Zarejestruj się
Co z tym VAR-em we Włoszech?
Felietony

Co z tym VAR-em we Włoszech? (15)

Autor: Eryk fcinter

We Włoszech trwa żywiołowa dyskusja na temat używania VAR-u przez arbitrów w Serie A. Oczywiście, obie strony mają swoje argumenty, a w tym sporze ciężko szukać konkretnego i jednoznacznego rozwiązania.

Włoscy sędziowie narzekają twierdząc, że technologia dała prawo każdemu kibicowi i członkowi klubu do podważania decyzji na boisku. Arbitrzy nazywają VAR swoim przekleństwem, powołując się na sytuacje, które mają miejsce praktycznie w każdej kolejce. Sędziemu trudno podejmować szybkie decyzje, gdyż każda z nich jest od razu negowana przez piłkarzy (i często trenerów), którzy sugerują żeby każdy szczegół był sprawdzany w powtórkach. Stąd, w ostatnim czasie, coraz częściej widzimy pokazywanie kartek ludziom ze sztabów szkoleniowych. 

 

Krytyka sędziów

Z drugiej strony ciężko jednak bronić pracę włoskich sędziów. Od początku sezonu powtarzają się karygodne błędy, które często prowadzą do niesłusznego tracenia punktów przez pokrzywdzony zespół. Wystarczy podać najświeższy przykład z ostatniej kolejki, kiedy Sottil był ewidentnie faulowany w środku pola przez Jordana Lukaku w meczu Fiorentiny z Lazio, a mimo to, arbiter główny nawet po użyciu VAR-u nie dopatrzył się przewinienia (Lazio zdobyło wtedy bramkę). 

 

od lewej: błędy popełnione / sytuacje w których należało użyć VARU, m.in. karny na Biraghim w meczu Inter - Parma, kontrowersje z meczów Bologna - Sampdoria, Torino - Cagliari oraz wspomniany wyżej faul Lukaku. po prawej natomiast sytuacje, gdzie prawidłowo użyto VAR. 

 

Zbyt długa praca VAR-u

I tutaj ponownie pojawia się stanowisko sędziów, którzy narzekają na techniczny aspekt systemu. We Włoszech weryfikacja spornych sytuacji trwa czasem nawet 7 minut, co jest precedensem w skali Europy, ponieważ w żadnej innej lidze VAR nie działa tak "wolno". Arbitrzy twierdzą, że długo nie otrzymują odpowiednich powtórek i system powinien pracować dużo sprawniej. Młodzi sędziowie obawiają się także odejścia z funkcji arbitra Daniele Orsato oraz Gianluci Rocchiego, którzy uważani są za najlepszych na Półwyspie Apenińskim. Pojawia się ryzyko, że po ich przejściu na emeryturę zapanuje prawdziwy chaos we włoskim sędziowaniu. 

Dodatkowo, niedawno mówiło się o propozycji wprowadzenia "challengów", gdzie w trakcie meczu trener miałby prawo skorzystać z powtórki, kiedy uzna, że korzyść należy się jego drużynie. W środowisku sędziowskim taki system uznaje się za całkowitą utratę autorytetu arbitra.

Jednak patrząc na niektóre decyzje, ciężko czasem nie odnieść wrażenia, że kilku sędziów lekceważy podpowiedzi z wozu VAR, aby pokazać, że przewyższają oni technologię i to do nich należy ostateczne rozstrzygnięcie dotyczące danych sytuacji.

Na sam koniec nasuwa się jednak smutny wniosek, że mimo wszelkich wątpliwości aktualne działanie systemu wideopowtórek i pracy sędziów posiada najlepszą z możliwych form. W takim wypadku, ciężko będzie zmienić obecny stan rzeczy.

 

 

 

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Tagi:

Komentarze (15)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Awatar użytkownika KoBa
KoBa Kibic
0
Narzędzie jest bardzo dobre, wystarczy nauczyć się nim dobrze posługiwać.
Awatar użytkownika Gajdzik
Gajdzik Kibic
0
Dokładnie, dopracować system i będzie dobrze!
Awatar użytkownika jacodj
jacodj Kibic
0
Niewyobrażam sobie żeby nie miało być varu. Nawet gdy na decyzję mamy czekać 7 minut to i tak jest to sprawiedliwe i uczciwie dla wszystkich.
Awatar użytkownika Yascarr
Yascarr Kibic
0
To najgorsza rzecz, która obrzydziła mi piłkę nożną już jakiś czas temu i to bardzo skutecznie.
Awatar użytkownika Michellaga
Michellaga Kibic
0
Ależ gardzę takim podejściem, najlepiej żyć nadal w latach 90 i nic nie zmieniać.
Tfffu
Awatar użytkownika Yascarr
Yascarr Kibic
0
A żyj sobie szczęśliwie w swoim nowoczesnym świecie, który dzielnie idzie do przodu :D
Awatar użytkownika CNS87
CNS87 Kibic
0
To nie oglądaj
Awatar użytkownika Dyl87
Dyl87 Kibic
0
Trener powinien mieć możliwość jednego sprawdzenia na 45 min to by było sprawiedliwe a i sędziowie nie czuli by się bezkarni
Awatar użytkownika CNS87
CNS87 Kibic
0
Coś jak w siatkówce z challenge’ami
Awatar użytkownika wegorz
wegorz Kibic
0
Dalej w :cenzor: a lecą, bo muszą tylko spalone weryfikować (albo jest albo nie i tu nie ma miejsca na ich własne interpretacje), natomiast zjeby dalej po swojemu podchodzą do reszty kontrowersji... Weźmy mecz z Violą z zeszłego sezonu... Każdy widział, że DD ręką piłki nie dotknął (faul wcześniejszy na nim już nawet pomijam), ale sprzedawczyk karnego dał, później przeprosił i tyle w temacie...
Awatar użytkownika maestro177
maestro177 Kibic
0
Nic od razu Nie jest doskonałe, trzeba dopracować.
Awatar użytkownika ragnar
ragnar Kibic
0
Przecież to techniczni powinni dawać info że było zajście i trzeba użyć varu

Sędzia w biegu może dużo nie zauważyć
Awatar użytkownika Mateonaldo
Mateonaldo Kibic
0
Ja osobiście uważam że pilka nożna musi mieć te nutkę pomyłki i błędu ludzkiego, co jest urokiem tego sportu. Tak samo jak taktyka zabija spontaniczność i nieprzywidywalnisc piłki nie pozwala piłkarza być romantykami na boisku dającym się porwać swoim umiejętnością to to czasami nawet ta pomyłka sędziego ma swój urok
Awatar użytkownika CNS87
CNS87 Kibic
0
Pomyłka ma swoj urok ? Ciekawe czy dla obu stron taki sam co ? Pomyłki zabijają futbol, bo o wyniku decyduje sędzia a nie zawodnicy.
Awatar użytkownika maverik
maverik Kibic
0
Irytuje ilość pomijanych akcji do sprawdzenia w VAR. Rok temu Rocchi nie sprawdził w VARze ewidetnej ręki z Parmą z linii bramkowej, a teraz znów gramy z Parmą i nawet nie sprawdzili tej sytuacji z Biraghim.

Zaloguj się

lub

Zarejestruj się

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj