Inter ciągle pnie się w górę, rośnie i jest na fali sukcesu. Nerazzurri nie tylko odnoszą sukcesy boiskowe, lecz także księgowi i inwestorzy mają liczne powody do zadowolenia. Potwierdza to najnowszy raport "Wycena klubów piłkarskich: Europejska elita", czyli coroczne badanie Football Benchmark publikowanego dzisiaj przez La Gazzettę dello Sport. Oto czego dowiadujemy się z raportu.
Inter nie tylko wskoczył na szczyt włoskiej ligi, ale osiągnął również wartość na poziomie 2,1 mld euro (dokładnie 2137 milionów euro), po raz pierwszy przekraczając granicę 2 mld euro i powiększając przewagę nad konkurencją. Juventus i Milan mają ex aequo 1,8 mld euro (1837 mln euro dla Bianconerich, 1807 mln euro dla Rossonerich), a następnie plasują się Napoli z 967 mln euro, Roma z 730 mln euro, Atalanta z 638 mln euro oraz Lazio z 519 mln euro. To właśnie te włoskie kluby znajdują się w czołówce 32 najlepszych klubów europejskich.
Co wpływa na tę wycenę? La Gazzetta dello Sport wyjaśnia, że wartość szacuje się poprzez zsumowanie wszystkich aktywów klubu. Football Benchmark oblicza ją za pomocą modelu mnożników przychodów, dostosowując mnożnik na podstawie algorytmu uwzględniającego pięć parametrów: rentowność (stosunek wynagrodzeń do przychodów i zysk EBIT), popularność (liczba obserwujących w mediach społecznościowych), potencjał sportowy (wartość drużyny), zarządzanie prawami telewizyjnymi oraz wszelkie posiadane stadiony i obiekty. W najnowszej edycji raportu jako punkt odniesienia wykorzystano sprawozdania finansowe za lata 2023/24 i 2024/25.
Jak podkreślają dziennikarze, Inter zanotował bardzo duży skok wartości głównie dzięki rekordowemu obrotowi i historycznemu zyskowi w zeszłym sezonie. Sprawiło to, że wartość Interu gwałtownie wzrosła, o 25% w porównaniu z rokiem poprzednim. To największy wzrost wśród włoskich klubów (Juventus i Atalanta +11%, Roma +10%, z kolei wartości Milanu, Napoli i Lazio uległy spadkowi) i jeden z największych w ogóle, ustępując jedynie Aston Villi (+41%) i Barcelonie (+33%).
Co więcej, krzywa ostatniej dekady wyraźnie obrazuje postępy Interu, który przed przybyciem rodziny Zhang był wart mniej niż 500 mln euro, a następnie osiągnął 1 mld euro w 2022 roku i przyspieszył wzrost w ostatnich latach, w których wyniki na boisku szły w parze ze zrównoważonym zarządzaniem, kierowanym obecnie przez Oaktree.
Andrea Sartori, prezes i założyciel Football Benchmark, tak skomentował sytuację Interu:
- Dzisiejszy Inter bardzo przypomina mi Juventus sprzed Ronaldo pod względem sukcesów sportowych i stabilności finansowej. Nieprzypadkowo ten sam prezes, Beppe Marotta, ma za sobą silną pozycję właścicielską. Przypadek Nerazzurrich potwierdza nowy trend w piłce nożnej, gdzie wyniki sportowe i równowaga finansowa często idą w parze. W przeszłości było to znacznie rzadsze, po części z powodu braku wystarczająco rygorystycznych przepisów UEFA, które dziś pomagają klubom stać się bardziej solidnymi i zrównoważonymi, bez uszczerbku dla ich sportowej konkurencyjności.
A jak wygląda Inter na tle europejskich gigantów? Niestety raport obnaża niewygodną prawdę, a włoska piłka wiele traci do elity. Różnica do dziesiątej Chelsea, wartej 3 mld euro, wynosi prawie miliard euro (w 2022 roku tylko jeden włoski klub znalazł się w pierwszej dziesiątce – Juventus). Obecnie istnieją cztery kluby o wartości wynoszącej co najmniej 5 mld euro: Real Madryt (8 mld euro), Barcelona i dwa kluby z Manchesteru. Do ich kluczowych czynników należą ogromna atrakcyjność komercyjna marki, a także nowoczesne stadiony, co dowodzi, że bez nowoczesnych, wielofunkcyjnych obiektów nie da się zajść daleko.
Komentarze (13)
Faktycznie, tego nie wiedziałem:
Czołówka najpopularniejszych klubów piłkarskich świata według szacunków rynkowych: Manchester United – ok. 1,1 miliarda fanów
Real Madryt – ok. 900 milionów fanów
FC Barcelona – ok. 850 milionów fanów
Chelsea FC – ok. 550 milionów fanów
Bayern Monachium – ok. 300–400 milionów fanów (dane szacunkowe z uwzględnieniem fanklubów)
Gorzej z konkurencją, po takim sezonie ciężko, żeby Juventus i Milan dalej rosły.