Podsumowania kolejki

Podsumowanie 25. kolejki Serie A (7)

Autor:
około 12 lat temu
831
7

Hitem 25. kolejki Serie A niewątpliwie były derby Turynu, w których zwycięstwo odniósł Juventus. Ciekawie było także na innych stadionach, Serie A w tej kolejce uraczyła nas wieloma bramkami, a niektóre z nich kibice włoskiej ligi zapamiętają na długo. Pięknymi trafieniami popisali się m.in. Stefan Radu, Mati Fernandez czy Antonio Floro Flores. Zapraszamy na kolejne podsumowanie Serie A przygotowane przez Diamena23, Janopa, (L)oczkersona i Tomusmc. Na więcej podsumowań zapraszamy na SwiatPilki.com.

 

bologna

 

Bologna 0:1 Roma

R.Nainggolan 37

 

Bologna podejmowała u siebie faworyzowaną i świetnie grającą w tym sezonie Romę. Gospodarze osłabieni brakiem swojego lidera - Alessandro Diamantiego, który odszedł do chińskiego Guangzhou Evergrande chcieli jednak sprawić niespodziankę. Jednak to Roma jako pierwsza doszła do głosu i w 37. minucie swoją pierwszą bramkę w barwach Giallorossich strzelił Radja Nainggolan, który po pięknym podaniu Miralema Pjanicia wpakował piłkę do bramki. Mimo ataków i dużej przewagi Romy wynik już do końca spotkania nie uległ zmianie. Bologna nie wykorzystała paru świetnych okazji i trzy punkty ze Stadio Renato Dall'Ara wywożą goście. Bologna po tym spotkaniu zajmuje 17. miejsce i jest jedno oczko nad strefą spadkową. Roma ciągle walczy o Scudetto tracąc do Juventusu już dziewięć punktów. Rzymianie jednak mają jeden mecz zaległy z Parmą. Przez napięty grafik spotkanie zostanie rozegrane prawdopodobnie dopiero w kwietniu.

 

bolog

 

 

livorno

 

Livorno 2:3 Hellas Verona

Paulinho 72, L.Greco 73 - B.Jankovic 33, Romulo 43, L.Toni 45

 

Livorno, po zwycięstwie w poprzedniej kolejce, wyszło na pojedynek z beniaminkiem z Verona bardzo pewne siebie. Jednak w 33. minucie, strzałem z 30 metrów popisał się Janković. Bramkarz gospodarzy popełnił błąd myśląc, że piłkę dotknie jeden z napastników Hellas. Tak się jednak nie stało i piłka wpadła bezpośrednio do bramki. Dziesięć minut później wynik podwyższył Romulo po pięknym podaniu Luki Toniego. Gdy wydawało się już, że sędzia zakończy pierwszą połowę wspomniany przy drugiej bramce, asystujący Toni dobił rywali aplikując im trzeciego gola. Goście myśleli, że spokojnie dowiozą trzy punkty do końca, lecz w końcówce meczu do słowa doszli piłkarze z Livorno. W 72. minucie gola strzelił Paulinho, a ledwie minutę później, na 2:3 bramkę dołożył Greco. Mimo dużej nerwówki wynik na Stadio Armando Picchi nie uległ zmianie. Livorno po tym meczu znalazło się z powrotem w strefie spadkowej i zajmuje obecnie 18. miejsce, a Hellas nie zaprzestał walki o Europejskie Puchary i zajmuje 6. miejsce tracąc tylko jeden punkt do Interu.

