Zarejestruj się
Sneijder: Wódka, mój najlepszy przyjaciel
Wywiady z piłkarzami

Sneijder: Wódka, mój najlepszy przyjaciel (10)

Autor: ㅤOrzeu ㅤ

Wesley Sneijder przygotowuje swoją biografię, z całą pewnością przeczytamy w niej wiele ciekawych historii z okresu jego gry w Interze. 

Były zawodnik Interu opublikował niedawno kilka fragmentów, w jednym z nich przyznaje, że podczas swojej kariery, a szczególnie w czasach Realu Madryt - zawodnik lubił wypić. 

Oto fragment dotyczący jego problemu z alkoholem:

Byłem młody, podobała mi się atencja, cieszyłem się sukcesami. Coś musiało wtedy pójść nie tak. Nie zażywałem narkotyków, jednak lubiłem alkohol i imprezy. Przyzwyczaiłem się do życia jako gwiazda, Jako piłkarz Realu jesteś uwielbiany, w barze wydajesz tysiące euro, by stawiać wszystkim kolejki. 

Byłem sam (po rozwodzie) i nie widziałem syna bardzo długo. Dlaczego miałbym siedzieć samotnie w domu, skoro miałem tylu przyjaciół z którymi mogłem spędzać czas. Po prostu nie uświadomiłem sobie, że w pewnym momencie to wódka stała się moim największym przyjacielem.  Grałem całkiem dobrze, jednak inni twierdzili, że mogłem robić to jeszcze lepiej. Co prawda nadal łapałem dużo minut na boisku, jednak nie byłem już tak dobry i skoncentrowany jak wcześniej. Moje zachowanie nie było godne zawodnika Realu Madryt. Okłamywałem się, że idzie dobrze i że poradzę sobie na boisku dzięki mojej piłkarskiej inteligencji. Fizycznie byłem przygotowany fatalnie - biegałem mniej, starałem się zatuszować słabe przygotowanie moją techniką. Myślałem, że nikt tego nie zauważy. 

Ostatecznie zawodnika wypchnięto z Realu po 2 latach za jedyne 15 mln euro do... Interu Mediolan. Wesley wyraźnie odżył w Mediolanie i na boisku, szczególnie w sezonie Tripletty, prezentował się bardzo dobrze. Można przypuszczać, że gdyby nie zamiłowanie Holendra do butelki moglibyśmy go nie ujrzeć w Interze. 

 

 

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Tagi:

Komentarze (10)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Awatar użytkownika Nerazzurri 1908
Nerazzurri 1908 Kibic
0
Ciekawe ile naprawdę więcej mógł osiągnął jak by sie lepiej prowadzil?choć swoje u nas zrobił i w historii będzie na zawsze.
Awatar użytkownika mroowa111
mroowa111 Bywalec
0
okazuje się, że Wódeczka zasłużyła się barwom Interu bardziej niż mario balotelli
Awatar użytkownika Pader88
Pader88 Debiutant
0
„Alkohol to był Mój wróg wiec lałem go w mordę oporowo i przy każdej okazji a później po kilku głębszych wiadomo zaburczy w brzuchu i trzeba by coś opitolić każdy wie ze najlepszy na to jest kebab, a będąc zawodnikiem galatasaray zawsze serwowali podwójna baraninę na grubym, na ostro W dodatku na koszt właściciela lokalu i tak się roztyłem i stoczyłem na dno” tak opowiada o swojej przygodzie w Turcji Snejider
Awatar użytkownika Woo-cash
Woo-cash Kibic
0
Co jak co. Swój chłop skoro wypić lubi.
Awatar użytkownika Seba
Seba Kibic
0
Jednemu wódka dała Triplette, a inny na trzeźwo trafia w poprzeczkę z 5 metrów.
Awatar użytkownika Snake86
Snake86 Debiutant
0
Wygrałeś :D
Awatar użytkownika FENDI_SOSA
FENDI_SOSA Debiutant
0
Oj chyba nawet nie z pięciu 😅✌🏻️
Awatar użytkownika Piekarz
Piekarz Kibic
0
Jak on kochał tę naftę
Awatar użytkownika Kondzik
Kondzik Kibic
0
Nie on pierwszy nie ostatni, to też ludzie
Awatar użytkownika Dzyl
Dzyl Kibic
0
Zamiłowanie do wódki spowodowało punkt zwrotny w karierze, dzięki któremu wygrał Triplette, i niech ktoś powie, że alkohol tylko szkodzi :D

Zaloguj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.

lub

Zarejestruj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.
Powtórz nowe hasło (tylko przy zmianie hasła).

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj