Felietony

Wielkie nadzieje nierówne brutalnej rzeczywistości (7)

Autor:
Źródło: inf. własna
ponad 12 lat temu
1024
7

W 2012 roku dorosła ekipa Interu musiała przełknąć gorycz porażki, pierwszy raz od wielu lat nie zdobywając żadnego trofeum, a w dodatku rozgrywki Serie A ukończyła na 6. miejscu. Niepowodzenia seniorów zrekompensowali juniorzy, którzy sięgnęli w tym czasie po trofeum NexGen Series, rozgrywek popularnie nazywanych młodzieżową Champions League. Po tym nieoczekiwanym osiągnięciu zaczęto wiązać wielkie nadzieje z młodymi zawodnikami jak i ojcem sukcesu, Andreą Stramaccionim. Minęły dwa lata, jednak żaden z członków tamtej ekipy nie okupuje dzisiaj wierzchołka piłkarskiego Mount Everest

 

25 marca, Londyn - to tego właśnie dnia, w stolicy Anglii odbył się pierwszy finał NextGen Series, rozgrywek w których występowały najlepsze akademie piłkarskie z całej Europy. W gronie 16 najlepszych ekip znalazł się mediolański Inter. Primavera "Nerazzurrich" prowadzona przez 36-letniego, z wykształcenia prawnika Andreę Stramaccioniego początek kampanii miała druzgocący. Już w pierwszym spotkaniu rozgrywek pojechali właśnie do Londynu, gdzie Inter otrzymał srogą lekcję futbolu przegrywając z Tottenhamem 7:1! Absolutnie nikt nie spodziewał się, że Stramaccioni i jego ekipa będą wstanie wrócić kilka miesięcy później do Anglii, by wystąpić w decydującym spotkaniu tych rozgrywek. Boisko w późniejszym czasie zweryfikowało prawdziwą jakość młodej drużyny, a wpadka z "Kogutami" była tylko wypadkiem przy pracy.

 

Przeciwnikiem w bitwie, która miała zadecydować o wyniku wojny był Ajax Amsterdam. W środowisku panowało przekonanie, że Holendrzy dysponują jedną z trzech najlepszych szkółek piłkarskich w Europie. Mecz obfitował w wiele emocji, walka trwała przez 120 minut, a w dodatku "Il Biscione" mecz kończyli w 9! Dobrze pracująca ekipa Interu dotrwała do karnych, w których skarciła Ajax. Jedenastkę na wagę pucharu wykorzystał Lorenzo Crisetig. Radość jaka zapanowała na kameralnym obiekcie w Londynie była nie do opisania, młodzi Interiści długo świętowali sukces w szatni, zachwycony był również prezydent Massimo Moratti, który wybrał się osobiście do Anglii na to spotkanie. Po meczu nie mogło obyć się bez spekulacji, sugerowano bowiem, że to właśnie zwycięzcy NextGen Series mogą tworzyć człon nowego, wielkiego Interu, a pierwszym którego czekać miał awans do dorosłej drużyny był trener Primavery, Andrea Stramaccioni. Tak wyglądała personalnie Primavera w 2012 roku:

 

Przecieki prasy po kilku dniach okazały się być prawdziwe, młody trener przejął seniorów do końca sezonu. Mimo ciężkiego finiszu zdołał ukończyć rozgrywki na 6. miejscu, a po drodze wygrał chociażby derby Mediolanu, przekreślając szanse Milanu na obronę tytułu mistrzowskiego. To wpłynęło na decyzję zarządu, który powierzył team Stramaccioniemu. Gazety okrzyknęły go "młodym Mourinho", czy też "StraMOUccionim". Miało to ukazać jego podobieństwo do słynnego Portugalczyka, nie tylko ze względu na rysy twarzy, ale i charakter. W pracy z juniorami uchodził za głównego sternika załogi, człowieka odpowiedzialnego za obowiązki jak i morale zespołu. Inter przechodził w tym czasie rewolucję pokoleniową, dużo mówiło się o tym, że z Mediolanem pożegnają się w końcu zdobywcy Tripletty, a człon zespołu stworzą zdobywcy NextGen Series. Od kibiców, po dziennikarzy, aż do prezydium i właściciela klubu - każda z tych jednostek liczyła na młodego Włocha, ten jednak zrobił to, czego wszyscy tak bardzo się obawiali. Większość młodych adeptów zamiast wdrażać do zespołu, odesłał do zespołów grających na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej. Tacy piłkarze jak Mbaye, Duncan, Romano czy Crisetig zostali zesłani do Serie B, choć z początku wiązano z nimi nadzieję, że znajdą się chociaż w szerokiej kadrze Interu na nowy sezon. Ostatnim, którego Stramaccioni się pozbył został Samuele Longo - odszedł do Hiszpanii, a dokładniej do grającego w Primera Division Espanyolu. Nowy trener, który co ciekawe jest o dwa lata młodszy od legendy "Il Biscione", Javiera Zanettiego postanowił oprzeć team o zawodników starej daty. 

