Felietony

Reportaż z weekendu derbowego w Mediolanie (12)

Autor:
Źródło: inf. własna
około miesiąca temu
1442
12
derby

Pierwszy mecz ukochanego klubu każdy pamięta przez całe życie. Nie inaczej będzie w moim przypadku. Wybraliśmy się wraz ze znajomymi do stolicy mody na Derby della Madonnina. Zapraszam do przeczytania relacji z wyjazdu oraz obejrzenia zdjęć.

Podróż rozpoczęła się od krótkiej wizyty w Bergamo, ponieważ bezpośredni lot z Wrocławia prowadził na lotnisko w mieście Atalanty. Powitały nas ośnieżone szczyty Alp i przepiękny krajobraz miejscowości położonej prawie 300 metrów nad poziomem morza. W centrum Bergamo spotkaliśmy jeszcze kilku fanów Eintrachtu Frankfurt w szampańskich nastrojach, którzy czekali na powrotne loty do Niemiec po meczu Ligi Europy z Interem.

Po zjedzeniu pierwszej pizzy i wypiciu pierwszego Birra Moretti przemieściliśmy się pociągiem z dworca w Bergamo prosto do Mediolanu. Byłem ciekaw, czy atmosfera derbów będzie odczuwalna już na dwa dni przed meczem. Na pierwszej witrynie sklepu sportowego zobaczyliśmy nazwisko Krzysztofa Piątka. I tutaj krótką chwilę warto poświęcić rywalowi zza miedzy. Muszę przyznać, że w ostatnim czasie, (jako fan Interu), dosyć sceptycznie i z dystansem podchodziłem do euforii związanej z Piątkiem. Znając tendencję do przesady wśród polskich dziennikarzy, uważałem, że Włosi nie są aż tak zachwyceni polskim napastnikiem, jak podawane jest to w mediach. Z tego błędnego myślenia zostałem wyprowadzony kilka minut po dotarciu do stolicy Lombardii. Muszę przyznać - Mediolańczycy szaleją na punkcie Polaka. Każda witryna sklepowa to obowiązkowa koszulka z nazwiskiem "Piątek". Większość dzieci ubrana w trykot Milanu nawet nie pomyślałaby żeby paradować z innym napisem na plecach. Nie mówiąc już o słynnej "cieszynce" snajpera z Polski. Banery, zdjęcia w metrze, wszędzie widać było słynne "pum pum pum". Kiedy stałem przy przejściu dla pieszych w szaliku Interu, spotkałem się wzrokiem z małym kibicem Milanu (miał maksymalnie 7 lat), najgorszym w braku znajomości języka danego kraju jest kontakt z dzieckiem, które nie pojmuje, że nie rozumiesz tego, co do ciebie mówi. Mały fan Rossonerrich powiedział kilka niezrozumiałych dla mnie zdań i pokazał mi frotkę na nadgarstku z numerem 19. Nie myśląc wiele, zrobiłem "cieszynkę" Piątka, a chłopczyk uśmiechnął się od ucha do ucha. Myślę, że się dogadaliśmy! Gest polskiego napastnika przełamał naszą barierę językową.  Mediolan jest zakochany w Piątku i to nie ulega jakimkolwiek wątpliwościom. Należy jednak podkreślić, że drugą najbardziej popularną piłkarską personą w Mediolanie jest Lautaro Martinez, co, nie ukrywam, bardzo mnie ucieszyło.

W sobotę zrobiliśmy mały rekonesans żeby poczuć klimat Mediolanu. Zaczęliśmy od kawy w małym lokalu. Zdziwiło mnie, że nie we wszystkich punktach gastronomicznych mówi się po angielsku, co sprawiało nam mały problem z komunikacją, gdyż żaden z nas nie włada językiem włoskim. Próżno było szukać także przydatności mojego posługiwania się językiem rosyjskim. Zamówiłem więc zupełnie losowo cafe coretto (kawa z włoską wódką grappa, polecam zastanowić się przed jej zamówieniem), po spróbowaniu szybko zamieniłem kawę na inną i rozsiadłem się na krześle przeglądając słynną różową La Gazzetta dello Sport. Oczywiście nie pisało się praktycznie o niczym innym, tylko o niedzielnym spotkaniu. Nie wiem czy w Polsce kupowałbym codziennie papierową wersję LGdS, ale niezwykle przyjemnym było usiąść przy pysznej kawie i mieć w ręku słynne pismo.

