Pozostałe

Independent - Inter w finale, to nie miało prawa się zdarzyć (8)

Autor:
Źródło: twitter.com
prawie 3 lata temu
2269
8

Kiedy Pep Guardiola i jego sztab zaczęli odpowiednio przygotowywać się do finału Ligi Mistrzów, odkryli coś, czego tak naprawdę nie doświadczyli od lat.

 

Inter - taktyka bez jakichkolwiek wzorców

Bardzo trudno było zidentyfikować wzorce lub trendy w grze Interu, ponieważ wydaje się, że... ich nie ma. W ćwierćfinale przeciwko Benfice stało się jasne, że Portugalczycy mieli znacznie większy pomysł na grę, ponieważ w ogóle mieli pomysł. Z kolei gracze Interu nie wyglądali na skoordynowanych. Były momenty, w których jedni naciskali, a inni nie, jakby to było zupełnie ad hoc.

Kilka postaci z prasy zażartowało, że jest to coś z przełomu tysiącleci, a nawet 1990 roku, i że z pewnością nie powinno działać w 2023 roku. Zdecydowanie nie jest to produkt świata dyktowanego pressingiem, którego sam Guardiola był tak ważny w tworzeniu.

 

Z Darmianem i Gosensem do finału LM

Nie jest to jedyny sposób, w jaki Inter przeciwstawił się normom współczesnej gry, docierając do szóstego finału Ligi Mistrzów. Mogą być jedną z wielkich nazw piłki nożnej i jednym z najbardziej utytułowanych klubów w historii rozgrywek, który już trzykrotnie podniósł Puchar Europy, ale obecnie nie są "super klubem" i bardzo daleko im do jednej z lepszych epok w swoim 115-letnim istnieniu. To naprawdę zabawne, jak działa piłka nożna, nawet jeśli się zmieniła.

Żaden z gwiazdorskich składów Interu, w których występowali między innymi Ronaldo, Roberto Baggio, Christian Vieiri, Lothar Matthaus, Jurgen Klinsmann, Zlatan Ibrahimovic, Youri Djorkaeff czy Karl-Heinz Rummenigge, nigdy nie zbliżył się do finału Ligi Mistrzów, a jednak są tutaj z Robinem Gosensem i Matteo Darmianem.

Nawet biorąc to wszystko pod uwagę, Gosens i Darmian są częścią drużyny, która jest obecnie najstarsza w Serie A. Ma również 12 zawodników, którym tego lata kończą się kontrakty i jest to wszystko w momencie, gdy sam klub bardzo potrzebuje zmiany właściciela. Wielu potencjalnych nabywców krąży wokół Interu w przekonaniu, że tak historyczną markę można kupić za stosunkowo niską cenę.

Inter jest częściowo własnością chińskiego państwa, nawet jeśli nie jest to spowodowane miękką siłą lub "praniem sportowym". Oznacza to jednak, że klub stanowi niemal przestrogę, co może się stać, gdy autokratyczny kraj nagle porzuci ogromny międzynarodowy plan piłkarski, który nigdy nie był bardziej istotny.

Oznacza to również, że Interowi nigdy nie powinno być trudniej zajść tak daleko. Mogą być częściowo własnością państwa, podobnie jak Manchester City, ale reprezentują niemal całkowity kontrast w każdym elemencie klubu piłkarskiego. Finał Ligi Mistrzów w 2023 roku to prawdopodobnie największe niedopasowanie w tym meczu od 1989 roku.

 

Jakim cudem to zadziałało?

Wszystko w Interze miało się rozpadać, a Simone Inzaghi nie jest jednym z tych trenerów, którzy łączą wszystko w ramach jednoczącej ideologii taktycznej. Przed epokowym meczem półfinałowym z AC Milan nie miał nawet szczególnie porywającego przesłania. A jednak to właśnie ta lekkość przyczyniła się do tego biegu. Niepewność co do tak dużej części klubu sprzyja dziwnemu skupieniu. 

Nawet jeden stały element tej passy, jakim są ataki z głębi pola w wykonaniu Federico Dimarco, są niemożliwe do przewidzenia i określenia. Potrafi on zaatakować każdą przestrzeń znikąd, nagle pokonując 50 metrów w górę boiska, zanim wykona akcję jeden-dwa, która sieje spustoszenie. Może to być coś, na co sztab Guardioli może wskazać, ale - według słów jednego ze źródeł - jest to "anarchia, która uniemożliwia uwzględnienie jej w jakimkolwiek planie gry".