 

livorno

 

 

chievo

 

Chievo Verona 2:0 Catania

C.Thereau 37 (kar.), L.Rigoni 68

 

To spotkanie miało duże znaczenie dla sytuacji na dnie tabeli. Obie drużyny dzielił przed nim zaledwie jeden punkt co sprawiało, że był to mecz o sporym ciężarze gatunkowym. Widać to było doskonale w pierwszych minutach, które upłynęły pod znakiem fauli i bardzo rwanej gry. Bliscy wyjścia na prowadzenie byli goście kiedy po kiksie Agazziego doskonałą okazję zmarnował Castro. Bramkarz gospodarzy zrehabilitował się kilkanaście minut później kiedy to przeniósł nad poprzeczką uderzenie Lodiego. Z czasem inicjatywę przejęli gospodarze, których napędzał dobrze dysponowany Paloschi. Decydujące znaczenie dla dalszych losów spotkania miało zagranie ręką Alvareza we własnym polu karnym. Rzut karny na gola zamienił Thereau. Początek drugiej części to huraganowe ataki gości i świetne interwencje Agazziego. Gospodarze atakowali bardzo rzadko, ale jedną z takich akcji na gola zamienił Luca Rigoni. Zawodnicy Catanii starali się powalczyć choćby o gola honorowego, ale bramkarz Chievo tego dnia był nie do pokonania dzięki czemu gospodarze awansowali na szesnaste miejsce.

 

chievo

 

 

inter

 

Inter 1:1 Cagliari

Rolando 52 - M.Pinilla (kar.) 40

 

Po dwóch zwycięstwach z rzędu Inter miał chrapkę na kolejne 3 punkty, tym bardziej że podejmował u siebie przeciętne Cagliari. Mimo to w pierwszej połowie gospodarze nie umieli pokonać Avramova, ba groźniejsi wydawali się goście z Sardynii. Swoje okazje na początku spotkania mieli aktywni Pinilla i Ibarbo, lecz ich próbom brakowało dokładności. Inter odpowiedział w 14. minucie, gdy Jonathan oddał niecelny strzał na bramkę gości. W 32. minucie groźny strzał oddał Zdravko Kuzmanović, lecz jego bomba z dystansu minęła bramkę. Słaba gra Interu skończyła się stratą gola. W 39. minucie prostopadłe podanie w pole karne Nerazzurrich do Ibarbo zostało przecięte przez Juana Jesusa, który jednak pomógł sobie ręką. Sędzia nie miał najmniejszych wątpliwości dyktując jedenastkę, którą bez problemu wykorzystał Mauricio Pinilla. Chilijczyk wielokrotnie był łączony z zespołem Interu, a jego dobra gra na San Siro może przekonać działaczy gospodarzy by sięgnąć po byłego napastnika Palermo. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:0.
W drugiej połowie na boisko nie wyszedł Diego Milito, który po raz kolejny zawiódł kibiców i po raz kolejny został zmieniony przez Mauro Icardiego, który ożywił grę gospodarzy. Młody Argentyńczyk szybko odpłacił się Mazzarriemu zaliczając asystę. W 52. minucie po świetnym dośrodkowaniu Nagatomo z lewej strony piłkę zgrał głową Icardi, a nadbiegający Rolando na raty wpakował ją do bramki. Rolando kolejny raz pokazał się z dobrej strony pod polem karnym przeciwnika. Gospodarze po zdobyciu bramki jeszcze bardziej przycisnęli, ale nie potrafili zdobyć bramki dającej im prowadzenie. Bardzo dobrze prezentował się w bramce gości Vlada Avramov, który obronił strzały Palacio i Guarina. Mecz zakończył się wynikiem remisowym, który na pewno rozczarował fanów, którzy zasiedli na San Siro.

 

inter

 

 

sampa

 

Sampdoria 0:2 AC Milan

A.Taarabt 12, A.Rami 58

 

W meczu Sampdorii z Milanem obie strony wychodziły na boisko bez kilku ważnych graczy. W zespole gospodarzy brakowało dwóch pauzjących za kartki liderów defensywy, De Silvestriego i Gastaldello. W Milanie natomiast był kontuzjowany Balotelli i De Sciglio. Trener Seedorf pominął także zawodzącego Kakę. Brak liderów ofensywy nie okazał się dla Milanu bolesny. Już w 12 minucie meczu do dośrodkowania wyskoczył kompletnie niepilnowany Adel Taarabt. Jego główka trafiła wprost w bramkarza, ale ten interweniował na tyle nieporadnie, że piłka trafiła znów do Marokańczyka, który łatwo dobił swój strzał. Sampdoria - Milan 0:1. Szybko stracony gol podciął skrzydła podopiecznym Sinisy Mihajlovicia, którzy nie byli w stanie zagrozić bramce Milanu. W efekcie już po pierwszej połowie zmieniony został Paweł Wszołek.

