Felietony

Od niedoszłego policjanta z "kartoflisk" do spadkobiercy Brehme (6)

Źródło: różne
prawie 4 lata temu
3690
6

Inter w zimowym okienku transferowym zasilił swoje szeregi osobą Robina Gosensa, 27-letniego niemieckiego pomocnika. Transfer ten spotkał się z pozytywnym odzewem środowiska fanów Nerazzurrich, ponieważ zawodnik pokazał się z fenomenalnej strony w barwach Atalanty. Czy zawodnik podąży w ślady legendarnych Niemców w drużynie Interu?

 

"Profesjonalna" historia Robina Gosensa z futbolem zaczęła się w takich zespołach jak Fortuna Elten, FC Bocholt oraz VfL Rhende. To właśnie w ostatnim z tych klubów występował w wieku 18. lat i grywał wtedy na szóstym poziomie rozgrywkowym. Robin chciał zdać maturę i starać się o dostanie do szkoły policyjnej. Piłkarz pracował wtedy jako sprzedawca na stacji benzynowej, a w wolnym czasie nie szczędził sił na całonocnych imprezach. Jak z szóstoligowego VfL Rhende trafił do holenderskiego Vitesse i rozpoczął swoją profesjonalną karierę jednocześnie spełniając swoje marzenie?

 

Czas wytrzeźwieć i wykorzystać swoją szansę

Jak sam opowiada na mecz rozgrywany o 11:00 przyszedł mocno "zmęczony" po imprezie, jaka odbyła się minionej nocy. Mimo wszystko zagrał dobry mecz, strzelił bramkę oraz zaliczył asystę. Nie miał wtedy jednak świadomości, że z wysokości trybun obserwuje go scout Vitesse. Po spotkaniu został zapytany, czy chciałby przyjść do klubu na testy. Wtedy zmieniło się wszystko w życiu 18-letniego Robina. Marzący o karierze zawodowego piłkarza sprawdził się podczas pierwszych treningów i zaoferowano mu kontrakt. Gosens był mocno zdeterminowany, aby wykorzystać nadarzającą się sytuację do maksimum. Oprócz warunków kontraktu z Vitesse Robin musiał także przestrzegać umowy, jaką zawarł... ze swoją matką.

18-letni skrzydłowy był w ostatniej klasie liceum, a połączenie nauki z treningami oznaczało, że musiał pomijać niektóre zajęcia. Umowa z rodzicielką była prosta - jeśli poziom ocen się obniży to zawodnik będzie musiał zrezygnować z treningów na rzecz szkoły. Ten rok naprawdę dał mu w kość, a sam Robin na naukę wykorzystywał każdy moment, nawet stojąc w korkach. Robin jest typem człowieka, który zawsze przekracza granice w drodze po swój cel. Celem na 2014 rok było dostanie się do Vitesse U23 oraz zdanie egzaminów - oba zadania Robin Gosens wypełnił wzorowo.

 

"Nie ma w życiu nic za darmo, a sukces zawsze jest owocem ciężkiej pracy"

Robin zawsze szedł przez życie zgodnie z powyższym mottem, co finalnie doprowadziło do jego gry w Interze Mediolan oraz Reprezentacji Niemiec. Niemniej jednak Robin miał początkowo problem z odnalezieniem się w roli zawodowego piłkarza. Jak sam wspomina nigdy nie miał łatwo na treningach.

- Na treningach moi koledzy z drużyny śmiali się z mojej kiepskiej techniki i braku koordynacji. Jasne, poza boiskiem dobrze się zintegrowałem, ale na boisku zawsze czułem, że inny myślą, że jestem od nich gorszy, ponieważ nigdy nie byłem w żadnej akademii piłkarskiej i brakuje mi podstaw.

 

Często na treningach piłka nie słuchała się Robina, miał problemy z jej opanowaniem. Najczęściej chwalony był za... bieganie i uzupełnianie luk po błędach, które tworzyli koledzy z drużyny. Negatywne myśli nie zniechęcały młodego Niemca, a wręcz przeciwnie - motywowały do jeszcze większej pracy. Zawsze na treningach Robin pojawia się pierwszy i opuszcza je jako ostatni. Jak poprawić braki w swojej technice? Ciężką pracą. Gosens ciągle był w kontakcie ze swoimi szkoleniowcami i nieustannie zwiększał ilość ćwiczeń w swoich treningach.

- Wszyscy znamy uczucie, kiedy ktoś nie traktuje nas poważnie. Nic nie sprawia, że czuję się gorzej. To mnie pożerało, ale dawało także motywację, kiedy efekty mojej pracy zaczęły być widoczne. Poprawiałem się szybko i ciągle.