 

Rodzinna atmosfera

To skupienie się na niepewności było delikatnie pielęgnowane przez menedżera, który może być pierwszym od czasów Jose Mourinho, który doprowadził Inter do tego etapu, ale "absolutnie w niczym nie przypomina" Portugalczyka. Nie było w nim ani buntu, ani gniewu. Zamiast tego Inzaghi starał się wykorzystać okoliczności, aby pielęgnować "rodzinną atmosferę", która jest bardzo widoczna w duchu panującym w grupie.

Nawet dyrektorzy i pracownicy generalni są dość blisko z zawodnikami, co można było wyczuć podczas obowiązkowego dnia medialnego klubu przed tym finałem. Formalność ta polega na tym, że drużyny muszą przejść przez 15-minutowy otwarty trening, ale wszyscy finaliści oczywiście wykorzystują to do rozgrzewki, a poważny biznes odbywa się za zamkniętymi drzwiami.

Nie, żebyś zauważył tak dużą różnicę w przypadku Interu. Nie ma ćwiczeń wpajających większą ideę. Inzaghi nigdy nie gra dwa razy w ten sam sposób. Jego podejście jest całkowicie reaktywne, prawdopodobnie w większym stopniu niż kogokolwiek w tej nowoczesnej, usystematyzowanej erze.

Być może dlatego tak wiele meczów ligowych to bitwy i nigdy nie wyglądało na to, że odzyskają tytuł zapewniony przez Antonio Conte w latach 2020-21.

 

"Last Dance" 

Graczom może być trudno wkupić się w to podejście w meczu ze Spezią i zabraknie im pomysłów i impetu. Tymczasem Liga Mistrzów sprzyja czemuś zupełnie innemu. Świadomi stawki, zawodnicy stają się odpowiedzialni za zmiany dokonywane przez Inzaghiego. W tym miejscu wiek drużyny jest zaletą, ponieważ tak wielu graczy czuje ostatnią szansę, a nawet odkupienie. Wiele mówi się o tym, że Edin Dzeko i Romelu Lukaku są niemal w sztafecie, jeśli chodzi o rolę numer dziewięć, Bośniak podkreśla swoje odwieczne cechy dzięki doświadczeniu, a Belg jest prawdopodobnie w najlepszej kondycji fizycznej w swojej karierze.

Jest to również miejsce, w którym jest co najmniej coś w klimacie 2010 roku, przynajmniej pod względem tak wielu doświadczonych osób stosujących emocjonalną intensywność do rywalizacji. W ten sposób są ostateczną "drużyną pucharową" i wbili sobie do głowy, że są jedną z tych klasycznych drużyn Ligi Mistrzów. Bez względu na formę w lidze, mają ten rzadki rozmach w tych rozgrywkach.

 

Łatwa drabinka pucharowa

Wielu może powiedzieć, że wynika to z najbardziej wyrozumiałej serii spotkań w podzielonej fazie pucharowej, ale w rzeczywistości sięga to dalej. City mogło mieć trudniejszą serię przeciwników w drodze do Stambułu, ale Inter najpierw przeszedł przez jedną z najtrudniejszych grup, jakie można dostać. Przebicie się do ostatniej szesnastki pomiędzy Bayernem Monachium i Barceloną najpierw wzmocniło to przekonanie. Było to postrzegane jako "absurdalne dla grupy - i ogromne".

Z tego, a zwłaszcza z wielkiego widowiska w pierwszym meczu z Milanem, nie można by się domyślić, że nad klubem jest taka chmura ponad profesjonalnym działem wykonawczym. 

 

To tak, jakby wielu wstydziło się mówić o sytuacji właścicielskiej" - powiedziało jedno ze źródeł.

 

Nic z tego nie było widoczne na boisku San Siro w bezpośrednim następstwie półfinału. Tam pracownicy i rodziny zebrali się razem z piłkarzami, aby przeżyć prawdziwą chwilę wspólnoty. To był wspaniały, jeden z najwspanialszych wieczorów klubu, nawet jeśli sam stadion otaczał ich tak wspaniałą historią.

To wskazuje na obecną różnicę. Niektórzy ostrzegali, że może być jak z Tottenhamem Hotspur w Amsterdamie w 2019 roku, gdzie emocjonalny szczyt mógł nadejść dopiero w półfinale. Ten skład Interu po prostu nie postrzega siebie w ten sposób. Postrzegają siebie jako zwycięzców, nawet jeśli reszta świata tak nie uważa. Jest to sprzeczne ze wszystkim, co prowadziło do tego finału. Jednak właśnie ta sprzeczność doprowadziła ich do Stambułu.

