Inter Mediolan uzależnia swoje letnie starania o Marco Palestrę niemal wyłącznie od ewentualnego odejścia Denzela Dumfriesa. Nerazzurri raczej nie zdecydują się na ruch po wahadłowego Atalanty, dopóki nie zwolni się miejsce na prawej flance.
Według Tuttosport pozycja prawego obrońcy to pierwszy efekt domina w letnim planowaniu Interu. Jeśli Dumfries odejdzie, Chivu będzie potrzebował zawodnika do pierwszego składu o podobnym profilu, a nie jedynie opcji do rotacji. Luis Henrique jest bowiem opisywany jako alternatywa dla pierwszego wyboru, a nie pełnoprawny następca.
Hector Fort, wspominany jako możliwy element ewentualnej operacji z udziałem Bastoniego i Barcelony, jest bardzo młody i nie ma doświadczenia we włoskiej piłce. Wniosek jest więc jasny. Aby zastąpić Dumfriesa, potrzebny jest zawodnik do pierwszego składu, a Chivu jasno wskazał, kogo by chciał - Marco Palestrę.
Problem jest jednak poważny. Atalanta wydaje się już mieć wytypowanego zawodnika do sprzedaży ze względów finansowych - jest nim Ederson, a nie Palestra. Co więcej, Tuttosport ostrzega przed ryzykiem Calafioriego, czyli o sytuację, w której zanim Inter będzie gotowy na ruch, inny klub zdąży uprzedzić go w walce o zawodnika.
Jeśli transfer doszedłby do skutku, kwota wyniosłaby od 40 do 50 milionów euro, z możliwymi włączeniami do transakcji.
Na ten moment jednak Palestra nie może być celem, ale stałby się nim, gdyby Dumfries odszedł.
Komentarze (1)