Felietony

Marzenie spełnione! Relacja z trybun Stadio Giuseppe Meazza (19)

Źródło: inf. własna
ponad 4 lata temu
4303
19

Interowi Mediolan zacząłem kibicować w 2003 roku. Miałem wtedy 8 lat, a piłkarzy takich jak Adriano, Recoba, Martins, Stanković, Cordoba, Materazzi, Toldo czy Il Capitano Javier Zanetti przedstawił mi sąsiad, z którym mój brat grywał w Pro Evolution Soccer 3. Od tamtej pory moje serce było czarno-niebieskie, a 24. października 2021 mogło bić wspólnie z tysiącami innych serc na Stadio Giuseppe Meazza podczas derbowego pojedynku z Juve. Zapraszam na relację z mojej pierwszej wizyty na San Siro!

Korzystając z przeprowadzki do Wrocławia, który oferuje połączenia lotnicze z Mediolanem (Bergamo) postanowiłem spełnić jedno ze swoich największych marzeń - obejrzeć Inter Mediolan zmagający się z Juventusem podczas Derbów Włoch na Stadio Giuseppe Meazza. Lot zaplanowany był na piątkowy wieczór, lądowanie w Bergamo, a następnie transfer do Mediolanu. Razem z narzeczoną wiedzieliśmy, że jeszcze tego samego dnia będziemy stać pod legendarną katedrą Duomo, którą od tylu lat mogliśmy podziwiać podczas wielkich spotkań Interu jedynie z poziomu ekranu monitora. Już sam dworzec Milano Centrale zrobił na nas piorunujące wrażenie, a przecież to dopiero pierwszy kontakt z Mediolanem! Szybko udaliśmy się do hotelu, a następnie ruszyliśmy w kierunku Piazza di Duomo. Emocje rosły z każdym krokiem, który zbliżał nas do serca włoskiej stolicy mody. Pod Duomo byliśmy około godziny 23:30, nad wieżami Katedry królował srebrzysty księżyc, a na samym placu nie było tłumów. Moment, w którym stanęliśmy pierwszy raz przed główną fasadą budynku zostanie ze mną do końca życia... brakuje słów, aby opisać emocje towarzyszące tej chwili. Staliśmy tam po prostu wpatrując się w majestatyczną figurę Duomo chłonąc każdy moment, a do oczu napływały łzy. Wiedziałem, że ten moment pod katedrą Duomo to pierwszy element spełniającego się marzenia, aby zobaczyć na żywo ukochany klub. Padnięci po locie, z perspektywą całodziennego zwiedzania następnego dnia, wróciliśmy do hotelu zwiedzając przy okazji galerię Vittorio Emanuele II, która znajduje się bezpośrednio przy Duomo. Dzięki późnej porze mogliśmy cieszyć się możliwością podziwiania wszystkich detali tego miejsca, a urok zwiedzania o tej porze poznaliśmy dopiero następnego dnia.

Następnego dnia mieliśmy zaplanowane zwiedzanie Katedry Duomo, na co poświęciliśmy pierwsze godziny sobotniego poranka. Na Piazza di Duomo dotarliśmy w okolicach 8:30, a na miejscu od razu uderzył nas ogrom osób, które znajdowały się na placu przed główną fasadą. W pamięci zdecydowanie zachowamy nocne, klimatyczne Duomo. Zwiedzanie katedry rozpoczęliśmy od spaceru dachem. Ogrom detali, jakie znajdują się na tym obiekcie jest niesamowity. Bezdyskusyjnie każdy powinien zobaczyć to na własne oczy. Żadne zdjęcia nie oddają tego, co można poczuć będąc na dachu Duomo i podziwiając ten cud architektury z bliska. Po zwiedzeniu dachu skierowaliśmy swoje kroki do wnętrza katedry, a następnie, po krótkiej przerwie na zdalne rozpoczęcie studiów w eleganckiej restauracji McDonalds (niech żyje XXI wiek! PS. Żeby wyklarować - nie stołowaliśmy się w fastfoodach, po prostu potrzebowaliśmy szybko gdzieś usiąść i mieć dobre połączenie WiFi), ruszyliśmy do muzeum Katedry Duomo.

