Cristian Chivu udzielił wywiadu po spotkaniu z Torino w ramach ćwierćfinału Pucharu Włoch.
- Jestem zadowolony z występu, z tego, co chłopaki pokazali na boisku, z energii włożonej w taki mecz i z tego, co udało nam się stworzyć. Oczywiście, że w końcówce trochę się meczyliśmy, przeciwnik pokazał swoją ambicję, po 2-1 mogli nam sprawić kłopoty, ale powiedziałbym, że nie sprawili nam większych problemów. Jesteśmy zadowoleni z wygranej, z awansu do kolejnej rundy, a ostatecznie liczy się zawsze wynik: cel został osiągnięty. Chcemy być konkurencyjni i kontynuować to, co dobrego zrobiliśmy do tej pory, a także w ostatnich latach. Idziemy naprzód z przekonaniem, pracując i nadal osiągając dobre wyniki, wiedząc, że zawsze możemy się poprawić. Wiemy, z kim mamy do czynienia i znamy pracę wykonaną w ostatnich miesiącach. Są to mecze, w których potrzebna jest energia i nogi, trzeba dać z siebie wszystko pod względem fizycznym. Wybory zostały dokonane na podstawie tego, kto miał dziś najwięcej energii, również z myślą o styczniu i lutym. Są też dwaj chłopcy z drużyny U-23: gratuluję im, ale przede wszystkim gratuluję sekcji młodzieżowej, kierownictwu i wszystkim trenerom, którzy pracowali z nimi w przeszłości. Mówimy o Cocchim i Kamate, ale mógłbym również wspomnieć o Bovo, Berenbruchu, Topalovicu i Alexiou, którzy byli z nami na ławce. Muszę również pogratulować Stefano Vecchiemu, który wykonuje świetną robotę z drużyną U-23, osiągając ważne wyniki i sprawiając, że chłopcy rozwijają się i stają się przydatni również dla nas. Trener i drużyna zawsze mogą się poprawić, niezależnie od tego, czy dokonano transferów, czy nie. Oczywiście zawsze mówi się o tym, co może być przydatne dla grupy, ale nie zawsze operacje kończą się sukcesem. Nam to odpowiada, również dlatego, że mamy dobry zespół. Interesuje nas praca i kontynuowanie walki krok po kroku w tym sezonie. Nigdy nie martwię się o liczne zobowiązania. Lubię grać, lubiłem to jako piłkarz i lubię to teraz. Potrzebna jest ambicja, której w klubie takim jak Inter nigdy nie może zabraknąć, ale nie można jej przekształcać w obsesję, ponieważ obsesja rodzi oczekiwania, a oczekiwania rodzą rozczarowania. Idziemy naprzód krok po kroku, ciężko pracujemy, aby być gotowymi. Mamy energię i grupę wartościowych piłkarzy, którzy to udowodnili: zawsze są gotowi do działania i bardzo nam pomagają.
Komentarze (0)