Dziś wieczorem, tuż po godzinie 19:00, zmarł Mircea Lucescu. Były selekcjoner reprezentacji Rumunii i trener Interu z sezonu 1998/99 odszedł w wieku 80 lat po nagłym pogorszeniu stanu zdrowia. Śmiertelny okazał się zawał serca, po którym nie udało się już przywrócić stabilności organizmu. Po tygodniu hospitalizacji i ponad 24 godzinach spędzonych w śpiączce farmakologicznej Rumun zmarł, pozostawiając po sobie ogromną pustkę.
W trakcie swojej kariery Lucescu zdobył 36 trofeów, prowadząc osiem różnych klubów. Inter za pośrednictwem swojej strony internetowej przekazał kondolencje:
FC Internazionale Milano oraz cała społeczność Nerazzurrich z głębokim poruszeniem przyjęły wiadomość o śmierci Lucescu i przekazuje rodzinie szczere wyrazy współczucia.
Urodzony w Bukareszcie 29 lipca 1945 roku Lucescu był jednym z najbardziej cenionych i szanowanych trenerów na międzynarodowej scenie piłkarskiej, pozostawiając wyraźny ślad wszędzie tam, gdzie pracował – dzięki swojej wizji, charyzmie i wyjątkowej kulturze futbolu. Objął Inter w grudniu 1998 roku i poprowadził drużynę w znaczącym sezonie europejskim, doprowadzając Nerazzurrich do ćwierćfinału Ligi Mistrzów UEFA, gdzie ich drogę zatrzymał Manchester United, późniejszy triumfator rozgrywek. Łącznie prowadził Inter w 22 spotkaniach.
Epizod w Mediolanie był ważnym etapem niezwykle długiej i bogatej kariery szkoleniowej. Jako trener zdobył 37 trofeów, co stawia go w gronie najbardziej utytułowanych szkoleniowców w historii światowej piłki nożnej. Mircea Lucescu pozostanie zapamiętany jako trener o wielkiej klasie sportowej i ludzkiej – symbol kompetencji, elegancji i pasji, który pozostawił po sobie trwałe dziedzictwo w świecie futbolu.
Stan zdrowia 80-letniego szkoleniowca pogorszył się po przegranych barażach Rumunii o grę na Mistrzostwach Świata. Mircea Lucescu poprowadził reprezentację narodową w przegranym 0:1 półfinałowym meczu z Turcją, po czym jego stan zdrowia gwałtownie się pogorszył. W niedzielę, 29 marca, szkoleniowiec zasłabł podczas treningu i natychmiast trafił do szpitala. Jak później potwierdzono, doznał zawału serca.
Początkowo wydawało się, że jego stan się stabilizuje. Później jednak rumuńscy dziennikarze poinformowali, że sytuacja nagle uległa pogorszeniu i trener został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Dziś szpital w Bukareszcie przekazał, że mimo wysiłków lekarzy nie udało się uratować życia legendarnego szkoleniowca.
Komentarze (3)