 

Kwestionowane przez większość koncepcje Włocha z początku wygrywały z krytykami. Gdy Inter pokonał w Turynie Juventus, wszyscy zamilkli i tylko oklaskiwali Stramaccioniego. To było jednak wszystko co można pozytywnego powiedzieć o jego pracy. Los nie był dla niego łaskawy i zaczął ponosić kompromitujące porażki, do tego dochodziły liczne kontuzje (do dzisiaj mówi się, że zawodnicy symulowali) przez co stracił absolutnie panowanie nad szatnią. Zespół od czasu wielkiej wiktorii w stolicy Piemontu zaczął staczać się po równi pochyłej na samo dno. Ostatnią szansą na odrodzenie był dwumecz z Tottenhamem w LE - z tym samym, od którego dostał srogi łomot na początku swej drogi. Historia lubi się powtarzać i w Londynie po raz kolejny musiał pogodzić się z klęską. Rezultat 3:0 nie napawał optymizmem przed rewanżem, potrzebował kolejnego wstrząsu. Tak też się stało. Po 90 minutach był 3:0 dla Interu, jednak w dogrywce padł wynik 1:1 i nic nie było w stanie uratować Stramaccioniego. Do końca sezonu przegrywał prawie z każdym, a obrazem jego nieudolności było ostatnie spotkanie z Udinese przegrane u siebie 2:5. To był jego koniec, a z klubu wyleciał z wielkim hukiem. Zapamiętany jako człowiek, który absolutnie rozbił czarno-niebieską część Mediolanu, choć winą za to nie można go w pełni obarczać. Puszczony zbyt wcześnie na głębokie wody. Chciał walczyć doświadczonymi gwardzistami, sam będąc początkującym generałem - równanie, które nie miało możliwości sprawdzić się w praktyce.

 

A co stało się z talentami, które wyprodukował popularny "Strama"? Lwia część uczniów szkoleniowca przebywa na wypożyczeniu w Livorno. Marco Benassi, Alfred Duncan i Ibrahima Mbaye - oni aktualnie stanowią o sile "Amaranto". Problem w tym, że długo już tam raczej nie pobędą. Ich aktualny zespół opuści elitę, a w Serie B raczej nie mają zamiaru grać. Szansę na grę w barwach "Nerazzurrich" w przyszłym sezonie daje się tylko jednemu - Ibrahima Mbaye. To on ma powalczyć z Yuto Nagatomo o miejsce w podstawowej jedenastce teamu, choć jego przyszłość w Mediolanie będzie zależała od poczynań na rynku transferowym działaczy, którzy w każdej chwili mogą ściągnąć do zespołu klasowego wing-backa. Dwójka jego kompanów najprawdopodobniej po raz kolejny uda się na wypożyczenie. Środek pomocy w Interze jest już obsadzony piłkarzami o znacznie wyższych umiejętnościach (Guarin, Hernanes, Kovacić, Cambiasso), więc ich użyteczność w zespole Mazzarriego sprowadzałaby się do zera, zważając na fakt, jak negatywnie nastawiony jest trener na pracę z młodzieżą. 

 

A reszta zwycięskiej drużyny? Samuele Longo pałęta się po Hiszpanii bez jakiegokolwiek celu. Najpierw trafił do Espanyolu, gdzie w miarę dobrze sobie radził, ale kiedy wrócił do kraju i podjął walkę z Lucą Tonim w Hellasie musiał po 6 miesiącach wrócić na Półwysep Iberyjski. Tym razem zawitał do Rayo Vallecano, ale tak jak i w Weronie, przylepił się do ławki. Aktualnie ma na koncie 9 spotkań, problem w tym, że wchodzi najczęściej na ostatnie 5-10 minut. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja młodego Chorwata, Marko Livaji. Mimo iż grał regularnie w drużynie Atalanty to konflikt z fanami, w który wpakował się po spotkaniu z Hellasem, przekreślił jego szanse na grę w Bergamo i latem powróci do Mediolanu, jednak szanse, by tam pozostał są znikome. Tymczasem wieczny talent akademii Interu i zdobywca bramki, która przesądziła o triumfie w 2012 roku, Lorenzo Crisetig bezskutecznie próbuje podbić zaplecze Serie A. W barwach Crotone nie ma problemu z załapaniem się do wyjściowego składu, jednak gra jak i statystyki nie rzucają na kolana - 1 bramka i asysta. Mimo iż marzy, by kiedyś biegać po boiskach Serie A w trykocie "Nerazzurrich" to w chwili obecnej są to marzenia odległe, by nie powiedzieć nieosiągalne. O reszcie tamtejszej ekipy lepiej nie wspominać. Albo grają wciąż w akademii, abo też tułają się na futbolowych peryferiach. 

