
W Kairat Ałmaty losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów odebrano niczym spełnienie marzeń. Dla kazachskiego klubu to historyczny debiut w najbardziej prestiżowych rozgrywkach w Europie. Trener Rafael Urazbakhtin nie krył emocji:
– Cieszę się, że zagramy z Realem Madryt. To niezwykłe wydarzenie, bo nieczęsto zdarza się, aby taki klub przyjechał do Kazachstanu. Byliśmy bardzo szczęśliwi, gdy tylko poznaliśmy wyniki losowania. Chcieliśmy trafić na jak największe marki i tak się stało – oprócz Realu zmierzymy się także z Arsenalem i Interem. To dla nas ogromna okazja.
Szkoleniowiec podkreślił rangę rywali:
– Real Madryt to klub, którego nie trzeba przedstawiać. Inter w ostatnich trzech latach dwukrotnie grał w finale Ligi Mistrzów. Arsenal walczy o tytuł w Anglii i niedawno dotarł do półfinału. Brugge, Sporting, Olympiacos, Pafos czy Kopenhaga – wszystkie te drużyny reprezentują bardzo wysoki poziom, wielu z nich to mistrzowie swoich krajów.
Na tle takiego zestawienia Kairat wydaje się skromnym uczestnikiem, ale Urazbakhtin wierzy w ducha rywalizacji:
– Oczywiście, ich historia sprawia, że wyglądamy przy nich na malutkich, ale w futbolu wszystko jest możliwe. Mecze u siebie będą naszą siłą – będziemy mogli liczyć na doping kibiców. Obiecujemy walczyć i dawać z siebie wszystko.
Komentarze (0)