Były napastnik Interu, Hernán Crespo, nie kryje uznania dla swojego rodaka i kapitana Nerazzurrich, Lautaro Martineza. Jego zdaniem Argentyńczyk stał się symbolem klubu nie tylko dzięki golom, ale także dzięki lojalności wobec barw Interu. W niedzielę Lautaro wrócił do gry po niemal dwóch miesiącach przerwy i od razu zaznaczył swoją obecność, zdobywając dwie bramki w wygranym 5:2 meczu z Romą na San Siro.
W siedmiu wcześniejszych spotkaniach rozegranych bez niego Inter odniósł dwa zwycięstwa, trzy razy zremisował i poniósł dwie porażki.
– Śledzę go od kiedy był dzieckiem. Pierwsze kroki w Europie stawiał właśnie w Interze, czyli w środowisku, które bardzo dobrze znam – powiedział Crespo w rozmowie z „La Gazzetta dello Sport”. – Wiele wielkich klubów próbowało go pozyskać, ale on nigdy nie chciał odcinać się od tego, co zbudował w Mediolanie. Ta lojalność uczyniła go ikoną. Ogromnie rozwinął się pod względem technicznym, taktycznym i fizycznym.
Crespo uważa, że obecność Lautaro ma kluczowe znaczenie dla wyników drużyny.
– Liczby mówią same za siebie. Z nim na boisku wygrywasz, bez niego ryzykujesz. Gdy drużyna przechodziła trudniejszy moment, Lautaro był poza formą albo kontuzjowany. To nie tylko strzelec, ale również punkt odniesienia dla całego zespołu.
Inter prowadzi obecnie w tabeli Serie A, a Lautaro pozostaje najlepszym strzelcem ligi, mimo że drużyna odpadła już z Ligi Mistrzów po dwumeczu z Bodo/Glimt.
– Wystarczy zadać jedno pytanie: czy grał w rewanżu z Bodo? Nie. Lautaro to ogromny atut dla swojej drużyny i problem dla każdego przeciwnika. Nigdy nie wiadomo, jak go kryć. Porusza się po całej linii ataku, potrafi uderzyć z dystansu, jest zabójczy w polu karnym. Gdzie dziś w Serie A znajdziesz bardziej kompletnego napastnika? Kto jest najlepszym strzelcem ligi? On. Kogo obrońcy boją się najbardziej? Też jego.
Inter ma siedem punktów przewagi nad drugim Napoli, a do końca sezonu pozostało siedem kolejek. W następnym meczu Nerazzurri zmierzą się na wyjeździe z Como.
– Od początku uważałem, że Inter to najsilniejsza drużyna we Włoszech i teraz to potwierdzają. Trzeba jednak pamiętać, że latem doszło do zmiany trenera, metod pracy i kilku korekt taktycznych. Były momenty trudniejsze, ale w dłuższej perspektywie pokazali, że są najlepsi.
50-letni Crespo zdobył 153 bramki w 340 meczach Serie A, reprezentując barwy Interu, Milanu, Lazio, Parmy i Genoi.
Komentarze (3)
To pokazuje, że jego obecność i forma ma znaczenie.
Gdy jest w kiepskiej dyspozycji lub go nie ma cała drużyna traci.
Nie jest supersnajperem, ale statystki strzeleckie są naprawdę dobre.