Jest przełamanie! Bologna 0:1 Inter (49)
Inter Mediolan wygrał 1:0 z Bologną na wyjeździe. Bramkę dla Nerazzurrich strzelił Mauro Icardi.
Pierwsze minuty pierwszej połowy nie zachwyciły. Obie ekipy skupiały się na ataku pozycyjnym, przez co bali się zaryzykować. Dużo strat i niedokładnych podań sprawiły, że do 10. minuty spotkania żadna drużyna nie zdołała poważnie zagrozić bramce rywali. Momentami to gospodarze wyraźnie dłużej utrzymywali się przy piłce. Ataki Interu ograniczały się głównie do gry długą piłką na napastników, lub niedokładnych dośrodkowań w pole karne Bologny. Zbliżała się 23. minuta spotkania a kibice nadal nie oglądali ani jednego strzału na bramkę rywali. Mijały kolejne minuty a wynik meczu nadal się nie zmieniał. Im bliżej końca pierwszej połowy to zawodnicy Bologny pewniej radzili sobie w ofensywie. Zawodnicy gospodarzy coraz częściej decydowali się na indywidualne rajdy w pole karne Interu, dzięki czemu w formacji defensywnej Nerazzurrich robiło się coraz większe zamieszanie.
Początek drugiej połowy niemal niczym nie różniła się od pierwszej odsłony spotkania. Dopiero w 50. minucie z groźnym kontratakiem wyszli gospodarze. Kontra zakończyła się strzałem na bramkę, który bez problemu wyłapał Samir Handanovic. W 53. minucie żółtą kartkę za zbyt ostre wejście dostał Felipe Melo. W 59. minucie Inter mógł wyjść na prowadzenie. Davide Santon dośrodkował w pole karne w kierunku Ivana Perisicia, ten przyjął piłkę i oddał strzał, niestety dla Interu piłkę z linii bramkowej wybył były zawodnik klubu z Mediolanu, Saphir Taider. Od 60. minuty Inter musiał radzić sobie w dziesiątkę, ponieważ drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartę otrzymał Felipe Melo. W 67. minucie Mauro Icardi otworzył wynik i było 1:0. Adem Ljajic otrzymał doskonałe podanie i znalazł się sam na sam z bramkarzem, nie zachował się on jednak samolubnie i wystawił piłę na pustą bramkę do Icardiego. Argentyńczyk nie zmarnował tej okazji i umieścił piłkę w siatce. W 74. minucie na boisku pojawił się Fredy Guarin, który zmienił słabo sprawującego się dziś Perisicia. W 82. minucie Mauro Icardiego zmienił Jonathan Biabiany. W 88. minucie ostatnią zmianę wykorzystał Roberto Mancini. Na boisku pojawił się Rodrigo Palacio, który zmienił zmęczonego Adema Ljajicia. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry doskonałą okazję do strzelenia bramki miał wychowanek Interu grający dla Bologny, Mattia Destro. W tej sytuacji doskonale interweniował bramkarz Interu. Jednak gdyby strzał Włocha był w jakiś róg bramki to Handanovic nie miałby najmniejszych szans. Ostateczny wynik to Bologna 0:1 Inter.
Bologna 0:1 Inter
Bramka: 60' Icardi
Żółte kartki: Rossettini ; Kondogbia, Melo
Czerwona kartka: Melo
Bologna (4-3-1-2): 1 Da Costa - 24 Ferrari, 2 Oikonomou, 13 Rosettini, 25 Massina - 8 Taider, 21 Diawara, 22 Rizzo (81' Destro) - 26 Mounier - 17 Giaccherini (71' Brienza) , 11 Mancosu (81' Falco)
Trener: Delio Rossi
Inter (4-3-3): 1 Handanovic - 21 Santon, 25 Miranda, 23 Ranocchia, 5 Jesus - 77 Brozovic, 83 Melo, 7 Kondogbia - 22 Ljajic (87' Palacio) , 9 Icardi (81' Biabiany) , 44 Perisic (74' Guarin)
Trener: Roberto Mancini
Komentarze (49)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
DD
smiech na sali wstyd wstyd wstyd wstyd itd
!
Niesamowite szczęście i udało się dowieźć 3 pkt. do końca, ale gra bardzo słabiutka dzisiaj,
Jak się nie ogarniamy na Romę, to może być nieciekawie!
wypuscił ranocchie, ktory jest tak cienki, że aż żal - porabiali go jak chcieli - tyle szczęścia, że jest wysoki to wygrywał walke o górną piłkę bo tak to sam bym go odstrzelił - kolejne to zmiany - co ten debil robi na tej lawce !? Kondo i Melo po żółtej kartce - pachnie jak nic czerwienią a ten nic z tym nie robi - tragednia --- jestesmy na 1 miejscu dzieki wielkiemu szczesciu w kazdym z wygranych meczy - chyba ani jednego nie bylo takiego gdzie znacząco bysmy dominowali - z przodu nic sie nie dzieje - praktycznie brak 2 lini - Kondo cos probowal ale mu nie wychodzilo - no i ten Brozo - ktory pierwsze 60 minut nic nie gral i byl zaraz po rano do odstrzalu nalge sie przebudzil - o la boga - w sama pore - podsumowując = od czasów Mourinho tj od przeszlo 5 lat nie mamy jaj - stracilismy je wraz z odejsciem Mourinho - myslalem ze Mancio tchnie ducha walki - poprawa moze i jest w stosunku do poprzednich trenerow ale malo widoczna - oby to tylko bylo spowodowane tym, że chlopaki musza jeszcze sie zgrac - aaa zapomnialbym - Ljajic mega pozytyw w dzisiejszym meczu - oby tak dalej !