Całość robiła bardzo duże wrażenie, ale zwiedzając muzeum żyłem już naszym następnym przystankiem w planie dnia - wizytą na Stadio Giuseppe Meazza. Po wyjściu z wystawy skierowaliśmy nasze kroki na czerwoną linię metra, skąd po przesiadce w fioletową linię trafiliśmy pod stadion. Uśmiech jaki pojawił się na twarzy po prostu nie schodził i dopiero pod bramkami zebrałem się na jego ograniczenie, żeby nie zostać uznanym za jakiegoś obłąkańca. Na bramkach szybkie sprawdzenie certyfikatu Green Pass i już byliśmy w drodze do pierwszej części muzeum. Na parterze znajdowała się historia wielkich wydarzeń, które odbywały się na San Siro, a górne piętro podzielono na część poświęconą Interowi oraz część poświęconą AC Milanowi. Możliwość zobaczenia z bliska koszulek legendarnych zawodników Interu takich jak Meazza, Mazzola, Zanetti, Ronaldo czy Julio Cesar było niesamowitym przeżyciem, które dodatkowo podgrzało atmosferę derbowego pojedynku.

Po wyjściu skierowaliśmy swoje kroki na stadion. Nie mogłem wyjść z podziwu, byłem przy tych samych ściankach, na których udzielane są wywiady, przechodziłem przez te same korytarze, na których od lat obserwowałem swoich idoli. Obecność na Stadio Giuseppe Meazza to prawdziwe spełnienie marzenia, które jest ze mną od wspomnianego we wstępie 2003 roku. Na miejscu do zwiedzania dostępne są szatnie obu klubów - zarówno AC Milanu, jak i Interu Mediolan. Zwiedzając obiekt w sobotę, a nie w dzień meczu zyskaliśmy możliwość pobycia w każdym z miejsc nieco dłużej napawając się chwilą i utrwalając ją w naszej pamięci. Bez wątpienia zarówno na mnie, jak i na Patrycji największe wrażenie zrobił tunel prowadzący na stadion. Był on przygotowany pod derbowy pojedynek z Juve, cały w barwach Interu Mediolan. Z głośników nadawany był dźwięk trybun pełnych tifosi, które wybuchały entuzjazmem w końcowym momencie tunelu, przez co każdy mógł poczuć to, co czują piłkarze wchodząc na płytę stadionu. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się, że podczas zwiedzania muzeum będę miał możliwość znaleźć się na murawie Stadio San Siro. Niesamowite uczucie!

Na wyjściu pozycja obowiązkowa, czyli Inter Store. Do sklepu trafiły koszulki z minionych sezonów, które są po prostu świetne - są tam trykoty z sezonu 90/91, 92/93, a nawet z finału Pucharu Europy 1964, kiedy to Inter pokonał Real Madryt 3:1 i został Mistrzem Europy. Po zakończeniu zwiedzania emocje były tylko większe - wróciliśmy do centrum i kontynuowaliśmy eksplorowanie miasta, czego opisem nie będę was zanudzał.

Na derbowy pojedynek w niedzielę wybraliśmy się w okolicach godziny 18:30, aby na miejscu być ok. 19:30 - 20:00, a tym samym załapać się na rozgrzewkę. Nasze miejsca znajdowały się na 216 sektorze Secondo Blu i pomimo początkowych obaw co do widoczności okazało się, że uda się komfortowo obejrzeć spotkanie bez potrzeby korzystania z lornetek. Atmosfera derbowego pojedynku była bardzo wyraźnie odczuwalna, a my, oglądając rozgrzewkę, oczekiwaliśmy z niecierpliwością na pierwszy gwizdek arbitra.

