- Kiedy wszedłem na boisko, od razu starałem się przyjąć właściwą postawę i natychmiast włączyć się do gry. Dostalem piłkę i starałem się podjąć najlepszą decyzję, jaką było podanie. Wszystko poszło dobrze. Moim zadaniem jest być gotowym za każdym razem, gdy jestem potrzebny. Nie oczekuję niczego szczególnego. Staram się podążać za moją filozofią, która polega na codziennej pracy i uczeniu się od Lautaro i wszystkich mistrzów, których mamy w drużynie. Tutaj łatwo jest się rozwijać, ponieważ zawsze jest ktoś, od kogo można się czegoś nauczyć. Nie chcę rezygnować z tego, co robię: ciężkiej pracy, rozwoju i doskonalenia się. W zeszłym roku grałem w Serie B i trudno było mi sobie to wszystko wyobrazić, ale dzięki chęci nieustannej pracy i codziennego doskonalenia się można osiągnąć rzeczy nie do pomyślenia. Chcę kontynuować to, co robię, ponieważ ta droga przynosi mi obecnie ogromne korzyści.
Nagła oferta za Thurama, czy Bonny aż tak słabo wygląda w oczach Chivu? Odejście Lautaro raczej nierealne. Ten długi wywiad wskazywał na to, że on woli spokój i atmosferę Interu, nie będzie szukał wrażeń i medialności Barcelony
Komentarze (2)