Mimo zmian druga połowa nie rozpoczęła się dla gospodarzy wcale lepiej niż pierwsza. Po dośrodkowaniu w pole bramkowe Pazzini zdołał wygrać pojedynek z bramkarzem i głową przedłużyć dogranie do Ramiego, a ten łatwo podwyższył prowadzenie, co spotkało się z zaciekłymi protestami piłkarzy Sampdorii reklamujących faul na bramkarzu. Da Costa w tej sytuacji faktycznie został mocno zaatakowany, ale i pod taką presją powinien był wybić piłkę. Druga bramka oznaczała prawie pewne już zwycięstwo Milanu jednak emocji nie brakowało do końca pojedynku. W 68. minucie interweniujący na piętnastym metrze Amelia znokautował Edera co doprowadziło do kolejnych kłótni. Piłkarzom Sampdorii zaczęły puszczać nerwy w efekcie czego żółtą kartkę dostał wprowadzony w drugiej połowie Maxi Lopez. Po pierwszej żółtej kartce szybko przyszła druga. Także za pyskówki w stronę sędziego. Grająca w dziesiątkę Doria zdołała jeszcze stworzyć dwie bardzo dobre sytuacje, ale instynktownie broniący Amelia zachował czyste konto. Milan znów został poprowadzony do zwycięstwa przez sprowadzonych w zimie Adela Taarabta i Adila Ramiego. Dzięki temu w relatywnie dobrych nastrojach będzie mógł podejść do szlagieru z Juventusem. 

 

uihiuh

 

 

udine

 

Udinese 1:1 Atalanta

A.Di Natale 71 (kar.) - D.Brivio 24

 

W pojedynku dwóch sąsiadów w tabeli faworytem wydawali się być gospodarze, którzy ostatnio prezentowali wysoką formę. Jednak początek spotkania należał do gości, którzy już w piątej minusie mogli prowadzić, kiedy to Bonaventura trafił w słupek. Odpowiedzieć próbował Muriel, ale w dobrej sytuacji strzelił zbyt lekko żeby zaskoczyć bramkarza gości. Z biegiem czasu zaczęła zarysowywać się przewaga gospodarzy, ale to goście zdobyli pierwszego gola. Świetnym zagraniem popisał się Denis, a piłkę w siatce umieścił Davide Bravio. Udinese próbowało szybko wyrównać, ale akcje gospodarzy były bardzo chaotyczne. Bardzo aktywny był di Natale, który w 70. minucie wywalczył rzut karny, a chwilę później zamienił go na gola. Najbliższy zmiany rezultatu był Cigarini, ale jego mocny strzał trafił w poprzeczkę. Kilka minut później sędzia zakończył mecz, którego wynik wydaje się być dość sprawiedliwy.

 

jjj

 

 

juve

 

Juventus 1:0 Torino

C.Tevez 30

 

Ozdobą 25. kolejki miały być Turyńskie derby della Mole. Zwykle jednostronne widowisko tym razem miało przerodzić się w zaciętą walkę dwóch zespołów zdolnych do odebrania punktów przeciwnikowi. Dominujący Juventus versus kontrujące Torino. Pierwsze minuty rozpoczęły się wedle przewidywań. Stara Dama szybko przejęła inicjatywę konstruując kolejne składne wymiany podań. Przez długie minuty Torino nie było w stanie odebrać piłki bardzo precyzyjnie operującemu nią zespołowi gospodarzy. W końcu po dobrym podaniu ze strony Asamoaha do piłki doszedł Tevez. Argentyńczyk błyskawicznie obrócił się w kierunku pola karnego i mierzonym strzałem przy krótkim słupku nie dał szans bramkarzowi Byków. Wystarczyło by Kamil Glik był o dwa kroki za daleko by gwiazdor Juve wpakował piłkę do bramki sprzed pola karnego. Kilka minut później Polak miał szansę doprowadzić do wyrównania przy okazji rzutu rożnego. Jego strzał z głowy był jednak zdecydowanie zbyt słaby by zaskoczyć Gigiego Buffona. Pierwsza połowa mimo iż zdominowana przez Juventus z całą pewnością mogła się podobać.

