Pozostałe

Independent - Inter w finale, to nie miało prawa się zdarzyć (8)

Autor:
Źródło: twitter.com
około 3 lata temu
2322
8

Kiedy Pep Guardiola i jego sztab zaczęli odpowiednio przygotowywać się do finału Ligi Mistrzów, odkryli coś, czego tak naprawdę nie doświadczyli od lat.

 

Inter - taktyka bez jakichkolwiek wzorców

Bardzo trudno było zidentyfikować wzorce lub trendy w grze Interu, ponieważ wydaje się, że... ich nie ma. W ćwierćfinale przeciwko Benfice stało się jasne, że Portugalczycy mieli znacznie większy pomysł na grę, ponieważ w ogóle mieli pomysł. Z kolei gracze Interu nie wyglądali na skoordynowanych. Były momenty, w których jedni naciskali, a inni nie, jakby to było zupełnie ad hoc.

Kilka postaci z prasy zażartowało, że jest to coś z przełomu tysiącleci, a nawet 1990 roku, i że z pewnością nie powinno działać w 2023 roku. Zdecydowanie nie jest to produkt świata dyktowanego pressingiem, którego sam Guardiola był tak ważny w tworzeniu.

 

Z Darmianem i Gosensem do finału LM

Nie jest to jedyny sposób, w jaki Inter przeciwstawił się normom współczesnej gry, docierając do szóstego finału Ligi Mistrzów. Mogą być jedną z wielkich nazw piłki nożnej i jednym z najbardziej utytułowanych klubów w historii rozgrywek, który już trzykrotnie podniósł Puchar Europy, ale obecnie nie są "super klubem" i bardzo daleko im do jednej z lepszych epok w swoim 115-letnim istnieniu. To naprawdę zabawne, jak działa piłka nożna, nawet jeśli się zmieniła.

Żaden z gwiazdorskich składów Interu, w których występowali między innymi Ronaldo, Roberto Baggio, Christian Vieiri, Lothar Matthaus, Jurgen Klinsmann, Zlatan Ibrahimovic, Youri Djorkaeff czy Karl-Heinz Rummenigge, nigdy nie zbliżył się do finału Ligi Mistrzów, a jednak są tutaj z Robinem Gosensem i Matteo Darmianem.

Nawet biorąc to wszystko pod uwagę, Gosens i Darmian są częścią drużyny, która jest obecnie najstarsza w Serie A. Ma również 12 zawodników, którym tego lata kończą się kontrakty i jest to wszystko w momencie, gdy sam klub bardzo potrzebuje zmiany właściciela. Wielu potencjalnych nabywców krąży wokół Interu w przekonaniu, że tak historyczną markę można kupić za stosunkowo niską cenę.

Inter jest częściowo własnością chińskiego państwa, nawet jeśli nie jest to spowodowane miękką siłą lub "praniem sportowym". Oznacza to jednak, że klub stanowi niemal przestrogę, co może się stać, gdy autokratyczny kraj nagle porzuci ogromny międzynarodowy plan piłkarski, który nigdy nie był bardziej istotny.

Oznacza to również, że Interowi nigdy nie powinno być trudniej zajść tak daleko. Mogą być częściowo własnością państwa, podobnie jak Manchester City, ale reprezentują niemal całkowity kontrast w każdym elemencie klubu piłkarskiego. Finał Ligi Mistrzów w 2023 roku to prawdopodobnie największe niedopasowanie w tym meczu od 1989 roku.

 

Jakim cudem to zadziałało?

Wszystko w Interze miało się rozpadać, a Simone Inzaghi nie jest jednym z tych trenerów, którzy łączą wszystko w ramach jednoczącej ideologii taktycznej. Przed epokowym meczem półfinałowym z AC Milan nie miał nawet szczególnie porywającego przesłania. A jednak to właśnie ta lekkość przyczyniła się do tego biegu. Niepewność co do tak dużej części klubu sprzyja dziwnemu skupieniu. 

Nawet jeden stały element tej passy, jakim są ataki z głębi pola w wykonaniu Federico Dimarco, są niemożliwe do przewidzenia i określenia. Potrafi on zaatakować każdą przestrzeń znikąd, nagle pokonując 50 metrów w górę boiska, zanim wykona akcję jeden-dwa, która sieje spustoszenie. Może to być coś, na co sztab Guardioli może wskazać, ale - według słów jednego ze źródeł - jest to "anarchia, która uniemożliwia uwzględnienie jej w jakimkolwiek planie gry".

 

Rodzinna atmosfera

To skupienie się na niepewności było delikatnie pielęgnowane przez menedżera, który może być pierwszym od czasów Jose Mourinho, który doprowadził Inter do tego etapu, ale "absolutnie w niczym nie przypomina" Portugalczyka. Nie było w nim ani buntu, ani gniewu. Zamiast tego Inzaghi starał się wykorzystać okoliczności, aby pielęgnować "rodzinną atmosferę", która jest bardzo widoczna w duchu panującym w grupie.

