Kibic Interu Mediolan, który podczas meczu z Cremonese rzucił petardę w kierunku bramki Emila Audero, publicznie przeprosił za swoje zachowanie. W oświadczeniu przekazanym agencji ANSA zwrócił się bezpośrednio do bramkarza, obu klubów oraz wszystkich kibiców.
Do groźnego incydentu doszło w zeszłym tygodniu na stadionie Giovanni Zini. Z sektora zajmowanego przez kibiców Nerazzurrich rzucono petardę, która trafiła Audero w nogę i eksplodowała tuż obok niego. Choć bramkarz Cremonese, po interwencji medycznej, był w stanie kontynuować grę, sytuacja mogła mieć znacznie poważniejsze konsekwencje i spotkała się z jednoznacznym potępieniem całego środowiska piłkarskiego we Włoszech.
Sprawca został szybko zidentyfikowany – to 19-letni kibic, który wkrótce po tym samym meczu doznał poważnych obrażeń dłoni, tracąc dwa palce, gdy próbował odpalić kolejną petardę. Nastolatek został aresztowany i grozi mu kara więzienia.
„Przepraszam Audero, oba kluby i wszystkich kibiców” – powiedział w oficjalnym oświadczeniu. Jego prawnik wyjaśnił, że młody mężczyzna nie zdawał sobie sprawy z możliwych konsekwencji swojego czynu.
„Nie powinien był rzucać petardy. Nie pomyślał o tym, że bramkarz może się do niej zbliżyć i zostać ogłuszony przez wybuch” – tłumaczył obrońca.
Inter Mediolan przystąpił do postępowania jako strona poszkodowana, wskazując na straty finansowe w wysokości 50 tysięcy euro, będące efektem grzywny nałożonej na klub. Wstępny wniosek prokuratury przed rozpoczęciem procesu dotyczy zastosowania wobec 19-latka aresztu domowego.
Komentarze (2)
Powinien jeszcze zapłacić karę nałożoną na klub. I nie ma znaczenia, że 50 tys. € to dużo dla jednej osoby.
Szkoda kibiców którzy przez kilka wyjazdowych meczów zostaną w domu.