 

Z wszystkich "profesjonalistów" z drużyny U-23 trener na pierwsze zimowe zgrupowanie zdecydował się zabrać Robina Gosensa. Wieści szybko rozeszły się po szatni, a koledzy z drużyny nie kryli swojej zazdrości. Obóz treningowy, na który trafił Robin otworzył mu drzwi do gry w FC Dordrecht, skąd na dwa lata trafił do Almelo. To właśnie tam podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt w Eredivisie, najwyższej klasie rozgrywkowej w Holandii. Przygoda w Almelo zaowocowała transferem do Atalanty.

"Zawsze rób więcej niż inni, to jedyny sposób na poprawę"

Robin Gosens zawsze wyróżniał się takimi cechami jak mentalność i dyscyplina. To dzięki nim zaszedł tu, gdzie jest. W futbolu od zawsze istnieje dyskusja, co jest ważniejsze - talent czy sposób myślenia. Robin jest najlepszym dowodem na to, że potrzebujesz obu, aby przebić się do wielkiego futbolu. Sam Niemiec wybiera jednak sposób myślenia ponad talent. Niemiec nigdy nie spoczął na laurach, gdyż wiedział, że na jego miejsce jest wielu chętnych. Pierwszy rok w Bergamo był pasmem rozczarowań i wątpliwości.

Robin znalazł się w nowym kraju, nie znał języka oraz nie miał nikogo, kto mógłby mu pomóc. Nie pełnił ważnej roli w drużynie, a trener mu nie ufał i czasami sugerował, że nie jest godny gry w Atalancie. Często w pokojach hotelowych Gosens zadawał sobie pytanie, czy aby tym transferem nie przekreślił całej swojej kariery. 

- Słowa trenera mnie bolały, ale wiedziałem, że jestem wystarczająco dobry na grę w Serie A.

 

Bez fochów Robin Gosens zawsze realizował zadania taktyczne trenera, nadal uczęszczał na dodatkowe treningi, uczył się od kolegów z drużyny i powoli dostosowywał się do wymaganego poziomu. Robin nadal kierował się swoim mottem, że ciężka praca zawsze owocuje. W końcu zaczął dostawać więcej szans, lepiej dogadywał się z kolegami z drużyny, a jego rola w zespole była coraz większa. Po pięciu sezonach w Atalancie miał za sobą już grę w Lidze Mistrzów, a także w reprezentacji Niemiec. Stał się kluczowym elementem zespołu z Bergamo.

 

Warto marzyć

27. stycznia 2022 roku Robin Gosens został ogłoszony zawodnikiem Interu Mediolan. Niemiec trafił do legendarnego klubu, jednego z najbardziej znanych na całym świecie. Jak sam podkreśla nikt nigdy nie wierzył w to, że odniesie taką karierę w piłce nożnej. Nie był nigdy "wonderkidem", nigdy nie był podziwiany. Sukces swojej kariery zawdzięcza ciężkiej pracy, którą wykonywał, aby spełnić swoje marzenie.

W Interze Mediolan Robin zostaje spadkobiercą takich legendarnych Niemców jak Lothar Matthäus, Karl-Heinz Rummenigge czy też Andreas Brehme. Ten ostatni na swoim instagramowym profilu zestawił swoją sylwetkę z wizerunkiem nowego pomocnika Interu. W szeregach Nerazzurrich zapanował wielki entuzjazm, gdyż Robin Gosens udowodnił swoją wartość w Serie A. Jak sprawdzi się w barwach Interu? Liczymy na to, że będzie pewnym punktem zespołu i dołoży swoją cegiełkę do zdobycia drugiej gwiazdki nad klubowym herbem.

Robin - witamy w najlepszym klubie Serie A!

Zobacz też

Analiza taktyczna PSG Luisa Enrique (4)

29.05
15:15

InzaghiBall - analiza taktyczna Interu po meczu z Atletico Madryt (5)

22.02
13:11

Komentarze (6)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
13.03.2022 o 09:06 przez Capo
Capo
"Robin - witamy w najlepszym klubie Serie A!"- Ale on przecież nie odszedł do Milanu.
30.01.2022 o 14:26 przez oster
+1
oster
Szacun Marotta za ten transfer który jeszcze latem był marzeniem, Robin wracaj do zdrowia bo pierwszy skład czeka.
30.01.2022 o 09:36 przez Pader88
+4
Pader88
Mógł zostać psem a stał się prze-kotem, niebywała historia ;) Świetny artykuł
30.01.2022 o 09:25 przez Dyl87
+2
Dyl87
Niech ciśnie tak jak w Atalancie a wszystko będzie dobrze ;-)
29.01.2022 o 21:44 przez domin98
+3
domin98
Witamy, Robin!
Teraz na spokojnie się dolecz, a od nowego sezonu pokaż swoje ogromne umiejętności!
29.01.2022 o 22:05 przez Balkanczyk
+1
Balkanczyk
Myślę, że jeszcze w tym sezonie nie raz będziemy świadkami jego kozackich umiejętności. Liczę na to, że wypchnie ze składu Ivana (z całym szacunkiem dla niego) i pokaże „to miejsce jest moje i go nie oddam”.