Nawet dyrektorzy i pracownicy generalni są dość blisko z zawodnikami, co można było wyczuć podczas obowiązkowego dnia medialnego klubu przed tym finałem. Formalność ta polega na tym, że drużyny muszą przejść przez 15-minutowy otwarty trening, ale wszyscy finaliści oczywiście wykorzystują to do rozgrzewki, a poważny biznes odbywa się za zamkniętymi drzwiami.

Nie, żebyś zauważył tak dużą różnicę w przypadku Interu. Nie ma ćwiczeń wpajających większą ideę. Inzaghi nigdy nie gra dwa razy w ten sam sposób. Jego podejście jest całkowicie reaktywne, prawdopodobnie w większym stopniu niż kogokolwiek w tej nowoczesnej, usystematyzowanej erze.

Być może dlatego tak wiele meczów ligowych to bitwy i nigdy nie wyglądało na to, że odzyskają tytuł zapewniony przez Antonio Conte w latach 2020-21.

 

"Last Dance" 

Graczom może być trudno wkupić się w to podejście w meczu ze Spezią i zabraknie im pomysłów i impetu. Tymczasem Liga Mistrzów sprzyja czemuś zupełnie innemu. Świadomi stawki, zawodnicy stają się odpowiedzialni za zmiany dokonywane przez Inzaghiego. W tym miejscu wiek drużyny jest zaletą, ponieważ tak wielu graczy czuje ostatnią szansę, a nawet odkupienie. Wiele mówi się o tym, że Edin Dzeko i Romelu Lukaku są niemal w sztafecie, jeśli chodzi o rolę numer dziewięć, Bośniak podkreśla swoje odwieczne cechy dzięki doświadczeniu, a Belg jest prawdopodobnie w najlepszej kondycji fizycznej w swojej karierze.

Jest to również miejsce, w którym jest co najmniej coś w klimacie 2010 roku, przynajmniej pod względem tak wielu doświadczonych osób stosujących emocjonalną intensywność do rywalizacji. W ten sposób są ostateczną "drużyną pucharową" i wbili sobie do głowy, że są jedną z tych klasycznych drużyn Ligi Mistrzów. Bez względu na formę w lidze, mają ten rzadki rozmach w tych rozgrywkach.

 

Łatwa drabinka pucharowa

Wielu może powiedzieć, że wynika to z najbardziej wyrozumiałej serii spotkań w podzielonej fazie pucharowej, ale w rzeczywistości sięga to dalej. City mogło mieć trudniejszą serię przeciwników w drodze do Stambułu, ale Inter najpierw przeszedł przez jedną z najtrudniejszych grup, jakie można dostać. Przebicie się do ostatniej szesnastki pomiędzy Bayernem Monachium i Barceloną najpierw wzmocniło to przekonanie. Było to postrzegane jako "absurdalne dla grupy - i ogromne".

Z tego, a zwłaszcza z wielkiego widowiska w pierwszym meczu z Milanem, nie można by się domyślić, że nad klubem jest taka chmura ponad profesjonalnym działem wykonawczym. 

 

To tak, jakby wielu wstydziło się mówić o sytuacji właścicielskiej" - powiedziało jedno ze źródeł.

 

Nic z tego nie było widoczne na boisku San Siro w bezpośrednim następstwie półfinału. Tam pracownicy i rodziny zebrali się razem z piłkarzami, aby przeżyć prawdziwą chwilę wspólnoty. To był wspaniały, jeden z najwspanialszych wieczorów klubu, nawet jeśli sam stadion otaczał ich tak wspaniałą historią.

To wskazuje na obecną różnicę. Niektórzy ostrzegali, że może być jak z Tottenhamem Hotspur w Amsterdamie w 2019 roku, gdzie emocjonalny szczyt mógł nadejść dopiero w półfinale. Ten skład Interu po prostu nie postrzega siebie w ten sposób. Postrzegają siebie jako zwycięzców, nawet jeśli reszta świata tak nie uważa. Jest to sprzeczne ze wszystkim, co prowadziło do tego finału. Jednak właśnie ta sprzeczność doprowadziła ich do Stambułu.