 

 

Nie wszystko złoto co się świeci. Stwierdzenie, które idealnie wkomponowuje się w złotą generację młodego pokolenia Interu. Andrea Strmaccioni miał dzisiaj prowadzić "Nerazzurrich" ku Scudetto, a w rzeczywistości zwiedza studia telewizyjne, w których wciela się w rolę eksperta. To nie koniec zmartwień młodego Włocha. O ile po wylocie z Interu chciały go mieć u siebie kluby z Serie A, to dzisiaj ciężko mu wzbudzić zainteresowanie chociażby zespołów z drugiej ligi. To ukazuje tylko skalę upadku. Piłkarze, którzy mieli stanowić człon Interu, są rozmieszczeni po całej Italii na składowiskach dla piłkarskich przeciętniaków, a powrót do macierzystego klubu nie wchodzi nawet w rachubę. Czas spojrzeć prawdzie w oczy. Nim z tych chłopaków coś wyrośnie może minąć jeszcze kilka dobrych lat, o ile w ogóle będą w stanie kiedyś swymi umiejętnościami zawitać na stałe do Appiano Gentile (ośrodek treningowy Interu). Mówiono o nich, że będą już niedługo sięgać piłkarskich szczytów, a tak naprawdę chowają się w okopach przed brutalną rzeczywistością. Śmiało można porównać ich do polskich piłkarzy, bo o nich też mówiono w samych superlatywach, a wszyscy doskonale wiemy jak większość z nich kończy. Pozostaje liczyć, że chłopaki jakoś w przyszłości się ustatkują, choć mając podpisane długoletnie umowy z Interem muszą liczyć się z faktem, że czeka ich przez lata długa i męcząca podróż z miejsca na miejsce. 

 

 Artykuł do przeczytania również na blogu autora

 

Zobacz też

Mercato, czyli mieszane uczucia (33)

01.09
19:05

2016 - 2024. Podsumowanie ery Stevena Zhanga (11)

28.05
06:00

Komentarze (7)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
15.05.2014 o 02:44 przez Cny
Cny
sampam: Racja :) Krychowiak, ale w sumie Janczyk wtedy był gwiazdą tamtej reprezentacji.
15.05.2014 o 00:13 przez sampam
sampam
Alez mi niespodzianka!
Notabene, bohaterem meczu z Brazylia to chyba byl jednak Krychowiak, w koncu strzelec gola..
14.05.2014 o 23:34 przez Mikson
Mikson
Mnie najbardziej boli to, że Bessa się nie rozwinął. Pamiętam, jak łapałem się za głowę z wrażenia jak widziałem jego zagrania w sparingach jedynki, czy skrótach primavery. Gość zapowiadał się na genialnego trequartistę, wydałało się, że ma nieprzeciętną wizję na boisku i coś się zatrzymało. Na pewno winne są też kontuzje, ale że nie grał za dużo ani w Olhanense ani w Sparcie Rotterdam to dla mnie straszny zawód. Jeszcze trochę i wyląduje w polskiej ekstraklasie...
14.05.2014 o 13:41 przez Cny
Cny
a ja ostrzegałem przed huraoptymizmem po NGS. Prawda taka, że w innych ekipach najlepsi 19-20 latkowie grają w pierwszym zespole, a nie juniorach, więc Primavera mogła powalczyć.

