Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
smerf1600
08.02.2026 19:03
miałem to napisać że przycenzorzył pięknie
mio85
08.02.2026 19:03
Ja bym wolał zasadę Wengera, ciekawe jakby było z interpretacją
Claudio
08.02.2026 19:02
Szoboszlai ale zayebal
Xucatlan
08.02.2026 18:58
Jakby przepisu o spalonym nie zmodyfikować to i tak będzie decydował centymetr.
mio85
08.02.2026 18:58
Ciekawe czy u nas był spalony przy pierwszej bramce, czy w ogóle to sprawdzali
tytusek25
08.02.2026 18:58
bo jesli robi to na oko technik no to sorry
tytusek25
08.02.2026 18:57
ze tak precycyinie rozrysowuja grafike
tytusek25
08.02.2026 18:57
bardziej ciekawi mnie jak oni mierzą ten moment podania
Drago194
08.02.2026 18:57
taki Inzaghi to miałby w dzisiajszych czasach o 50% bramek mniej xD
timon
08.02.2026 18:56
Tu musi być zero jedynkowe podejście bo inaczej czasem będzie to 2cm, czasem 5 i znowu zaczną się cyrki z arbitrami
Claudio
08.02.2026 18:55
jak nam zagwizdali takiego spalonego to nikt sie nad nami nie litowal, a wrecz przeciwnie. Spalony to spalony. Tez uwazam, że 1-2cm nie powinien decydowac o spalonym, ale na ten moment takie sa przepisy
timon
08.02.2026 18:55
Spalony to spalony. Dzięki var w końcu przestał to być problem. Działa to w dwie strony, my czasem też mamy anulowane bramki przez takie akcje
Drago194
08.02.2026 18:53
atakujący powinien klatka przekroczyć linię spalonego żeby w ogóle je gwizdać
Chuchu
08.02.2026 18:53
Wygląda to głupio, ale spalone zero-jedynkowo można tylko traktować, tu nie można dawać pola do interpretacji, bo dopiero się kontrowersje zaczną
mio85
08.02.2026 18:52
Rzadko się zdarza, żeby mieć dwóch profesorów z tak ulozoną nogą, my mamy Dimarco, Hakana i Ziela. Ciekawe, gdzie bylibyśmy gdyby nie gole że stałych fragmentów
Chuchu
08.02.2026 18:51
Kawałek kolana był wysunięty
mio85
08.02.2026 18:51
Pisałem już, że Dimarco jest Bogiem a my mamy najlepiej bite stałe fragmenty na świecie?
Drago194
08.02.2026 18:51
te spalone to powinny być zmienione jednak
Komentarze (32)
<br />
Do Interu nie wraca się kiedy chce - to prawda. Tylko 9/10 kibiców miałoby żal do MM, gdyby nie przyjął Jose z powrotem, gdyby ten zechciał. <br />
<br />
Sam jestem sceptyczny, jeżeli chodzi o powrót Jose kiedykolwiek na ławkę Interu, ale równocześnie wg mnie jest na tą chwilę najlepszym trenerem dla Interu. Leo na tą chwilę sprawdza się wyśmienicie, ale jeszcze wiele czasu minie, zanim stanie się jednym z najlepszych. Powtórzenie sukcesu z 2009/2010 - zejdźcie na ziemie<img src="/files/emoticons/10" alt="
Jednego Jose tylko nie mogę wybaczyć że mówił że zostanie z nami do końca kontraktu a jednak zrobił inaczej ale teraz mówi podobnie i kto wie o co mu tak naprawde chodzi ... to pewnie kolejna z jego genialnych gierek i nikt nie wie jak bedzie w przyszłości
Leonardo salta con noi, Leonardo salta con noi, Leonardo salta con noi, Leonardo salta con noi<img src="/files/emoticons/9" alt="<brawo>" /> <img src="/files/emoticons/9" alt="<brawo>" /> <img src="/files/emoticons/9" alt="<brawo>" /> <br />
Forza <img src="/files/emoticons/24" alt="<flaga>" /> FC Internazionale
<br />
Gdybym spotkał Jose na ulicy, chętnie bym gościa uściskał za to że miał niemały wkład w pokaźną historię 2010 mojego ukochanego klubu, ale potęgowanie jego magii mija się z celem. Dziś doszło do sytuacji, w której cała gloria zwycięstwa przypisywana jest tylko i wyłącznie Mourinho, to żenujące. Wspominając sukces sprzed roku pierwsi na myśl przychodzą mi Milito, Sneijder, Cesar czy Maicon, doceniam starania Morattiego, całego zarządu i Facchetteiego, nie tylko trenera który wszystkie zasługi sprytnie przelał na swoje konto. <br />
W dodatku Jose myśli chyba sobie, że do Interu to się wraca jak do pustego mieszkania, co druga konferencja słyszę "może kiedyś wrócę, może nie wrócę", facet, to nie Ty o tym decydujesz i radzę Ci to w końcu pojąć. To, czy wrócisz zależy przede wszystkim od tego czy Cię zaprosimy. Od pewnego czasu jego zachowanie przypomina mi frustrata którego przestały kochać kamery. <br />
<br />
A ludzie jak jeden mąż, Jose kochamy Cię i wracaj do nas kiedy chcesz, litości. <br />
<br />
Po prostu, wolę Jose zapamiętać jako świetnego mentora który prowadził naszą armię do walk z największymi klubami Europy, niż faceta który co chwila musi przypominać o swoich sukcesach bo dostaje regularne lanie od Barcelony. <br />
<br />
Także Jose dzięki za wszystko, nam daj spokój a Ty idź sobie prowadź swój madrycki cyrk z wyżelowanym jegomościem na czele dla którego zostawiłeś klub który "kochasz".
zastanowcie wy sie panowie co wy piszecie, jakbym czytal jakies sezonowe dzieci o_O
<br />
Co do jego wypowiedzi, to nie traktowałbym jej serio. Mourinho zyskał w Realu więcej autonomii, ale co dał w zamian? Może obiecał zmienić sposób mówienia o swojej przyszłości i odejściu z Realu?