Zobacz też

Giovanni Malago

Giovanni Malagò nowym prezesem FIGC (7)

22.06
16:49

Dublet Stankovicia (6)

26.05
10:30

Komentarze (8)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
10.06.2023 o 17:53 przez Bartez
+1
Bartez
Przed sezonem pewnie mało kto wierzył, ale jednak suma summarum awans do finału zasłużony. To się zdarzyło.
10.06.2023 o 12:07 przez bonjovi100
bonjovi100
Co za momentami bełkot. Jeżeli ktoś nie widzi, że drużyna pozwalając np Bastoniemu czy Acerbiemu w trakcie meczy być najbardziej wysuniętym napastnikiem (i to w sezonie dzieje się często) musi być mega poukładana taktycznie, aby robić to bez konsekwencji.. to nie powinien się wypowiadać o taktyce. U Inzaghiego taktyka ma swoje podstawy, ale też pewną swobodę, która wiąże się z odpowiedzialnością i czytaniem gry przez cały zespół. To dlatego momentami Brozović jest najbardziej cofniętym zawodnikiem, napastnicy rozgrywają piłkę a Acerbi leci do ataku jak napastnik. Dla mnie taka taktyka jaką stosuje Inzaghi to taktyka przyszłości. Opiera się na wykorzystaniu tego jak zawodnicy się czują w danym dniu meczowym. Masz więcej ognia to możesz iść do przodu, masz jakiś gorszy dzień to skupiasz się na swoich podstawowych zadaniach. Redaktor chyba nigdy nie grał w piłkę jak nie czuje takich rzeczy.
09.06.2023 o 21:20 przez mroowa111
mroowa111
Inter uwielbia udowadniać niedowiarkom ile ma w sobie jakości piłkarskiej i wierze ze zrobi to jutro uciszając takich pseudo znawców futbolu jak ten pożal się Boże dziennikarzyna
09.06.2023 o 20:32 przez ciechan
+1
ciechan
Z wieloma tezami można się tu zgodzić. Najbardziej jednak kłuje w oczy akapit odnośnie taktyki. Jednak to mnie w przypadku Brytyjczyków nie dziwi, bo oni są zapatrzeni w swoją ligę, a tam religią panującą jest 4-3-3 i zawodnicy choć wielokrotnie wybitni to jednowymiarowi. Pomimo tego, że 3-5-2, czy 3-4-3 faktycznie korzenie ma u początków piłki nożnej, to dostrzegalny jest nowy trend z tą taktyką zwiazany. Mianowicie hybrydy piłkarzy, jak np. hybryda skrzydłowego i bocznego obrońcy- wahadłowy, hybryda bocznego i środkowego obrońcy usposobionego bardzo ofensywnie czyli półśrodkowy obrońca i pomocnicy grający na całej długości boiska, czyli B2B jak Barella. To akurat jest nowum i bazuje raczej na tym, że technika poszła do przodu, a piłkarze są dużo bardziej atletyczni, więc sama taktyka nie opiera się na jakichś archaicznych zasadach, tylko w większym stopniu wykorzystuje elastyczność zawodnika. Od czasów Conte zafascynowało mnie to ustawienie i sądzę, że wkrótce będzie bardziej popularne, bo piłkarze stają się coraz bardziej różnorodni i ciężko przyspawać ich będzie do jednej pozycji. I myślę, że ignorancją redaktora jest myślenie, że Inter gra starodawnie. W tym momencie potrafimy grać atrakcyjnie dla oka (momentami), a na przełomie 2021/22 graliśmy football totalny. Brakuje ciągle ciągłości i europejskich sukcesów takim trenerom jak Inzaghi, Conte, czy Gasperini, żeby ktoś dostrzegł i docenił nową formę taktyki jaką poniekąd tworzą. To wszystko jest na swój sposób nowatorskie, ale moim zdaniem jeszcze raczkuje.
09.06.2023 o 19:15 przez ErnestGrandeNerazzurri
+1
ErnestGrandeNerazzurri
Mnie się bardzo podoba ten tekst. Dużo trafnych obserwacji.
09.06.2023 o 19:02 przez Dejwid
Dejwid
Generalnie zgadzam się, nigdy nie postrzegałem Inzaghiego jako trenera z koncepcją, gramy trochę chaotycznie co nie przejdzie w lidze, gdzie trzeba mieć powtarzalność. W pucharach może taka nieprzewidywalność jest jakimś atutem jak widać.
09.06.2023 o 18:01 przez Jacenty
+6
Jacenty
Czytam i jest to dla mnie taki bełkot dziennikarza szukającego poklasku, w szczególności pierwszy akapit, w którym deprecjonuje się (aby nie napisać "poniża" ;) , naszą taktykę. Inzaghiego można lubić bądź nie, ale takie umniejszanie jego warsztatowi to jednak zakrawa nieco o kpinę.
09.06.2023 o 16:38 przez leski
+1
leski
Trent Crimm to pisał? ;)

Shoutbox

Piotrek85 05.07.2026 14:59

Anan,Diouf-Dimarco,Luis Henrique. Na papierze wahadła nie powalają ,ale zobaczymy w praktyce .

guldo 05.07.2026 14:56

Dziwi mnie tylko jedno, za palestrę dawali ponad 50 mln euro, więc dlaczego nie powalczą o Wesley z Romy idealny w miejsce Denzela

Jacenty 05.07.2026 14:54

Onana w Trabzonsporze zostal 1 z 10 najlepiej zarabiających bramkarzy na świecie

Jacenty 05.07.2026 14:50

No to zobaczymy co pan Anan potrafi. A może i Diouf częściej pogra, bo o ile rozumiem, LH ma być przesunięty na lewą stronę.