Polska U-21 też kiedyś pokonała Brazylię U-21 MŚ U-21. Największy bohater tamtego meczu, czyli Janczyk, chleje dzisiaj w Warszawie i jest niestety wrakiem człowieka. Stramie i chłopakom życzę lepszego losu, ale nikomu wielkiej kariery nie wróżę.
14.05.2014 o 12:48 przez Blablarzynca
Blablarzynca
Szkoda, że to nie wypaliło. Wierzyłem w ten projekt :D Stramie brakowało jaj i skończył jak skończył.
14.05.2014 o 12:02 przez piotrekninter
piotrekninter
bardzo fajny news,dzieki
ogolenie ( wiem ze sporo pracy) brakuje jednego, przy nazwiskach pilkarzy - gdzie akt graja, ile meczow itd
Livaja z ta regularna gra bym nie przesadzal,czesto lawka ,niekiedy nawet nie wchodzil na koncowke,ale fakt potencjal mial,ma- tam Denis rzadzi,jest de Luca, Moralez wspiera
co do Stramy, najgorsze ejst to ze majac mlodych,znajac ich,wolal meczyc nas gra, super kreatywnym srodkiem np Zanetti Deki Cuchu, podobnie jak Ranieri, niz dawac grac mlodym, poczatek mial ok,jak wiekszosc trenerow,poza Gaspem, najgorzej bym go nie ocenial, bo jak zdrowy byl Milito Cassano pare meczow naprawde zagralismy fajnie
co do mlodych, Mbaye widze u niego potencjal, nawet jak by przyszedl Erkin, to on, Mbaye, Yuto Dambro i Jona 5 moze byc jak mamy grac dalej ta glupia taktyka, dojdzie LE, a to kluczowe pozycje, szkoda tylko ze brak chociaz jednego kozaka jak sagna czy Coentrao
do pomocy jakby opylic Kuzme, to Benassiego na lawke mozna wziazc
reszta , nie daje im wiekszych szans, moze livaja,ale to raczej nie u nas
my potrzebujemy napastnika z topu,a mlodego do ogrania to mamy : icardi sie nazwya,dla kolejnego nie ma miejsca
14.05.2014 o 11:38 przez Orzeu
Orzeu
A tylu kibiców widziało w tych chłopakach zbawienie Interu. Śmiech na sali

Shoutbox

FENDI_SOSA 20.08.2026 00:40

Uu Bodo znów robi swoje w lm.

Cny 20.08.2026 00:25

Chyba, że zmiany = jedynie wypożyczenie jakiegoś Chiesy, co mogłoby być ciekawym ruchem

Cny 20.08.2026 00:24

Zmiany w ataku ?? Nagła oferta za Thurama, czy Bonny aż tak słabo wygląda w oczach Chivu? Odejście Lautaro raczej nierealne. Ten długi wywiad wskazywał na to, że on woli spokój i atmosferę Interu, nie będzie szukał wrażeń i medialności Barcelony

Cny 20.08.2026 00:23

Czyli jeśli Stanko na wypożyczenie, to na viceHakana zostaje Asslani ?? ;)

pluto11 19.08.2026 23:06

Nie się teraz męczą bez 9 p e d a l y z białaczka

pluto11 19.08.2026 23:05

Za 110 to maga mu kolbe o p i e r d o l i c

broda4991 19.08.2026 22:59

Przyjęli byście 110mln za lautaro od farsy?

pluto11 19.08.2026 22:48

Nawet nie ma kogo ściągnąć za niego

pluto11 19.08.2026 22:47

Nie no Lautiego chyba nie sprzedadzą bo strzela sobie w kolanko sami

Jacenty 19.08.2026 22:44

Romano na YT zdementował ployki dotyczące wymiany C. Augusto - Nico Gonzalez

Piekarz 19.08.2026 22:35

Jego pozycja to też trochę bardziej skomplikowany temat niż np. pozycja Pio gdzie nie trzeba jakoś być bardzo ogranym tylko można bardziej samym skillem i talentem się pokazać

Claudio 19.08.2026 22:35

to kiedy to okno sie konczy?

Claudio 19.08.2026 22:35

Sky – Prawdopodobnie w ciągu ostatnich 15 dni okienka transferowego dojdzie do zmian w ataku

Piekarz 19.08.2026 22:32

Choć intuicyjnie też bym wolał żeby został

Piekarz 19.08.2026 22:31

Chłop ma 21 lat i doświadczenie w Luzernie i Brugii, nie róbmy z niego topa na już który musi mieć miejsce w składzie

Piekarz 19.08.2026 22:30

Mamy już naprawdę sporo grajków w środku pola a lepiej żeby akurat on nie siedział za dużo

Piekarz 19.08.2026 22:29

Jak go wypożyczą to znaczy że ktoś kto się zna uznał że to dobry pomysł, jeśli Chivu widzi że chłopak potrzebuje ogrania we Włoszech i w Interze będzie miał ciężko o skład, to jak najbardziej warto żeby się ochrzcił w jakimś Udine czy Torino

Piekarz 19.08.2026 22:25

Inter widzę mój potężny.

pluto11 19.08.2026 22:23

To będzie mega glupie jak go wypożycza

HB 19.08.2026 22:12

W porządku, ale nie rób tak więcej, dobrze?

Archiwum shoutboxa

Publicystyka

Stajnia Ausiliasza (20)

02.04
19:37

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Frosinone

    0

    0

  • 2

    Milan

    0

    0

  • 3

    Fiorentina

    0

    0

  • 4

    Roma

    0

    0

  • 5

    Atalanta

    0

    0

  • 6

    Bologna

    0

    0

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 29641

Liczba newsów: 53514

Liczba komentarzy: 628390

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

21x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

10x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się