I w końcu nadszedł ten moment. Z głośników usłyszeliśmy C'e Solo Inter, które rozpoczęło się od fragmentu:

E mi torna ancora in mente l'avvocato Prisco
Lui diceva che la serie A è nel nostro DNA
Io non rubo il campionato
Ed in serie B non son mai stato

a szczególnie dwa ostatnie wersy zostały wykrzyczane bardzo głośno w kierunku tifosich Juve, którzy zasiadali na najwyższych sektorach Stadio Giuseppe Meazza. "Ciary" gwarantowane! Niestety - na meczach nie ma już Pazza Inter Amala, a tylko I M Inter. Oglądanie spotkania z poziomu trybun było niesamowicie satysfakcjonujące. Chłonąłem każdy kontakt z piłką, każde podanie, każdą próbę strzału. Moment, w którym cały stadion eksplodował radością po bramce Dzeko pozostanie dla mnie pamiątką do końca życia.

Niestety w 89. minucie Samir Handanović, pomimo naszego głośnego dopingu, nie zdołał obronić rzutu karnego i mój pierwszy mecz na Stadio Giuseppe Meazza zakończył się podziałem punktów.

W poniedziałek czekał nas powrót do Wrocławia. Nie bez przygód, ale udało nam się dostać na lotnisko w Bergamo (unikajcie Autostradale, nie kupujcie biletów "w dwie strony", bo okazuje się, że nie jest to ŻADNA gwarancja tego, że o określonej godzinie wyjedziesz na lotnisko...).

To były naprawdę intensywne trzy dni, które są zwieńczeniem osiemnastoletniego czasu oczekiwania na to, aby znaleźć się na Stadio Giuseppe Meazza i zobaczyć swój ukochany klub w walce z odwiecznym rywalem. Jednego jestem pewien - z pewnością nie był to mój ostatni wylot do Mediolanu i mam nadzieję, że już wkrótce znów będę miał okazję wspierać moją drużynę z poziomu trybun Stadio San Siro.

Forza Inter!

Zobacz też

Stajnia Ausiliasza (20)

02.04
19:37

Z Mediolanu przez Paryż do Turcji (25)