Druga połowa była już jednak zdecydowanie mniej efektowna. Juventus by wybić rywalowi z rąk jego największą broń starał się w pierwszej kolejności utrzymać przy piłce w możliwie bezpieczny sposób. Tak by niepotrzebną stratą nie dać szans rywalowi na jedną z zabójczych kontr. W efekcie oglądaliśmy najpierw monotonne wymiany między obrońcami Juventusu, a następnie konsekwentną obronę pola karnego. Torino nie potrafiło jednak zaskoczyć Juventusu w ataku pozycyjnym, a Cerci i Immobile pozostawali skutecznie odcinani od podań. W końcu w 79. minucie mecz nabrał emocji. W polu karnym Buffona majestatycznego orła wywinął Omar El Kaddouri. Mimo iż doszło do nieznacznego kontaktu między upadającym Marokańczykiem, a Pirlo sędzia Rizzoli nie zdecydował się podyktować rzutu karnego. Koniec końców Juventus wygrał kolejne, bo już szóste, z rzędu spotkanie z Torino. Co zabawne kluczem do sukcesu okazała się koncepcja gry stosowana przez Fabio Capello. Ta sama, którą tak ostro skrytykował w ostatnich dniach Antonio Conte. 

 

juve

 

 

lazio

 

Lazio 3:2 Sassuolo

S.Radu 36, M.Klose 74, P.Cannavaro (sam.) 83 - S.Floccari 72, A.Floro Flores 79

 

W kolejnym meczu 24. kolejki Lazio podejmowało czerwoną latarnię ligi - zespół Sassuolo, który w ostatnich tygodniach nie umie zdobyć choćby punktu. Faworytem meczu byli oczywiście Biancocelesti, którzy jednak nie narzucili przeciwnikom morderczego tempa. Okazje udało się stworzyć Candrevie oraz Gonzalezowi, ale ich strzały minęły bramkę Pegolo. Gospodarze dopiero w 36. minucie wyszli na prowadzenie i trzeba przyznać, że warto było tyle czekać. Stefan Radu nieatakowany oddał diabelnie mocny strzał z około 30 metrów, który trafił w okienko bramki Sassuolo. Pierwsza połowa skończyła się więc na jednobramkowym prowadzeniu gospodarzy.
Druga połowa rozpoczęła się od spokojnej gry zawodników Lazio, którzy kontrolowali przebieg meczu, lecz ta taktyka zemściła się na nich w 72. minucie, gdy były Biancocelesti - Sergio Floccari - zdołał strzelić wyrównującego gola. Akcję lewą stroną zainicjował Magnanelli, następnie zawodnik ten wrzucił piłkę w pole karne, gdzie Floccari wyprzedził Konko i czubkiem buta musnął piłkę, która trafiła do bramki. W końcówce meczu działo się dużo, ponieważ chwilę później kibice zobaczyli kolejną bramkę. Tuż po wznowieniu gry piłkę stracił Biondini, a przejął ją Alvaro Gonzalez. Pomocnik Lazio posłał błyskawiczną prostopadłą piłkę do Mirko Klose, a Niemiec pokonał bramkarza Sassuolo zdobywając drugą bramkę dla Lazio. Goście, mimo iż stracili bramkę chwilę po jej zdobyciu, nie złożyli broni i 5 minut później ponownie wyrównali - bardzo ładnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Antonio Floro Flores, trafiając w okienko bramki gospodarzy. Ostatecznie jednak 3 punkty zostały w Rzymie. Słabo grający w Sassuolo Paolo Cannavaro zdobył w końcówce spotkania bramkę samobójczą - dośrodkowanie z lewej strony zostało strącone przez stopera gości w tak niefortunny sposób, iż trafiło do bramki Pegolo. 
Lazio z dużymi problemami pokonało beniaminka, który może powoli pakować swoje bagaże, ponieważ długo w Serie A nie zagości.

