Pełna emocji noc na stadionie BVB, gdzie Inter pokonał Borussię Dortmund 2:0 dzięki bramkom Dimarco i Dioufa, zapewniając sobie dziesiąte miejsce w fazie ligowej. Dzięki temu wynikowi Nerazzurri zakwalifikowali się do fazy pucharowej i będą rozstawieni w następnej rundzie, gdzie zmierzą się z Benficą lub Bodø/Glimt. Po końcowym gwizdku trener Interu podzielił się swoimi przemyśleniami:
- Nie możemy patrzeć wstecz na to, czego jeszcze nie udało nam się osiągnąć, ale skupić się na tym, co już zdobyliśmy. Nie było to łatwe – nie było też łatwo dzisiaj, na tym stadionie, przeciwko tej drużynie i przy energii, jaką potrafią wygenerować kibice Dortmundu. Rozegraliśmy poważny, dojrzały mecz. Być może mogliśmy wykazać się większym zaangażowaniem i skutecznością w pierwszej połowie, w sytuacjach, które stworzyliśmy podczas ataków, ale mimo to powtarzam, że jesteśmy zadowoleni, ponieważ ta drużyna ciężko pracuje: w ciągu ostatnich dwóch miesięcy nastąpił ogromny postęp, a taki wynik może znacznie wzmocnić wiarę w siebie i pewność siebie. W tej chwili skupiam się wyłącznie na niedzielnym meczu z Cremonese, ponieważ dla mnie następny mecz jest zawsze najważniejszym meczem sezonu. Zostajemy tu na noc, jutro jedziemy w podróż, a potem trenujemy, cały czas myśląc o następnym meczu – następny mecz jest zawsze najważniejszy.
- Jak się ma Dimarco? Powinieneś zapytać go o to. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, jak rozpoczął sezon, z mentalności, którą wykazał od początku i którą nadal ma, z chęci do ciężkiej pracy i bycia decydującym. Zawsze miał jakość i zawsze ją pokazywał. W tej chwili doceniamy dojrzałego, kompletnego piłkarza, który ma dla nas ogromne znaczenie i jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, co robi. Zasługa należy się tym piłkarzom, którzy szybko przyjęli nasze wymagania i to, co staraliśmy się im przekazać.
- Myślę, że kluczowym słowem opisującym wszystko, co dzieje się w tej grupie, w tej szatni, jest pokora. Jest tu 25 piłkarzy, którzy starają się zrobić wszystko, co w ich mocy, aby być protagonistami, wiedząc, że każdy z nich będzie miał szansę wystąpić na boisku i wnieść ważny wkład do drużyny. Dzisiaj chciałbym również podkreślić występy Sommera i Luisa Henrique, a także Dioufa, który cierpliwie czekał na swoją szansę, dobrze pracował, nie narzekał i rozumiał, jak ważne – i jak trudne – jest noszenie tej koszulki, biorąc pod uwagę oczekiwania, które słusznie towarzyszą Interowi. Wszedł na boisko z odpowiednim nastawieniem i cieszę się, że zdobył gola. Musi tak dalej grać, a my też będziemy. Osiągnęliśmy ważny poziom dojrzałości, gdzie praca jest zawsze na pierwszym miejscu, a pokora nigdy nie brakuje, niezależnie od przeciwnika, z którym się mierzymy. Jesteśmy świadomi, że można wygrać lub przegrać, ale nigdy nie możemy stracić naszego nastawienia i mentalności.
Komentarze (0)