moim zdaniem najlepszy gracz to Davide, pare razy ładnie się podłączył, wrzutka do której nikt nie poszedł, celny strzał, których było jak na lekarstwo,pewnie w defensywie,o ile się nie myle on zablokował strzał, po rajdzie gracza Bologny ( minął dwóch naszych)
brawo dla Kondo za walke, brawo dla Brozo za mega super podanie,ale Perisic zmaścił, brawo dla Adema że się nie schytrzył, i po bramce, pare ładnie razy piłke utrzymał , wymusił faul, brawo dla Handy
Destro ale lamus, stówa w 94 min.
pisałem rób zmiany jełopie,Melo kartka Kondo kartka ten dalej sowje...ah nasz najsłabszy punkt,trener
co do sezonu, wygląda to strasznie, ze znanych marek jesteśmy najnudniej grającą drużyną, ale nie chodzi nawet o to, my nie potrafimy strzelać, gol na mecz nie powala.
Mancini musi zrozumieć że piłka idzie do przodu,że Icar to nie Zlatan,że strzeli z niczego,minie rywala, drugiego,trzeciego przepchnie i huknie.
Ewidentnie brakuje nam kreatywnego grajka, nie chodzi nawet o nowego Wesa, czyt.Mutinho, ale o kogoś kto uporządkuje grę , jak kiedyś Veron,jak Borja w Fiorze, ostatnim takim , z takimi cechami był Motta. Myslałem że może Melo mimo że to typowy DM, ale fajnie zaćzał, jednak nie, ma ostatnio słabe mecze, nawet nie chodzi o kartke czeroną, czuje że skończy jak Campagnaro, pare dobrych meczów i zjazd.
Mancini ma wszysko, pare drobnych kontuzji, zawieszenie kolejno Mirnady Murillo Melo, ale to pojedyńcze mecze, ma koło 18stu wartościowych graczy, jest kim zastąpić, tylko trzeba pokazać że ma się jaja. Musi zacząc rotować ofensywą, bo inaczej każdy trener nas rozgryzie, podwajać Jojo i Inter leży.
widać że Adem Jojo to piłkarze technicznie z innej bajki,inny potencjał, co np Perisic który bazuje na szybkości, i wrzutkach,które dziś były tragiczne. Miło mnie zaskakuje Biabiany,szybki dynamiczny, dobry w odbiorze, z leszczami mógłby spokojnie grać na prawej obronie.
Tak panie Roberto zmiany zmiany zmiany, rotacja roatacja raotacja, co masz do stracenia.
Oby zaczęli grać lepiej, bo z taką padaką wstyd do pucharów awansować, wstyd przed kolegami
i
co na boisku robi Rano to raz no i Icar gdyby nie ta bramka to goscia nie ma na boisku. To jest jakas parodia zero ruchu z przodu oni nie potrafią grać bez piłki stoją i czekają aż ktoś cos wymyśli i dośrodkuje.
Poza Kondo który coś chciał rozegrac tylko nie miał z kim bo brakowało mu Jojo. Jeżeli chcemy cos ugrac w tym sezonie to musimy sie bardzo ale to bardzo poprawic. A i jeszcze Lijajić pokazał treneiro ze jako jeden z niewielu potrafi grać
A teraz nawet jak Inter jest pierwszy w tabeli (pierwszy raz od chyba kilku ładnych lat), to niemal wszyscy psy na Roberciku wieszają, hehehe. Beka 600, kochani :*
Nie rozumiem tylko czemu moderatorzy zezwalają na takie zachowanie i to od długiego czasu.
?
Wracając do poważnych spraw.
Nie wiem ilu z Was pamięta Inter Mancio z czasów jego pierwszego kontraktu z Interem. Też nie graliśmy finezyjnej piłki. W drugiej linii moim zdaniem postawił na siłę, centymetry, muskuły Vieria, Cuchu, Sinisha, Dejan. Oczywiścnie byli też gracze kreatywni jak Recoba (podatny na kontuzje, ale koks), był Figo od 2005(chyba). Jednak przede wszystkim mieliśmy mega atak: Crespo, Zlatan,Cruz, Adriano.
CO z tego, że dominiwaliśmy w lidze, z TAKIM składem, skoro w Europie regularnie bęcki i nigdy powyżej 1/8 LM nie przeszliśmy. Gra była prosta do bólu, długa laga na Zlatana, a ten zawsze coś strzelił. To starczało w Seria A, w Europie szybko weryfikowano Mancio i jego taktykę. Przypomnę, że to był chyba główny powód zwolnienia Włocha przez Morattiego. Po nim przyszedł Mou - dostał Wesa, który został mózgiem drużyny, świetnie kreował grę. takiego gracza nam teraz brakuje.
Mancio jak budował swój pierwszy Inter wzorował się na jude, którzy grali okropną dla oka piłkę, lecz byli też do bólu skuteczni (jak się okazało przy pomocy sędziów również).
Reasumując, nikt z nas nie powinien oczekiwać, że nasza drużyna zacznie grać tiki takę. Po prostu nasz trener nie ma takie wizji zespołu. Widać, że postawił na defensywę. To wytarty slogan, ale team buduje się od tyłu. Może z czasem gra z przodu zacznie wyglądać lepiej, lecz dla oka to nigdy nie będzie poezja.
! Nie mówiąc już o romie z którą dostaniemy baty grając taki piach. Wierzę że Mancini ma tego świadomość tak samo jak i piłkarze
