Włoskie media informują, że Barcelona jest rozczarowana faktem, iż potencjalny transfer Alessandro Bastoniego z Interu staje się coraz mniej realny. Pojawiają się również sugestie, że borykający się z problemami finansowymi gigant LaLiga powinien skupić się raczej na sprowadzeniu nowego napastnika niż obrońcy.
Od kilku tygodni media w Hiszpanii i we Włoszech łączą Barcelonę z letnim transferem reprezentanta Włoch. Bastoni w weekend świętował z Interem zdobycie 21. tytułu mistrza Serie A. Prezes Nerazzurrich, Beppe Marotta, przyznał niedawno:
- Nie zaprzeczę, że Barcelona jest zainteresowana Bastonim, ale na razie nie ma nic konkretnego.
Według najnowszych informacji „La Gazzetta dello Sport” zainteresowanie Barcelony lewonożnym obrońcą zaczyna jednak słabnąć. Powodów jest kilka, ale najważniejszym wydaje się wyraźny brak chęci samego zawodnika do opuszczenia San Siro tego lata. „La Gazzetta dello Sport” twierdzi, że Inter wycenia Bastoniego na około 70 milionów euro. Barcelona miała natomiast liczyć na możliwość wynegocjowania niższej kwoty, bliższej 50 milionom euro. Aby taki scenariusz stał się realny, Bastoni musiałby jednak jasno zadeklarować chęć przenosin do Barcelony i w ten sposób wywrzeć presję na Interze. Według włoskiego dziennika do tego nie doszło, a Nerazzurri nie zamierzają pozwolić obrońcy odejść za zaniżoną cenę.
Niezależnie od tego, czy mowa o 50, czy 70 milionach euro, byłaby to bardzo duża inwestycja dla klubu, który wciąż odczuwa skutki rygorystycznych przepisów finansowych LaLiga. W ostatnich dwóch sezonach, z powodu ograniczeń finansowych, Barcelona mogła pozwolić sobie jedynie na kilka stałych transferów do pierwszego zespołu - Daniego Olmo za 58 milionów euro, Joana Garcię za 27 milionów euro oraz młodego Roony’ego Bardghjiego za 2 miliony euro.
Biorąc pod uwagę, że Barcelona w ostatnich latach dokonywała bardzo ograniczonych ruchów na rynku, „La Gazzetta dello Sport” sugeruje, że Bastoni nie musi być najlepszym sposobem na wykorzystanie dostępnych środków w nadchodzącym oknie transferowym. Tym bardziej że klub prawdopodobnie będzie potrzebował nowego napastnika. 37-letni Robert Lewandowski może opuścić Barcelonę latem, co zostawiłoby Hansiemu Flickowi dużą lukę do wypełnienia na pozycji środkowego napastnika. Z tego względu priorytetem Barcelony może być raczej sprowadzenie nowej „dziewiątki” niż kosztowny transfer środkowego obrońcy.
Komentarze (12)
Już Lautaro kiedyś się na to prawie nabrał, pogłoski o Barcelonie namieszały mu w głowie i przez 2-3 miesiące grał wtedy kupe bo głowa była przy transferze.
Basto wygląda na to że czuje pismo nosem i wie że dźwigni nie będzie stać na wykup i się nie podnieca.
Jeśli ich nie stać to co ja im poradzę.
Bastoni zostanie i wspaniale.