 

Następnie weszliśmy na chwilę do sklepu piłkarskiego obok słynnej katedry na Piazza del Duomo. W sklepie wisiały koszulki piłkarzy wciąż grających, ale również rarytasy z przeszłości z autografami np. Zanettiego, czy Bergomiego (były do nabycia). Wrażenie robiła także gablota z wycinkami gazet i zdjęciami związanymi z sezonem 2009/2010, w którym Inter dominował na każdym polu zarówno we Włoszech, jak i w Europie. Patrząc, co kupowali ludzie przy kasie, dominowała, (a jakże!), koszulka Krzysztofa Piątka, a także koszulka specjalna Interu, nawiązująca do trykotów na przestrzeni lat, w której Nerazzurri grali w niedzielnych derbach. 

 

Tego samego dnia udaliśmy się jeszcze pod stadion, aby zrobić kilka zdjęć i obejrzeć oficjalny sklep obu drużyn. Odpuściliśmy sobie zwiedzanie stadionu, ponieważ na następny dzień i tak mieliśmy się na nim znaleźć. Polecam wejść do klubowego sklepu nawet bez nabywania jakichkolwiek pamiątek, ponieważ w środku znajduje się okienko, z którego można obejrzeć stadion z wysokości murawy. Przy pustych trybunach San Siro robi jeszcze większe wrażenie. Sam szkielet i budynek stadionu są oszałamiające. Ten, kto nie widział go na żywo, nie jest w stanie wyobrazić sobie ogromu tej konstrukcji.

 

Wiedząc, że Mauro Icardi mieszka niedaleko San Siro, spróbowałem - na podstawie jego zdjęć na Instagramie - zlokalizować, w którym budynku ma swój apartament. Udało się! Jeżeli kogoś to zainteresuje, to niech stanie tyłem do bramki numer 9 przy wejściu na San Siro, na wprost znajduje się wieżowiec ze szklanym balkonem na dachu, to właśnie apartamentowiec Argentyńczyka. Resztę soboty spędziliśmy na poznawaniu uroków nocnego życia w Mediolanie. Jeżeli ktoś ma ochotę pobawić się w stolicy Lombardii, to polecam zaopatrzyć się w sporą ilość gotówki, jak mówił mój włoski kolega, z którym spotkałem się w sobotni wieczór - "Jest Mediolan i Włochy. To dwa zupełnie różne kraje i pod względem cen, i mentalności". Rzeczywiście, po dwóch dniach byliśmy w stanie rozpoznać, który Włoch pochodzi z Mediolanu, a który mieszka bardziej na południu. Jeśli chodzi o przykład wysokich cen, to przejazd Uberem z San Siro do centrum (ok. 7 km), kosztuje 100 euro (przynajmniej zaraz po derbach). 

Ale nareszcie nadszedł TEN dzień. Derby della Madonnina, wielkie święto dla każdego fana piłki nożnej. Od rana chodziłem po mieście w barwach Interu, specjalnie znowu pojechaliśmy do centrum, żeby zobaczyć którzy kibice opanują główny plac miasta. Milan był gospodarzem, więc czarno-czerwone barwy dominowały zdecydowanie. Tutaj muszę poświęcić chwilę na opisanie kultury kibicowania w Mediolanie. Od polskiej różni się ona diametralnie. Fani obu drużyn chodzą wymieszani po ulicach, w metrze wspólnie śpiewają, nawet jeśli kierują w swoją stronę prześmiewcze przyśpiewki, to wszystko odbywa się z uśmiechem na ustach. Oczywiście, wynika to z historii i tego, że Inter praktycznie zrodził się z Milanu, a także, że kluby grają na jednym stadionie. Jednak to święto piłki, gdzie spotykało się dużo par (dziewczyna w koszulce Milanu, a chłopak Interu, lub odwrotnie), robiło niesamowicie pozytywne wrażenie.