27.05
17:00

Komentarze (19)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
27.10.2021 o 14:26 przez Bartez
Bartez
Gratulacje! Też muszę się jeszcze na Giuseppe Meazza wybrać. Jak na razie jedno z marzeń też już spełniłem - byłem na meczu Interu ale wyjazdowym. Wembley w Londynie z Tottenhamem - Liga Mistrzów. Piękna to była sprawa. Forza Inter! :)
26.10.2021 o 16:51 przez pablo77
+2
pablo77
Super, gratuluję ! Mój pierwszy wyjazd do Mediolanu na mecz był w 2019, 22 Października i mecz w LM z BVB, niesamowita przygoda, także doskonale rozumiem co przeżywałeś :)
26.10.2021 o 15:08 przez ForzaSimon
+1
ForzaSimon
Byłem w 2017 na derbach Mediolanu. Jak wszedłem na stadion to nie mogłem oddechu złapać. Niesamowite robi wrażenie. No i Zapata w 97 dla Milanu na 2:2, oglądając w tv bym sie wku*wił, a na stadionie jakoś lżej to przeszedłem, bo cał czasy byłem pochłonięty atmosferą i banan z twarzy nie znikał
26.10.2021 o 13:48 przez Omen
+1
Omen
Ja lecę na Napoli o ile nie będzie znowu lockdownu.Forza Inter!
26.10.2021 o 09:43 przez BoniunioBDG
+2
BoniunioBDG
Gratki za spełnione marzenia :serce: loveinter (y)
26.10.2021 o 09:32 przez FReeFonix
+4
FReeFonix
Śledziłem relację na fb Jarek, gratuluję udanego wyjazdu i oby jak najwięcej takich. Zazdroszczę, że zobaczyłeś gola w takim meczu, mi się jeszcze gola na żywo nie udało zobaczyć, a na 3 meczach byłem 😂
26.10.2021 o 10:21 przez AlwaysRemember
+2
AlwaysRemember
Dzięki Tomek :) moment jak wszyscy skandowali nazwisko Dzeko był niesamowity!
26.10.2021 o 01:49 przez ciechan
+1
ciechan
Gratuluję pięknej podróży. Również sam kiedyś taką odbyłem, mecz z Lazio skończył się 0:0 jeszcze za czasów Spalettiego. W Mediolanie się oświadczyłem, więc prócz tego, że od zawsze marzyłem, żeby tam być, to stwierdziłem, że zaprogramuje przywiązanie do tego miejsca również mojej żonie. Dlatego mój sentyment do tego miasta jest już niezależny od Interu. Sam Mediolan jest świetny i stosunkowo dobrze skomunikowany, wystarczą dwa intensywne dni zwiedzania, ale warto zagospodarować więcej czasu i zwiedzić Como, Veronę, Bergamo czy Lugano, rzut beretem jest również Liguria, której nie udało mi się jeszcze zwiedzić, ale szczególnie latem, jest to piękne miejsce.
Miasto jest nowoczesne, otwarte, czuć na każdym kroku fanatyzm do piłki i gęstą atmosferę dwóch nie do końca uwielbiających się klubów, ale mimo wszystko w granicach dobrego smaku. Wspaniałe mam stamtąd wspomnienia i życzę każdemu takiej wyprawy, dla kibica Interu to jest absolutny must have, loty są bardzo tanie, a Włochy łatwe do eksplorowania. Wiem co mówię, bo w kilku miejscach już byłem. Włochy wspominam najlepiej.
26.10.2021 o 01:12 przez bobogol
+2
bobogol
gratuluje spelnionego marzenia, San Siro wyłaniające się na koniec spaceru ze starego metra to jeden z lepszych widoków mojego życia.
z tego miejsca chciałem pozdrowić wszystkie ryjki, którym odwołano Inter-Lazio na pierwszym wyjeździe FDP :)
25.10.2021 o 22:04 przez jacodj
+1
jacodj
Doskonale pamiętam pierwszy raz na Meazza. Szkoda że wtedy przegraliśmy z Bolonią zero jeden.
Pozdrawiam wszystkich z naszego autobusu!
25.10.2021 o 21:27 przez keloo08
+2
keloo08
Ależ zazdroszczę. Sam chciałbym spełnić to marzenie. Mam nadzieję że kiedyś tak się stanie. Pozdrawiam i jak zawsze - Forza Inter!
25.10.2021 o 21:32 przez AlwaysRemember
+2
AlwaysRemember
Forza!
25.10.2021 o 20:36 przez SETE
+2
SETE
Fajna relacja ! Pozdrawiam i zycze kolejnych wypadow , co najmniej jednego na runde ;)
25.10.2021 o 21:33 przez AlwaysRemember
+1
AlwaysRemember
Oby się spełniło :D
25.10.2021 o 20:28 przez webo123
+1
webo123
Aż mi się przypomniał mój pierwszy raz na San Siro🖤💙 też spełnione marzenie i też niezapomniane chwile;
Pozdrawiam Jarek i Patrycja 😀
25.10.2021 o 20:29 przez AlwaysRemember
AlwaysRemember
Pozdro Jacek!
25.10.2021 o 20:04 przez Pader88
+1
Pader88
Świetne przeżycia, niesamowity mecz i fajna relacja ale czy Ja dobrze zrozumiałem i chcesz nam powiedziec że będąc w ogóle we Włoszech jadłeś w McDonalds ?! 🤌🏻🤌🏻🤌🏻🤌🏻
25.10.2021 o 20:25 przez AlwaysRemember
+1
AlwaysRemember
Potrzebowaliśmy tylko stolika i WiFi :) stołowaliśmy się raczej w różnych polecanych miejscach, które mieściły się w naszym budżecie. McDonalds czy tego typu fastfoody nawet nie wchodziły w rachubę
25.10.2021 o 20:03 przez Radek
+1
Radek
Brawo Zuchu!

