26

Z ocenami trzeba klasycznie zaczekać

AveCaesar 01.09.2026 17:26

Ciekawe czy widok Pavarda z prawej strony będzie częstszy. Zrobił tam więcej niż LH przez całe spotkanie. W czasie meczu też często LH się cofał/zostawał. A Benji zapierniczał do przodu. W zimę można spróbować sprzedać Brazylijczyka i poszukać lewonożnego ŚO. Świetnie jakby umiał zabezpieczyć ŚO w rotacji.

Kredence 01.09.2026 17:26

Generalnie masz rację, że na dzisiaj wygląda to jak poszerzenie kadry, a nie bezpośrednie wzmocnienie 1 składu, ale no właśnie na dzisiaj. Wszyscy trzej Anglicy mają realna szansa okazac się graczami do 1 składu, to nie jest tak, że wzięliśmy leszczy tylko jednak ogranych gości, uznanych jak Stones czy z potencjałem do wzrostu jak Spence i Jones

AveCaesar 01.09.2026 17:26

Ciężko żeby nie byli wzmocnieniami skoro połowa składu z poprzedniego sezonu nie nadawała się już do gry. De Vrij nie ogarnął. Acerbi nie nadawał się do tego co chce grać Chivu. Bisseck grał tylko dlatego, że Acerbi już nie dawał rady. Pół roku przesiedział na ławie. Darmian oraz Sommer w ogóle już się nie nadawali. Dumfri tyle, że strzelał, w grze go nie było. Frat do nas nie pasował nic, a nic. Miki wreszcie (miejmy nadzieję) został siódmym pomocnikiem do gry.

Cny 01.09.2026 17:10

slucham argumentów, a nie opinii bo wychodzi że poza przywaleniem się do mojej osoby nie bardzo wiesz co by napisac

Cny 01.09.2026 17:08

że Jones będący mixem Barelli, Hakana i ziela ale nadal nie oferujący siły i dryblingu to piłkarz którego nam rzeczywiście brakowało?

Cny 01.09.2026 17:08

czasami to dobrze, ale czy na prawdę spence i Jones w twojej opinii piłkarze którzy sprawiłoby że zastępując denzela i Zielińskiego sprawiłoby że a Arsenalem rywalizacja w LM byłaby mniej jednostronna?

Cny 01.09.2026 17:06

ale w tym momencie nie powiesz że pierwszy skład lepszy niż rok temu. kadra szerszą i mega wyrównana owszem

Cny 01.09.2026 17:06

oby każdy wypalił z nich

Cny 01.09.2026 17:05

no nie bo każdy z nich jest alternatywą a nie pierwszym wyborem

Archiwum shoutboxa

Sonda

Kto zagrał najlepiej z Cagliari?

Polls answer

Publicystyka

Stajnia Ausiliasza (21)

02.04
19:37

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Roma

    2

    6

  • 2

    Inter

    2

    6

  • 3

    Milan

    2

    6

  • 4

    Juventus

    2

    6

  • 5

    Atalanta

    2

    6

  • 6

    Lazio

    2

    6

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

  • 1

    Donyell Malen

    5

  • 2

    Hakan Çalhanoğlu

    2

  • 3

    Hassane Kamara

    2

  • 4

    Gustavo Varela

    2

  • 5

    Anastasios Douvikas

    2

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 29687

Liczba newsów: 53548

Liczba komentarzy: 628903

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

21x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

10x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się