Na San Siro chcieliśmy być około godziny 18. Wydawało się, że może to trochę zbyt wcześnie, ale - jak się okazało - zabawa pod stadionem trwała już od południa, chociaż bramki do wejścia były otwierane dopiero dwie godziny przed meczem. Na placu pod San Siro rozstawione były szeregi food trucków i sklepików fanowskich, gdzie ludzie jedli, pili piwo i wspólnie się bawili. Wszystko wyglądało jak piłkarska utopia. Na stadion weszliśmy słynnymi spiralnymi kolumnami (wcześniej nie wiedziałem do czego służą). Ogrom wnętrza stadionu robił niesamowite wrażenie. Jeżeli ktoś ma ochotę zrobić zdjęcie ukazujące cały przekrój stadionu, to najlepszym miejscem będzie jeden z rogów trybun, gdzie znajdują się punkty gastronomiczne. 

 

Oprawa była znakomita i trzeba przyznać, że obrazek Hellboy'a na Curva Sud przebił tego wieczora każdy baner. Kibice Milanu stanęli na wysokości zadania i pomimo świetnej "kartoniady" tifosich Interu na Curva Nord, to na obrazkowym polu bitwy na trybunach było 1-0 dla AC Milan. 

 

 

Zakupiliśmy miejsca za bramką, tuż nad Curva Nord. Tutaj polecam nie wybierać kilku rzędów krzesełek znajdujących się zaraz za Curva Sud i Curva Nord, ponieważ za trybuną najbardziej zagorzałych kibiców postawione są plastikowe szyby bezpieczeństwa, które przeszkadzają w komfortowym oglądaniu spotkania i momentami trzeba się mocno nagimnastykować, żeby śledzić piłkę. 

 

Co do samego spotkania, to chyba nie mogłem wybrać lepszego meczu na swój debiut na San Siro, szczególnie, że ostatnie wyniki Interu nie napawały optymizmem. Nerazzurri zaskoczyli jednak wszystkich swoją świetną grą, a na żywo wyglądało to jeszcze lepiej. Największe wrażenie zrobiła na mnie kontrola piłki Matteo Politano oraz "wygibasy" Luciano Spallettiego przy linii bocznej. Po pierwszym gwizdku miałem obawy, że derby mogą zakończyć się nudnym remisem 0-0, ale już dwie i pół minuty później Vecino otworzył wynik i rozpoczęła się prawdziwa fiesta. Zawiedli mnie kibice Milanu z Curva Sud, ponieważ pomimo świetnej oprawy, wydawali się mało zaangażowani. Kibice Interu, nawet po straconych golach, ciągle skakali i dopingowali zespół na stojąco, zaś po przeciwległej stronie było momentami po prostu cicho, a Curva Sud oglądała mecz na siedząco. Być może wynikało to z błyskawicznej bramki Vecino, ale myślę, że ci, którzy nie sympatyzowali z żadną z drużyn - w tym moi znajomi - byli pod większym wrażeniem dopingu kibiców Interu. Jednak muszę przyznać, że ryku tysięcy gardeł po golu Bakayoko i przeszywającego mózg gwizdu przy grze na czas Handanovicia nie zapomnę na długo. Tifosi Milanu detonowali także petardy o ogromnej sile, jeden z wybuchów był tak głośny i przerażający, że niektórzy kibice chowali głowy w obawie, że być może wybuchła jakaś bomba. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Rasistowskie przyśpiewki są trudne do skomentowania, ponieważ na Curva Nord widziałem kilku czarnoskórych kibiców, którzy skandowali każdą z przyśpiewek i świętowali wspólnie z innymi tifosi Interu. Dlatego ciężko sobie wyobrazić, że obraźliwe krzyki w stronę Kessiego były czymś więcej, niż próbą wyprowadzenie go z równowagi (co z resztą się udało), bez względu na kolor skóry. Czasem zbyt łatwo jest oceniać na podstawie przekazu medialnego i przesadnej poprawności politycznej. Zostawmy jednak ten niewygodny temat.

Mecz zakończył się zwycięstwem Interu po nerwowej końcówce. Zaraz po końcowym gwizdku pojawiła się kolejna ciekawa sprawa - wyśmiewanie przyśpiewki o Krzysztofie Piątku. W rzeczy samej, wyśmiewanie PRZYŚPIEWKI, a nie, jak podawały niektóre polskie portale sportowe, samego Krzysztofa Piątka. Kibice Milanu, odkąd Polak pojawił się w ich klubie, cały czas "straszyli" fanów Nerazzurrich, że Inter przegra w derbach po bramkach Il Pistolero. Rzeczywistość zweryfikowała jednak tę sytuację i tifosi czarno-niebieskich odegrali się pięknym za nadobne i zakpili ze swoich kuzynów wykonując przed nimi słynne "pum pum pum". Apeluję o trochę dystansu do całej sytuacji.