Shoutbox

Vancore 04.07.2026 12:58

wczoraj w ogole mecz na chodzonego na wyyebce, mysleli ze przy 1-0 juz im sie nic nie stanie

Vancore 04.07.2026 12:56

martinez jest poniekad ofiara gry calej kadry i samego siebie, kazdy na boisku szuka nie jego a messiego, a jak juz ma okazje cos kopnac to nie trafia

Krownzay 04.07.2026 11:44

Po meczu z Austrią mówienie, że Hiszpania wygląda średnio to lekki nietakt

Klinsi64 04.07.2026 11:37

Martinez jest niechlujny i takie sa fakty w lidze to uchodzi bo meczów 38 na MŚ musisz być tu i teraz gotowy zeby zrobić coś dużego

Klinsi64 04.07.2026 11:35

masz taki ból dupy o wszystko co z barceloną związane

Klinsi64 04.07.2026 11:35

ojej znowu ten zły Messi xd

HB 04.07.2026 11:25

Hiszpania wygląda średnio?

El_Imprezatore 04.07.2026 11:06

Raczej połączenie dalberta z LH

Rebelde 04.07.2026 10:33

Ciekawy jestem tego Khalailiego. Kolejny Dalbert czy nowy Dumfries

coco 04.07.2026 10:18

Gds - Alla scoperta di Khalaili: appartiene alla minoranza araba di Israele, proviene da una famiglia musulmana originaria di Sakhnin (150 km dalla striscia di Gaza). Ha doti da esterno offensivo, accelerazione nei primi metri impressionante secondo i report di Appiano

Tifosinho 04.07.2026 09:52

No trochę to wygląda jakby innym strzelać nie kazano

Claudio 04.07.2026 09:42

Ile on ma okazji w meczu? No nie ma bo wszystko jest podporządkowane pod Messiego. Lautaro nawet biega za niego i momentami to komicznie wyglądało. Dostał takie a nie inne zadania i nazywanie go oferma przez randomow internetowych jest strasznie zabawne

Klinsi64 04.07.2026 09:28

świetny zawodnik strzela wszedzie on jest dobry

Klinsi64 04.07.2026 09:28

taka jest prawda Lautaro to oferma

Claudio 04.07.2026 08:45

oster 04.07.2026 05:22 oster tragedia, aż dziwne że admin toleruje tą oferme

AveCaesar 04.07.2026 08:15

Podklub

AveCaesar 04.07.2026 08:15

Jakiś niemiecki lub francuski klub już pchalby Bussecka za 70 mln.

AveCaesar 04.07.2026 07:56

Moglibyśmy go zgarnąć jeszcze z Czalobahem

AveCaesar 04.07.2026 07:56

Liverpool jest teraz gotowy wysłuchać poważnych ofert za Virgila van Dijka tego lata, ponieważ holenderski obrońca nie jest już uważany za „nietykalnego”. 🇳🇱 AC Milan złożył zapytania, a kluby z MLS, Saudi Pro League, Galatasaray i Fenerbahçe monitorują sytuację. Liverpool nie poszukuje aktywnie możliwości sprzedaży swojego kapitana, ale zarówno klub, jak i zawodnik rozważą każdą poważną propozycję. (Źródło: @TEAMtalk)

oster 04.07.2026 05:22

Lautaro tragedia, aż dziwne że Messi toleruje tą oferme , znowu przez 4 lata nie wpłynie za niego żadna oferta jak i było po Katarze

Archiwum shoutboxa

Publicystyka

Stajnia Ausiliasza (20)

02.04
19:37

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Inter

    38

    87

  • 2

    Napoli

    38

    76

  • 3

    Roma

    38

    73

  • 4

    Como 1907

    38

    71

  • 5

    Milan

    38

    70

  • 6

    Juventus

    38

    69

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 29519

Liczba newsów: 53386

Liczba komentarzy: 626150

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

21x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

10x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się