Shoutbox

pluto11 27.01.2026 00:08

No to niech się dowiedzieli bo tracimy bramki jak mlodziki

danielinter 26.01.2026 23:13

A może Chivu się nie wpierdziela trenerowi bramkarzy i to on wybiera Sommera

BoRo 26.01.2026 23:05

dokladnie! #saveMartinez

pluto11 26.01.2026 22:54

Dlaczego Martinez nie dostał pożarnej szansy każda która miał dobrze wykorzystał

DyniaSandomierz 26.01.2026 22:27

Podobno agent Onany w Mediolanie

pluto11 26.01.2026 22:11

Sommer jedyne co miał to grę na lini bo na przedpolu nie gra nic, teraz nawet na lini nie wygląda tylko wszystko wpada czas na zmiany a statystyki jasno to pokazują że jest straszna lipa i to wszystko przy tym że i tak na naszą bramkę nie ma dużo strzałów

Cny 26.01.2026 21:43

popatrzcie jak reagował zespół gdy strzelił Miki. tam wszyscy cieszyli się jak po mistrzostwie. może Miki to równy ziomek i fajnie że się przełamał ale to pokazuje że trener w szatni nie ma łatwo jeśli chodzi o personalia bo jest owa hierarchia

Cny 26.01.2026 21:41

tylko kontuzja

broda4991 26.01.2026 21:41

Może na puchar Włoch albo jak wygramy majstra na parę kolejek przed bo tak to niema szans

broda4991 26.01.2026 21:40

Jakbym miał obstawić nerkę na to czy się coś zmieni w bramce do końca sezonu czy nie to bym obstawił że nie.

broda4991 26.01.2026 21:40

No dalem optymistyczną wersję

Cny 26.01.2026 21:39

broda raczej byliby gdzieś koło Lazio ;)

Cny 26.01.2026 21:39

jeszcze często idiotycznie i anemicznie piastuje w sytuacjach w jakich każdy bramkarz łapie piłkę w takim locie na pół szczupaka

broda4991 26.01.2026 21:39

Milan jakby miał takiego bramkarza to by się o ligę konferencji z Como bili

Cny 26.01.2026 21:38

dodaj to że nigdy karnego nie obronił i to nie przez brak cm, on zawsze leci w inną stronę niż piłka

broda4991 26.01.2026 21:38

Mnie najbardziej sommera drażni przy stałych fragmentach gry. Gość totalnie osrany stoi na 5 metrzem joseep idzie do piły łapy W górze wiesz że złapie a ta miernota nic strach przy każdym wyjściu

timon 26.01.2026 21:36

Kolejna rzecz to sommer nie istnieje na przedpolu. Gramy krycie strefą i tu brakuje bramkarza który wyjdzie na ten 5-6 metr my z tego dużo bramek tracimy. Wcześniej nadrabiał to interwencjami na linii, teraz nie ma ani jednego ani drugiego. Przy silnym i dobrze wychodzącym bramkarzu sporej ilości strzałów by nie było po prostu. Piłka z Arsenalem po różnym i z Pisa były do wyjęcia jeszcze przed strzalem

broda4991 26.01.2026 21:36

Niestety Chivu boi cokolwiek zmienić. Teraz sommera na pewno nie posadzi żeby morali mu nie zepsuć

Cny 26.01.2026 21:14

tam to zawsze było ryzyko głupiej straty.

Cny 26.01.2026 21:14

nie no ja pamiętam jak handanovicia męczyli krótkimi podaniami i było kopanie po autach co drugiej piłki.

Archiwum shoutboxa

Sonda

Kto zagrał najlepiej w szalonym meczu z Pisą?

Polls answer

Publicystyka

Oprawa FC Barcelona Inter kibice Nerazzurri

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20
Luis Henrique

Luis Henrique w Interze: Koniec z nieporozumieniami. Jaka jest jego prawdziwa rola? (20)

18.01
10:50
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Inter

    22

    52

  • 2

    Milan

    22

    47

  • 3

    Roma

    22

    43

  • 4

    Napoli

    22

    43

  • 5

    Juventus

    22

    42

  • 6

    Como 1907

    22

    40

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

  • 1

    Lautaro Martínez

    12

  • 2

    Nico Paz

    8

  • 3

    Christian Pulisic

    8

  • 4

    Anastasios Douvikas

    8

  • 5

    Kenan Yıldız

    8

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 28908

Liczba newsów: 52488

Liczba komentarzy: 615829

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

20x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

9x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się