 

lazio

 

 

parma

 

Parma 2:2 Fiorentina

A.Cassano 39, Amauri 51 (kar.) - J.Cuadrado 41, M.Fernandez 84

 

W przedostatnim meczu 24. kolejki Serie A rewelacyjna w ostatnich tygodniach Parma podejmowała zespól Fiorentiny, który złapał lekki kryzys formy. W zespole gości nadal brakuje kontuzjowanego Rossiego, a dochodzący do pełnej sprawności Mario Gomez rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, dlatego więc na szpicy pojawił się Matri. Za ataki Parmy odpowiadał natomiast trójkąt Cassano - Amauri - Biabiany, który miał nękać defensorów zespołu Montelli. W 20. minucie gospodarze stanęli przed pierwszą szansą, po podaniu Biabiany'ego piłkę uderzył Amauri, lecz jego strzał został obroniony. Były zawodnik Juventusu sprawiał duże problemy przeciwnikom, bez problemu przepychał się z obrońcami, a w 39. minucie zaliczył ładną asystę. Włoch bez problemu minął Rodrigueza i dośrodkował płasko w pole karne, piłka odbita od obrońców trafiła do Antonio Cassano, który strzałem z najbliższej odległości zdobył bramkę na 1:0. Gospodarze długo nie cieszyli się z prowadzenia, bo ledwie 2 minuty później Fioletowi wyrównali. Alessandro Matri dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie wchodzący wślizgiem Borja Valero nie był w stanie jej dosięgnąć, lecz zamykający akcję Cuadrado wpakował futbolówkę do bramki. Fiorentina chciała iść za ciosem, lecz strzał Matriego z 43. minuty minął bramkę. 
Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze, bo już w 49. minucie udało im się wywalczyć rzut karny. Nenad Tomović podniósł za wysoko nogę w polu karnym i uderzył korkiem w twarz wychodzącego do główki Biabiany'ego. Do jedenastki podszedł Amauri i oddał silny strzał w prawy róg bramki Neto wyprowadzając swój zespół na jednobramkowe prowadzenie. Fiorentina kilka minut później otrzymała kolejny cios. Drugą żółtą kartką ukarany został Modibo Diakhite za faul na Antonio Cassano, przez co goście musieli grać ponad pół godziny w osłabieniu. Mimo gry w dziesiątkę Fiorentina zdołała wyrównać - w końcówce meczu do rzutu wolnego podszedł rezerwowy Mati Fernandez i przepięknym strzałem z 30 metrów wyrównał. Bramek w meczu więcej nie było, lecz w doliczonym czasie gry czerwone kartki ujrzeli Gianni Munari i Borja Valero.

 

ppp

 

 

 

Napoli 1:1 Genoa

G.Higuain 18 - E. Calaio 84

 