Powrót z San Siro upłynął w atmosferze zabawy kibiców Interu, tak na ulicach, jak i w metrze. Jeżeli ktoś będzie chciał wracać z San Siro transportem publicznym, to musi mieć na uwadze, że po meczu otwarte jest jedynie wejście do metra pod samym stadionem. Inne wejścia w okolicy są zamknięte. Najlepszym sposobem żeby uniknąć gigantycznej kolejki, jest przejść na pieszo do stacji Lotto (ok. 2 km), gdzie przecinają się dwie linie metra (fioletowa i czerwona) i tam można już spokojnie wsiąść do pociągu.  

 

Weekend derbowy jest na pewno jednym z najlepszych przeżyć jakie doświadczyłem, aż chciało by się go powtórzyć od razu, również ze względu na wynik ukochanej drużyny. Wszystkim polecam wybrać się na taki wyjazd, szczególnie, że nie wiadomo jaka przyszłość czeka obecne San Siro. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania dotyczące organizacji takiego wypadu, to odzywajcie się do mnie w prywatnej wiadomości.

Na koniec krótka historia. Przed wylotem do Mediolanu, na lotnisku, zwróciłem uwagę na pewnego Pana, który leciał tym samym samolotem i przypominał z wyglądu Anthony'ego Hopkinsa. Dzięki temu go zapamiętałem. Dwa dni później okazało się, że był to ojciec Krzysztofa Piątka, który pierwszy raz leciał obejrzeć w akcji swojego syna.

 

Pozdrawiam, e Forza Inter!

~ InteristaES

 

 

 

Zobacz też

Serie A

Z obozu rywali - podsumowanie pierwszego tygodnia mercato (12)

10.01
16:18
Liga Mistrzów

Na co stać włoskie kluby w LM? (8)

17.09
18:27

Komentarze (12)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
21.03.2019 o 20:07 przez Ibra1908
Ibra1908
Świetnie, zazdroszczę w uj! ;)
21.03.2019 o 07:07 przez maestro177
maestro177
Zazdraszczam bardzo.
20.03.2019 o 22:15 przez Orzeu
Orzeu
noi super. Zazdro wypadu.
20.03.2019 o 21:17 przez monka09
-1
monka09
Szukam miłego i kulturalnego faceta na sex spotkania lub stały zwiazek w wieku od 21 do 60lat.
Mam na imię Monia lat 28, wzrost 169cm,

wiecej moich nagich fotek i kontakt do mnie tu www.odloty69.pl
i wyszukaj mnie po niku: monia28 napisz do mnie i spotkajmy sie!
20.03.2019 o 21:24 przez Kondzik
Kondzik
Windykator ma 61 więc się nie łapie :/
20.03.2019 o 20:54 przez Max_Nerazzurro
+2
Max_Nerazzurro
Świetna relacja, zazdroszczę wypadu. Może kiedyś i na mnie przyjdzie pora, by wybrać się na Meazza (albo nowy stadion :D )
20.03.2019 o 20:11 przez Luki165
+2
Luki165
Również byłem na derbach w tym sezonie i muszę przyznać że jest to wyjątkowe przeżycie. Bramka Icardiego w tej 92 minucie będę pamiętał na zawsze.
20.03.2019 o 19:56 przez IlCapitano
+4
IlCapitano
No to Ci się udał wypad niesłychanie Mordeczko co
20.03.2019 o 19:55 przez Kondzik
+2
Kondzik
Mega relacja Eryk !! Zazdroszczę takiego widowiska ;) masz wspomnienia do końca życia ;) Forza !!
20.03.2019 o 19:39 przez InteristaNagato
+1
InteristaNagato
Ciekawy wypad :) Co do kibicowania Curvy Sud uwierz mi, że doping jest cały czas tylko, że przez Curve Nord go nie słyszałeś.
20.03.2019 o 19:51 przez InteristaES
+1
InteristaES
Być może niezbyt precyzyjnie ująłem o co mi chodziło. Myślałem raczej o tym siadaniu, nie o hałasie. Interiści nie usiedli nawet na minutę, a na południowej trybunie było kilka momentow takiej stagnacji na siedząco, nie tylko po straconych bramkach
20.03.2019 o 19:38 przez domin98
+1
domin98
Znakomicie oddane wszystkie emocje. Fantastycznie się czyta i aż chce się tam być właśnie w tym momencie. Forza Inter!

