Skandal wokół kontrowersyjnej sytuacji z meczu Inter - Roma, dotyczącej starcia Evana N’Dicki z Yannem Bisseckiem, ponownie wraca na pierwsze strony gazet. Sprawa nabiera coraz poważniejszego wymiaru w kontekście śledztwa prowadzonego przez mediolańską prokuraturę.
Jak ujawnia Repubblica, w toku postępowania analizowane są liczne mecze, które doprowadziły do wszczęcia dochodzenia wobec Gianluki Rocchiego oraz jego współpracowników, w tym m.in. Andrea Gervasoniego. Wśród badanych spotkań znajduje się także Inter - Roma. Właśnie w tym meczu pojawił się jeden z najbardziej kontrowersyjnych epizodów sezonu: starcie N’Dicki z Bisseckiem w polu karnym.
Według zeznań jednego ze świadków, w trakcie analizy VAR miało paść zdanie: „zajmij się swoimi sprawami”, skierowane do jednego z asystentów VAR, który sugerował możliwość podyktowania rzutu karnego. Jak wynika z relacji, decyzja miała zapaść pod wpływem sugestii z wyższych szczebli sędziowskiej hierarchii.
Co istotne, nagranie audio z tej sytuacji… nie zostało odnalezione.
Według źródeł, brakujący materiał miał dotyczyć właśnie komunikacji z sali VAR w Lissone, co dodatkowo pogłębia wątpliwości wokół całej sytuacji.
Sprawa Inter - Roma jest jedną z pięciu kluczowych, które znalazły się w centrum śledztwa dotyczącego systemu sędziowskiego we Włoszech. W ramach dochodzenia analizowane są podejrzenia o nieprawidłowości w procesie wyznaczania arbitrów oraz komunikacji VAR.
Warto zaznaczyć, że według dotychczasowych informacji żaden klub, w tym Inter, nie jest objęty postępowaniem. Śledztwo dotyczy wyłącznie środowiska sędziowskiego. Jednocześnie pojawiają się kolejne wątki dotyczące możliwego „systemu Rocchiego”, opartego na nieformalnych wpływach przy obsadzie meczów oraz selektywnym traktowaniu poszczególnych arbitrów.
Sprawa, która zaczęła się od jednego kontrowersyjnego zagrania w polu karnym, przeradza się więc w znacznie szerszy obraz kryzysu zaufania do systemu VAR we włoskim futbolu.
Komentarze (0)