W ostatnim meczu 25. kolejki mierzyły się Napoli i Genoa. Od mocnego impulsu zaczął Gonzalo Higuain oddając silny strzał tuż koło słupka już w 4. minucie meczu. Prócz niego niesamowicie niebezpieczny był Dries Mertens. Belg przeprowadzał kolejne szalenie efektowne akcje zakończone groźnymi strzałami. Kolejne próby jednak nieznacznie mijały bramkę Perina. W 19. minucie grające dynamicznie i z polotem Napoli zmontowało, zdawało się wtedy, pierwszą z kilku bramek. Hamsik zagrał dobrą prostopadłą piłkę, a Higuain nie miał problemów z minięciem interweniującego Perina. Chwilę po objęciu prowadzenia Napoli mogło je stracić. Raul Albiol pogubił się w polu karnym dobre dwa metry za plecami partnerów dzięki czemu przed świetną okazją stanął młody napastnik Genoi Konate. Senegalczyk jednak zbyt długo zwlekał z uderzeniem, postanowił mijać Reinę i zanim zdołał oddać strzał z dość ostrego konta w bramce zdążył się ustawić interweniujący Fernanez. Ledwie minutę później kolejny groźny strzał oddał aktywny Higuain, a następnie jeszcze aktywniejszy Mertens. Mecz stał się dość otwarty, a po próbach gospodarzy przed kolejną szansą stanął Konate. Tym razem świetnym dośrodkowaniem obsłużył go Antonelli. Strzał głową z 5 metrów trafił jednak nie do bramki, a w szczęśliwie ustawionego Reinę.

Wraz z rozpoczęciem drugiej połowy Gasperini postanowił zmienić coś w szeregach ofensywy. Zdjął jednak nie nieskutecznego młokosa, a kompletnie niewidocznego Gilardino. Druga połowa rozpoczęła się wyjątkowo niemrawo. Genoa dalej sprawiała wrażenie zespołu bardziej walczącego ze swoimi słabościami niż z rywalem, a Napoli straciło impet i z pierwszej połowy. Obaj trenerzy mogli być niezadowoleni z postawy swoich graczy. Obaj zareagowali zgoła odmiennie. Gasperini kombinował wymieniając kolejnych graczy ofensywnych, a Benitez z kamienną miną przyglądał się coraz większej nieporadności swoich piłkarzy. W końcowych dwudziestu minutach Genoa zaczęła przeprowadzać składniejsze akcje. Zaczęły mnożyć się faule ze strony Napoli. W końcu po jednym z nich w 84. minucie do piłki podszedł wprowadzony z ławki Emmanuele Calaio. Wypożyczony z Napoli do Genoi napastnik przymierzył perfekcyjnie i strzałem od słupka doprowadził do sensacyjnego wyrównania. Napoli nie zdołało wyjść kolejny raz na prowadzenie i musiało się zadowolić ledwie jednym punktem z meczu, który powinni byli wygrać bez większego problemu. Szanse Napoli na drugie miejsce są coraz mniejsze.

 

nap

 

 

Tabela

tabela

 

 

Statystyki zawodników

staty

 

 

Jedenastka 25. kolejki

j

 

 

Antyjedenastka 25. kolejki

anty

Tagi:
udostępnij

Zobacz też

Faworyci nie zawiedli i nie pozwolili kibicom się nudzić | Podsumowanie 1. kolejki Serie A (7)

16.08
16:20

Inter goni, Milan się nie myli | Podsumowanie 36. kolejki Serie A ze skrótami (1)

10.05
20:14

Komentarze (7)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
28.02.2014 o 16:13 przez diamen
diamen
Odet, dobrze że ktoś czyta i stoi na straży. Poprawione.
28.02.2014 o 09:27 przez Odet
Odet
Gospodarze ciągle grający bez swojego lidera - Alessandro Diamantiego (kontuzja stopy) chcieli jednak sprawić niespodziankę.
poprawcie to bo aż razi w oczy !! !
Diamanti wybrał chińskie pieniądze :(
Pozdr.
28.02.2014 o 01:02 przez Adriano_forever
Adriano_forever
W składzie Catanii aż 9 Argentyńczyków, a to ponoć my jesteśmy kolonią Argentyny :D
28.02.2014 o 00:22 przez inter_21
inter_21
Milito to już stały bywalec antyjedenastki kolejki
27.02.2014 o 23:02 przez Batontoboss
Batontoboss
Według jakiego obrazka ? :D
27.02.2014 o 19:05 przez Orzeu
Orzeu
Ostry wpiernicz się szykuje w Rzymie :/
27.02.2014 o 18:44 przez ElPrincipe22
ElPrincipe22
Wg tego obrazka, Kuzma to nasza 10 hahaha

