W bramce Nerazzurrich tradycyjnie stanął Julio Cesar, obronę utworzyli Burdisso, Materazzi, Cordoba i Maxwell. Za rozgrywanie odpowiedzialna była czwórka Zanetti - Cesar - Stankovic - Cambiasso. W ataku wystąpił najskuteczniejszy duet Cruz - Ibrahimovic.
Początkowe 15 minut meczu było bardzo widowiskowe, obydwa klubu stworzyły dogodne sytuacje, jednak bliżej objęcia prowadzenia byli gracze Interu, a gola mógł strzelić Esteban Cambiasso, niestety nie trafił w bramkę w dosyć komfortowej sytuacji.
Po 15 minutach widowiskowość spotkania spadła i obydwie drużyny zaczęło grać ostrzej. Przez następne 10 minut oglądaliśmy masę fauli, arbiter pokazał żółta kartę dopiero Cesarowi za faul taktyczny w 20 minucie. W 21 minucie Brazylijczyk musiał opuścić plac gry, gdyż sędzia znów pokazał mu kartkę. Powtórki pokazały jednak, że druga kartka była co najmniej kontrowersyjna.
Udinese od tego momentu prowadziło grę, jednak nie miało praktycznie żadnej dogodnej sytuacji do zdobycia bramki, a mecz był podobny do tego środowego z Juve.
Przed przerwą sytuację sam na sam z bramkarzem zmarnował Julio Cruz.
Po przerwie inicjatywę przejął Inter, choć Udinese także zaczęło groźnie atakować bramkę Julio Cesara, który kilka razy musiał interweniować.
Kolejną sytuację miał Julio Cruz, który jednak nie był w stanie posłać piłki obok golkipera gospodarzy z ósmego metra. Inter nadal atakował, jednak bił głową w mur. Groźnie z rzutu wolnego uderzał Zlatan, ale piłka o milimetry minęła słupek bramki zespołu z Udine. Chwilę później znów Ibra groźnie strzelał, jednak tym razem z akcji, a futbolówka dokładnie tak samo jak wcześniej o milimetry minęła słupek.
Warto też wspomnieć o sytuacji z 60 minuty, kiedy Ibrahimovic pokonał bramkarza rywali, jednak sędzia dopatrzył się faulu Szweda na jednym z obrońców. Powtórki pokazały, że kontakt między dwoma zawodnikami rzeczywiście miał miejsce, jednak faulu reprezentanta Szwecji raczej nie było.
Roberto Mancini w końcówce wprowadził na boisko Vieirę i Crespo, ale to nie pomogło Interowi w odniesieniu zwycięstwa. Przewaga Nerazzurrich nad drugą w tabeli Romą zmalała do 5 punktów.
Udinese - Inter 0-0
Udinese: 22 Handanovic; 2 Zapata, 19 Felipe, 24 Lukovic; 20 Mesto (22 Ferronetti 85), 88 Inler, 4 D'Agostino, 8 Dossena; 7 Pepe (83 Floro Flores 33), 27 Quagliarella (14 Candreva 90+1), 10 Di Natale.
Rezerwowi: 25 Chimenti, 6 Coda, 15 Isla, 23 Eremenko.
Trener: Pasquale Marino.
Inter: 12 Julio Cesar; 16 Burdisso, 2 Cordoba, 23 Materazzi, 6 Maxwell; 4 Zanetti, 5 Stankovic, 19 Cambiasso (18 Crespo 84), 31 Cesar; 8 Ibrahimovic, 9 Cruz (14 Vieira 78).
Rezerwowi: 1 Toldo, 11 Jimenez, 21 Solari, 24 Rivas, 30 Pelé.
Trener: Roberto Mancini.
Sędzia: Roberto Rosetti
Żółte kartki: Cesar 21, Ibrahimovic 33, Quagliarella 49.
Czerwona kartka: Cesar 23.
Shoutbox
Samo to że era Juve minęła zaraz po wprowadzeniu VAR mówi samo za siebie.
Albo mają ból dupy, że poszedł do klubu gdzie nie musi walić wałków xD Bo im wyraźnie 'przestało' iść xd
Ja już widziałem że strony kibiców Juventusu, iż Marotta zawsze robił przekręty i miał kontakty w lidze. Oni zapominają ze w Turynie był nie krócej niż w Interze 🫣
Najbardziej bawi to wrzucanie na marotte ze strony juventusu xD Gdzie był prezesem 2010-2018.
omg xD Mógł chociaż się trochę ukrywać. Nikt niczego nie kupił xD Szczególnie sędziego w meczu milan - parma xD Chyba, że milanówek zapłacił sędziemu by móc krzyczeć "#MarottaLeague"
"żadnen normalny kibic nie chce wygrywać w tak żenujący sposób," - napisał kibic milanu udający kibica Interu xD
kolorowemu widzę znowu podłaczyli internet w psychiatryku
gramy takie gówno a mamy 62 gole; jprdl kiwu won
kspitan nie chce tego mistrzostwa i dlatego się kontuzjował żeby nie brać w tym udziału
dokł
Tak czy inaczej przykre jest to, że praktycznie kupiliśmy scudetto najpierw meczem z Juve, a wczoraj meczem Milanu, żadnen normalny kibic nie chce wygrywać w tak żenujący sposób, Marotta out
Kontrowersyjny karny dla Napoli w meczu z Interem 3:1 można wymieniać takie sytuacje.
Z Lecce karny na Bonnym cofnięty przez Var
Z taką Fiorentiną Interowi należały się 2 karne , a sędzia nie podyktował ani jednego. Mecz zakończył się wynikiem 3:0 dla Interu.
te ponad 60 goli też z nas sędziowie strzelili
No ,ale fakty są takie, że ci wszyscy którzy piszą że Inter jest ciągnięty za uszy nie mają do tego żadnych rzetelnych argumentów.
To powinno być czysto matematyczne wyliczenie znaczących błędów.
Taka prawda przy tej samej ilości błędów na niekorzyść, taki Inter częściej mimo wszystko zdobędzie 3 pkt niż np. jakieś Lazio. Problem w tym, że potem tego nikt nie liczy. W takim wypadku wyliczenia kto stracił więcej punktów,a kto zyskał dzięki sędziom nie dają prawdziwego obrazu komu sędziowie bardziej sprzyjają,a komu przeszkadzają.
nawet nie pamiętam z kim to było
pamiętam, że w jakimś spotkaniu spokojnie mogli podyktować dwa karne na Pio, ale szybko o tym zapomnieliśmy, bo wygraliśmy ten mecz
Komentarze (0)