Kibice Interu mogą być spokojni o swojego kapitana. Javier Zanetti powoli wraca do treningów. Jego powrót do gry może nastąpić szybciej niż ktokolwiek by się spodziewał.
Jak na razie 40-latek trenuje indywidualnie. Oszczędza się i nie ryzykuje odnowienia kontuzji Achillesa. Il Capitano chce jak najszybciej wrócić do gry, ale chce wrócić w dobrym stylu. Kibice moga być spokojni, że wielki piłkarz wróci w wielkiej formie.
chociaż ten nieodżałowany Tramadol by się przydał :(
Komentarze (18)
Ogarnijcie
Z tymi bezustannymi rajdami Pereiry pod bramkę przeciwnika to pojechałeś, jego rajdy z reguły kończą się stratą 40 metrów przed bramką, niecelnym podaniem, albo podaniem nie w tempo. Mam nadzieje że się zdziwisz jeszcze formą Zanettiego bo po kontuzji będzie miał wyjątkową motywację by jeszcze pokazać co potrafi
Kończ waść, wstydu oszczędź
Zgadzam się, że Pereira potrafi tylko szybko biegać, nie umie kiwać ani dośrodkować, ale i tak w moich oczach jest lepszy i bardziej pożyteczny w ofensywie niż Zanetti. Dzięki temu, że może biegać praktycznie cały mecz, stwarza non stop zamieszanie na swojej stronie. Można zagrać na obieg, podać do przodu, a nie do tyłu, itd.
Największym plusem Pereiry są jego bezustanne rajdy pod bramkę przeciwnika, mamy jednego więcej gracza w akcjach ofensywnych. W dwóch ostatnich sezonach atakowaliśmy przeważnie 3 zawodnikami, a to była parodia. Gdzie przeciwnicy atakowali 5-6- graczami, a Viola czy Roma nawet 7-8, nieraz zostawali tylko bramkarz i dwóch środkowych obrońców.
Jeszcze raz napiszę, że w taktyce 3-5-2 Zanetti jest bezużyteczny. Będzie tylko zajmował miejsce innym. Ale same rekordy nie nabiją się i trzeba będzie go gdzieś wepchać...
Tak uważam Zanettiego za balast. Ma już 40 lat na karku i już dawno powinien odejść na emeryturę. Po zdobyciu LM mógł odejść jak bohater, a z każdym sezonem psuję sobie wizerunek i coraz więcej kibiców ma podobne zdanie do mnie.
Jeszcze raz napiszę, że jako piłkarz nie oferuję już praktycznie nic. A argument, że to dobry duch zespołu można wsadzić w buty, bo równie dobrze mógłby by być nim jako pracownik/działacz zarządu Interu.
#jacodj
Z Tobą nawet nie warto pisać. Ale powiem Ci, że będę pisał o Zanettim w jaki sposób chcę, każdy ma swoje zdanie i może je wyrażać.
Pereira? Nie mogę sobie przypomnieć ani jednego jego dobrego dryblingu, którym minąłby 2-3 przeciwników. Ten typ liczy wyłącznie na swoją wątpliwą szybkość, zero techniki co widać także w dośrodkowaniach - nie ważne gdzie, ważne żeby było, że dośrodkowałem.
Mam ciągle cichą nadzieję, że z Alvaro się pożegnamy jeszcze do końca sierpnia.
Jonathan nie jest dużo lepszy, zostaje nam Nagatomo, który gwiazdą także nie jest. Jeśli ktoś uważa, że Zanetti jest już wyłącznie balastem to chyba powinien odstawić fifę/pesa/leki.
Jakoś Milan czy Juve pozbyli się swoich ikon i wyszli na tym dobrze. Nawet Real musiał w końcu zrezygnować z Raula.
Zrozumcie wreszcie, że Zanetti nie ma po prostu sił na bieganie, odda maks 1-2 rajdy na cały mecz, a taki boczny obrońca nam nie jest potrzebny. My potrzebujemy zawodników pokroju Lahma, Piszczka, Maicona za swych dobrych lat, czyli zawodnika potrafiącego biegać od bramki do bramki przez całe 90minut.
Powrót Zanettiego oznacza, że ktoś straci miejsce w składzie. Albo boczny obrońca lub któryś z pomocników. A pomocnikiem Zanetti jest tragicznym.
A odejść powinni najpierw Zanetti, Cambiasso, Chivu, Milito. Bo oni rządzą szatnią. Szczególnie ci dwóch pierwszych...