Shoutbox

inter30 04.03.2026 11:18

ostatnio gramy też bez napastników, Pio coś tam jeszcze ogarnie czasem a reszta połamana/bez formy, ten sezon pokazuje że 4 napastników to za mało

Orzeu 04.03.2026 10:19

to co czas na derby

Cyrax 04.03.2026 08:35

Ogólnie nie jest źle patrząc na to, ile czasu gramy bez prawego wahadła, bez bramkarza i tylko z dwoma pomocnikami na poziomie (Zielu i Hakan gdy jest zdrowy)

Claudio 04.03.2026 08:28

Po prostu nauczyli się na własnych błędach, że nie ma tak mocnej kadry, by grać na maxa na wszystkich frontach

Claudio 04.03.2026 08:27

Inter Chivu mega kalkuluje. Tego zabrakło Interowi Inzghiego i w zeszłym sezonie NIC nie wygraliśmy.

Claudio 04.03.2026 08:27

po wypowiedziach zawodników widać dokladnie to o czym pisalem. Odbębnić ten mecz, byle nie przegrać, a rewanż być może będzie w dużo spokojniejszym okresie, gdzie będziemy może mieli na 5 kolejek przed koncem spokojniejszą sytuację, a nie tak jak teraz przed najwazniejszym meczem z wiceliderem.

FENDI_SOSA 04.03.2026 04:45

ey dobrze zakończyliśmy ten mecz. nie ma co.. 0-0 to jak wynik marrzenie.

FENDI_SOSA 04.03.2026 02:37

o wow 11 xd a linia chyba 5.5 serio.

FENDI_SOSA 04.03.2026 02:36

@claudio ale korni niepotrzebnie wbili.

Raffal 03.03.2026 23:11

Dla mnie jest mega irytujacy przy wyprowadzeniu pilki, stoinz ta pilka i czeka nie wiem na co, straszniebzwalnia gre na rozegraniu

Claudio 03.03.2026 23:11

zwalnia akcje to Sucic

Claudio 03.03.2026 23:11

Bastoni gra bardzo dobrze co ty piszesz?

Raffal 03.03.2026 23:09

Bastoni, barella, thuram ... ogolnie to irytacja ostatnio na maxa.

Raffal 03.03.2026 23:09

Bastonintez ostatnio irytuje, tak zwalniajacego gre zawodnika tonjuzndawno nie bylo.

Claudio 03.03.2026 23:08

premier league? Dzis liverpool pokazał tą moc dostając w trąbę od ostatniej ruzyny

Raffal 03.03.2026 23:07

Bo pilkani walka o tytuky to emocje a w naszej grze tego nie ma.... jest nuda ostatnio.

mio85 03.03.2026 23:07

Jak byśmy tak grali cały sezon to można by narzekać, ale my strzelamy najwięcej z włoskich zespołów, oglądam to co 3 dni i da się. Naprawdę spójrzcie czasem na rywali, anie tylko na premier league

mio85 03.03.2026 23:06

Tak samo można powiedzieć, po co nam ładna gra jak dostajemy na koniec w papę

HB 03.03.2026 23:05

1 celny strzał vs 0 xD

Archiwum shoutboxa

Sonda

Najlepszym zawodnikiem Interu w meczu z Como byl:

Polls answer

Publicystyka

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20

Luis Henrique w Interze: Koniec z nieporozumieniami. Jaka jest jego prawdziwa rola? (20)

18.01
10:50
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Inter

    27

    67

  • 2

    Milan

    27

    57

  • 3

    Napoli

    27

    53

  • 4

    Roma

    27

    51

  • 5

    Como 1907

    27

    48

  • 6

    Juventus

    27

    47

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

  • 1

    Lautaro Martínez

    14

  • 2

    Nico Paz

    9

  • 3

    Anastasios Douvikas

    9

  • 4

    Rasmus Højlund

    9

  • 5

    Rafael Leão

    9

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 29283

Liczba newsów: 52744

Liczba komentarzy: 619004

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

20x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

9x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się