Claudio 05.07.2026 14:48

„Israel Hayom”, jedna z czołowych gazet w Izraelu, wydała znaczące oświadczenie, twierdząc, że transakcja jest już sfinalizowana: Anan Khalaili, według gazety, zostanie piłkarzem Interu. Umowa z Union Saint-Gilloise została dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, a włoski klub zapłaci za zawodnika około 25 milionów euro plus klauzule dotyczące przyszłych premii. Oczekuje się, że Khalaili podpisze kontrakt z pensją około 1,8 miliona euro za sezon i w najbliższych dniach poleci do Włoch, aby przejść badania medyczne i oficjalnie podpisać kontrakt, który zwiąże go z klubem Nerazzurri. Maccabi Haifa również świętuje. Jeśli transakcja w końcu dojdzie do skutku, będzie to najdroższy transfer izraelskiego piłkarza w historii, przewyższający 17 milionów euro transferu Moensa Daboura z Red Bull Salzburg do Sevilli w 2019 roku. Inter postrzega zawodnika Union Saint-Gilloise jako znaczącą inwestycję w przyszłość swojego zespołu. Maccabi Haifa również na tym korzysta, cierpliwie czekając na sfinalizowanie i sformalizowanie umowy, zachowując 15% udziałów w odsprzedaży zawodnika. Dzięki umowie o wartości 25 milionów euro, Zieloni otrzymają 3,75 miliona euro, oprócz 7,5 miliona euro, które już otrzymali ze sprzedaży zawodnika belgijskiemu klubowi.

Piekarz 05.07.2026 13:54

Nie ma nic lepszego w piłce niż brutalne faule, mordobicia, chamstwo i nienawiść

Piekarz 05.07.2026 13:53

A jak dla mnie to Paragwaj mógłby w tym stylu cały mundial wygrać. To by było coś

Cny 05.07.2026 13:28

galarze to powinni dożywotnio zdyskwalifikować za ten cyrk

Claudio 05.07.2026 12:51

Zrobił się taki syf po tym nocnym meczu, że Fifa w panice, kierownictwo sędziów z Colliną na czele w chaosie. Pojawiają sie zarzuty w stronę tego sędziego z Uzbekistanu....a za 2 dni wszystko i tak ucichnie :D

Claudio 05.07.2026 12:45

tym bramkarzem to już wczesniej bylo zainteresowane Lazio i Torino. Teraz to już ich stac na niego nie bedzie

HB 05.07.2026 12:17

podobno Werder Brema po niego już ruszył, więc po ptakach

HB 05.07.2026 12:16

przydałby się ten paragwajski bramkarz w Interze, ale nie ma kasy

timon 05.07.2026 12:04

Susic

timon 05.07.2026 12:04

Luis Henrique, Dusic i Bonny byli juz klepnieci

Claudio 05.07.2026 11:30

Dokładnie rok temu oficjalnie dołączył Bonny, a miesiąc wcześniej już był klepnięty Sucić.

Piotrek85 05.07.2026 11:26

Kapitan Inter u23 Alexiou przechodzi do AEK Ateny. Wypożyczenie z opcją wykupu. Inter będzie miał opcje odkupu

Cyrax 05.07.2026 11:24

Ausilio w ostatnim wywiadzie powiedział między wierszami, że oaktree nie pomaga, więc raczej prawda

Claudio 05.07.2026 11:21

Libero pisze, że mercato Interu jest blokowane przez Oaktree. Czy to kolejny wysryw czy prawda ciężko ocenić widząc nasze "mercato"

Tifosinho 05.07.2026 10:57

Kolejny, z którym jesteśmy dogadani 😅

Claudio 05.07.2026 10:52

BREAKING: Trevoh Chalobah has a pre-agreement with Inter Milan on a 5-year contract. ⚫️🔵🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 The defender prefers INTER over COMO. [Nicolò Schira]

Archiwum shoutboxa

Publicystyka

Stajnia Ausiliasza (20)

02.04
19:37

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Inter

    38

    87

  • 2

    Napoli

    38

    76

  • 3

    Roma

    38

    73

  • 4

    Como 1907

    38

    71

  • 5

    Milan

    38

    70

  • 6

    Juventus

    38

    69

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 29523

Liczba newsów: 53389

Liczba komentarzy: 626203

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

20x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

8x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się