Zobacz też

Simone Inzaghi

Inzaghi zaprzecza plotkom o powrocie do reprezentacji Włoch i Serie A: Zostaję w Al-Hilal (3)

15.04
05:48

Unieważnienie sprzedaży San Siro i dymisja Sali? (29)

10.04
08:00

Komentarze (8)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
10.06.2023 o 17:53 przez Bartez
+1
Bartez
Przed sezonem pewnie mało kto wierzył, ale jednak suma summarum awans do finału zasłużony. To się zdarzyło.
10.06.2023 o 12:07 przez bonjovi100
bonjovi100
Co za momentami bełkot. Jeżeli ktoś nie widzi, że drużyna pozwalając np Bastoniemu czy Acerbiemu w trakcie meczy być najbardziej wysuniętym napastnikiem (i to w sezonie dzieje się często) musi być mega poukładana taktycznie, aby robić to bez konsekwencji.. to nie powinien się wypowiadać o taktyce. U Inzaghiego taktyka ma swoje podstawy, ale też pewną swobodę, która wiąże się z odpowiedzialnością i czytaniem gry przez cały zespół. To dlatego momentami Brozović jest najbardziej cofniętym zawodnikiem, napastnicy rozgrywają piłkę a Acerbi leci do ataku jak napastnik. Dla mnie taka taktyka jaką stosuje Inzaghi to taktyka przyszłości. Opiera się na wykorzystaniu tego jak zawodnicy się czują w danym dniu meczowym. Masz więcej ognia to możesz iść do przodu, masz jakiś gorszy dzień to skupiasz się na swoich podstawowych zadaniach. Redaktor chyba nigdy nie grał w piłkę jak nie czuje takich rzeczy.
09.06.2023 o 21:20 przez mroowa111
mroowa111
Inter uwielbia udowadniać niedowiarkom ile ma w sobie jakości piłkarskiej i wierze ze zrobi to jutro uciszając takich pseudo znawców futbolu jak ten pożal się Boże dziennikarzyna
09.06.2023 o 20:32 przez ciechan
+1
ciechan
Z wieloma tezami można się tu zgodzić. Najbardziej jednak kłuje w oczy akapit odnośnie taktyki. Jednak to mnie w przypadku Brytyjczyków nie dziwi, bo oni są zapatrzeni w swoją ligę, a tam religią panującą jest 4-3-3 i zawodnicy choć wielokrotnie wybitni to jednowymiarowi. Pomimo tego, że 3-5-2, czy 3-4-3 faktycznie korzenie ma u początków piłki nożnej, to dostrzegalny jest nowy trend z tą taktyką zwiazany. Mianowicie hybrydy piłkarzy, jak np. hybryda skrzydłowego i bocznego obrońcy- wahadłowy, hybryda bocznego i środkowego obrońcy usposobionego bardzo ofensywnie czyli półśrodkowy obrońca i pomocnicy grający na całej długości boiska, czyli B2B jak Barella. To akurat jest nowum i bazuje raczej na tym, że technika poszła do przodu, a piłkarze są dużo bardziej atletyczni, więc sama taktyka nie opiera się na jakichś archaicznych zasadach, tylko w większym stopniu wykorzystuje elastyczność zawodnika. Od czasów Conte zafascynowało mnie to ustawienie i sądzę, że wkrótce będzie bardziej popularne, bo piłkarze stają się coraz bardziej różnorodni i ciężko przyspawać ich będzie do jednej pozycji. I myślę, że ignorancją redaktora jest myślenie, że Inter gra starodawnie. W tym momencie potrafimy grać atrakcyjnie dla oka (momentami), a na przełomie 2021/22 graliśmy football totalny. Brakuje ciągle ciągłości i europejskich sukcesów takim trenerom jak Inzaghi, Conte, czy Gasperini, żeby ktoś dostrzegł i docenił nową formę taktyki jaką poniekąd tworzą. To wszystko jest na swój sposób nowatorskie, ale moim zdaniem jeszcze raczkuje.
09.06.2023 o 19:15 przez ErnestGrandeNerazzurri
+1
ErnestGrandeNerazzurri
Mnie się bardzo podoba ten tekst. Dużo trafnych obserwacji.
09.06.2023 o 19:02 przez Dejwid
Dejwid
Generalnie zgadzam się, nigdy nie postrzegałem Inzaghiego jako trenera z koncepcją, gramy trochę chaotycznie co nie przejdzie w lidze, gdzie trzeba mieć powtarzalność. W pucharach może taka nieprzewidywalność jest jakimś atutem jak widać.
09.06.2023 o 18:01 przez Jacenty
+6
Jacenty
Czytam i jest to dla mnie taki bełkot dziennikarza szukającego poklasku, w szczególności pierwszy akapit, w którym deprecjonuje się (aby nie napisać "poniża" ;) , naszą taktykę. Inzaghiego można lubić bądź nie, ale takie umniejszanie jego warsztatowi to jednak zakrawa nieco o kpinę.
09.06.2023 o 16:38 przez leski
+1
leski
Trent Crimm to pisał? ;)