Shoutbox

WirtuozTaktyki 25.04.2019 20:08

Według doniesień dziennika The Independent, Inter jest skłonny złożyć ofertę za Alexisa Sáncheza. Włoski klub postawił jednak warunek w postaci drastycznego obniżenia zarobków Chilijczyka.

WirtuozTaktyki 25.04.2019 20:08

lata im się pomyliły czy co

WirtuozTaktyki 25.04.2019 20:08

co to za jakieś ploty z Alexisem

IlCapitano 25.04.2019 20:07

XDDDDDD

kusy 25.04.2019 20:05

Kapitaniak, ależ Ty mi zaimponowales, łezka w 😎

WirtuozTaktyki 25.04.2019 20:05

i to na lata przed powstaniem tych wybitnych hitów typu Dosko

WirtuozTaktyki 25.04.2019 20:04

najdalej to zaszedł ten co wyglądał jak chomik i śpiewał przebój Stachurskyego

IlCapitano 25.04.2019 20:04

https://www.youtube.com/watch?v=KWHNps9SKSE Teraz sobie słucham bo mogę

kusy 25.04.2019 20:03

Zalewski zaszedl najdalej muzycznie, on pojmuje rockowe klimaty

Lopez 25.04.2019 20:03

gimbusy nie pamietajo

IlCapitano 25.04.2019 20:03

I ta co wygrała to gówno nagrała a Flinta i Wydra wysapali okrutnie

IlCapitano 25.04.2019 20:02

Dokl

IlCapitano 25.04.2019 20:02

Jak ona się nazywała

WirtuozTaktyki 25.04.2019 20:02

Flinta chyba

IlCapitano 25.04.2019 20:02

Kto tam jeszcze był w tej trójce

IlCapitano 25.04.2019 20:02

Masakra jakas pamietam

WirtuozTaktyki 25.04.2019 19:58

więc się zgadza

WirtuozTaktyki 25.04.2019 19:57

mała i :cenzor: .owa jak Nagatomo

WirtuozTaktyki 25.04.2019 19:57

Klisni pewnie kibicował Ali Janosz w pierwszej edycji Idola

Archiwum shoutboxa

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Juventus

    Juventus

    33

    87

  • 2

    Napoli

    Napoli

    33

    67

  • 3

    Inter

    Inter

    33

    61

  • 4

    Atalanta

    Atalanta

    33

    56

  • 5

    Milan

    Milan

    33

    56

  • 6

    Roma

    Roma

    33

    55

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnikp

Bramki

  • 1

    Fabio Quagliarella

    22

  • 2

    Duvan Zapata

    21

  • 3

    Krzysztof Piatek

    21

  • 4

    Cristiano Ronaldo

    19

  • 5

    Arkadiusz Milik

    17

Pokaż wszystkich

Wyniki Serie A

Sobota, 27 kwietnia

  • 15:00

    Bologna

    ? - ?

    Empoli

  • 18:00

    Roma

    ? - ?

    Cagliari

  • 20:30

    Inter

    ? - ?

    Juventus

Niedziela, 28 kwietnia

  • 12:30

    Frosinone

    ? - ?

    Napoli

  • 15:00

    Chievo

    ? - ?

    Parma

  • 15:00

    SPAL

    ? - ?

    Genoa

  • 18:00

    Sampdoria

    ? - ?

    Lazio

  • 20:30

    Torino

    ? - ?

    Milan

Poniedziałek, 29 kwietnia

  • 19:00

    Atalanta

    ? - ?

    Udinese

  • 21:00

    Fiorentina

    ? - ?

    Sassuolo

Booking.com

Publicystyka

derby

Reportaż z weekendu derbowego w Mediolanie (12)

20.03
16:21
Eintracht Frankfurt

Garść informacji o Eintrachcie Frankfurt (5)

22.02
14:55
Archiwum publicystki

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 23493

Liczba newsów: 33560

Liczba komentarzy: 422027

Użytkownicy online: 4 (IlCapitano, kusy, WirtuozTaktyki, Kudła) oraz 22 gości

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Banner sklepu kibica
Herb Interu
Scudetto

18x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

7x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się