Shoutbox

Orzeu 26.04.2026 13:12

Rocchi i wspieranie Interu niczego zabawniejszego dzisiaj nie przeczytam

ZnawcaCalcio 26.04.2026 12:48

Ja już dzisiaj doczytałem, że to nam pomagali

Imrahil 26.04.2026 12:38

trzeba bedzie z pedalami z pracy sie kłócić

Imrahil 26.04.2026 12:37

u merdasow wręcz orgazm

martins2000 26.04.2026 12:21

José Félix Díaz z dziennika AS podaje, iż Nico Paz wie już, że Real Madryt skorzysta z opcji jego odkupu. Została ona zawarta w umowie, którą Como oraz sam piłkarz podpisali latem 2024 roku, aby sfinalizować transfer. Rozwój i umiejętności piłkarza, które ten pokazuje w Serie A nie budzą żadnych wątpliwości, a Real uważa, że nadszedł czas na powrót.

smerf1600 26.04.2026 11:59

rozczarowałem się, spiker zapowiadał po meczu obchód wokół trybun przybyłych piłkarzy a tu uj, dostali medale, pomachali ze środka boiska i tyle ich widzieli

smerf1600 26.04.2026 11:58

ja byłem wczoraj na galacticos

Inter9 26.04.2026 11:23

Juventus już dostaje wręcz biegunki na wieść o tej aferze . To ciekawe że Rocchi przysyła sędziego na nasze mecze a My je przegrywamy ?? Nawet sam Rocchi przyznał że popełnił błąd i nie podyktował karnego dla Nas w meczu z Romą . Ale oczywiście Milan i Juve już biją piane . Gdyby sędziowie byli Nam tak przychylni to powinniśmy zdobyć mistrostwo w 1998 , 2002 czy 2003 . Ponadto w 2004 o włos uratowaliśmy się z awansem do ligi mistrzów . Więc gdzie to sędziowanie na naszą korzyść ?? Niezła telenowela się szykuje :P

JME 26.04.2026 11:13

Siema byl ktos na galactico w chorzowiw wczoraj?

Claudio 26.04.2026 10:40

Co za historia! https://www.facebook.com/reel/2098648524035265

Paolo92 26.04.2026 10:38

John Stones rozstanie się z Manchesterem City po zakończeniu obecnego sezonu. Jak podaje dziennik Tuttosport, 31-letni obrońca może wylądować w Interze Mediolan.

Claudio 26.04.2026 10:04

narracja im się sypie ;)

Tifosinho 26.04.2026 07:48

A Rocchi tak "kocha" Inter, że pewnie byłby w stanie się do tych wałków przyznać żeby tylko nas uwalić

Imrahil 26.04.2026 01:04

w Polsce opozycja sfałszowała wybory, ten sam opływ myślenia

danielinter 26.04.2026 00:56

Myślałem że to są jaja ale przez automatycznie tłumaczonego x widzę że ci kretyni serio myślą że ten Juvek Rocchi pod Inter sędziów podstawial

Romen 25.04.2026 23:44

W porozumieniu z Interem dobierali nieprzychylnych sędziów, żeby ułatwić budowanie oblężonej twierdzy jak za Mourinho, prawie udała się tripletta, ale sędziowie okazali się faktycznie być nieprzychylni.

Tifosinho 25.04.2026 22:23

Dowody są niepodważalne

Claudio 25.04.2026 21:59

Zarzuty dotyczą meczu Pucharu Włoch Milan - Inter gdzie Inter przegrał 3-0 oraz Bologna - Inter, gdzie Inter został wydymany przez sędziego przy tym feralnym rzucie z autu po którym Bologna wygrała 1-0. No niesamowie jak to było "ustawione" wszystko pod Inter. To jest mega komiczne :D

Tifosinho 25.04.2026 21:24

Pewnie nawet nam troplettę odbiorą

Archiwum shoutboxa

Sonda

Kto zagrał najlepiej w pucharowym meczu z Como?

Polls answer

Publicystyka

Stajnia Ausiliasza (20)

02.04
19:37

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Inter

    33

    78

  • 2

    Napoli

    34

    69

  • 3

    Milan

    33

    66

  • 4

    Juventus

    33

    63

  • 5

    Roma

    34

    61

  • 6

    Como 1907

    33

    58

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

  • 1

    Lautaro Martínez

    16

  • 2

    Nico Paz

    12

  • 3

    Anastasios Douvikas

    11

  • 4

    Rasmus Højlund

    11

  • 5

    Donyell Malen

    11

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 29383

Liczba newsów: 53105

Liczba komentarzy: 622383

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

20x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

9x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się