Inter po niezwykle trudnym miesiącu i rywalizacji z wieloma drużynami z górnej części tabeli będzie miał okazję na przybliżenie się do mistrzostwa Włoch, kiedy w piątkowy wieczór zmierzy się z Cagliari na Stadio Giuseppe Meazza.
Różnie bywało, ale po burzy wyszło Słońce
Od 8 marca Nerazzurri mieli bardzo wymagający ligowy kalendarz i od tego czasu mierzyli się z Milanem, Atalantą, Fiorentiną, Romą i Como. Najbardziej bolesne była oczywiście przegrana w derbach Mediolanu, ale później z każdym tygodniem sytuacja robiła się coraz lepsza, a co najważniejsze, przewaga w tabeli nieustannie rośnie. Ostatni mecz nad jeziorem Como to prawdziwy rollercoaster. Żaden z kibiców nie miał prawa się nudzić, ale niektórym pot płynął po czole, ponieważ gospodarze najpierw prowadzili, a pod koniec meczu napędzili Interowi stracha, po niesłusznie podyktowanym rzucie karnym. Skończyło się jednak szczęśliwie i na ten moment drużyna Cristiana Chivu ma już 9 pkt przewagi nad drugim Napoli, a w tej kolejce różnica może zrobić się jeszcze większa, dlatego za żadną cenę czarno-niebiescy nie mogą pokpić sprawy. Nawet mając w perspektywie rewanżowy mecz z Como w Coppa Italia, który zostanie rozegrany w przyszłym tygodniu.
Inter – ofensywna maszyna
Piłkarze Chivu nie tylko zmierzają po Scudetto, ale również szlifują swoje statystyki w ataku. Na ten moment Nerazzurri mają zdobytych 75 bramek, a to aż o 19 goli więcej, niż drugie Como. Jednak z drugiej strony defensywa nie jest w tym sezonie monolitem, a nie pomaga w tym również Yann Sommer, któremu zdecydowanie zbyt często zdarzają się błędy przy golach rywali. Na gole Interu nie trzeba w tym sezonie długo czekać, ponieważ zdobywali co najmniej jedną bramkę w 17 meczach Serie A, co jest najlepszym wynikiem we włoskiej ekstraklasie.
Cagliari złapało głęboki oddech w ostatniej kolejce
Drużyna Fabio Pisacane w poprzedniej serii gier wygrała być może kluczowe starcie na swojej drodze do utrzymania w Serie A. Tydzień temu Sardyńczycy pokonali bezpośredniego rywala z dołu tabeli – Cremonese, i tym samym Rossoblu przełamali serię 8 kolejnych meczów w lidze bez wygranej. To przebudzenie daje im na ten moment względny spokój, ponieważ mają 6 pkt przewagi nad strefą spadkową, ale pewnie do końca sezonu nie będą absolutnie spokojni. Wyspiarzom nie pomaga fakt bardzo wymagającego kalendarza w ostatnich rundach rozgrywek, więc Cagliari nie będzie się oszczędzać w żadnym spotkaniu, nawet mimo fatalnych wyników z czołówką stawki.
Inter vs. Cagliari – bezpośrednie starcia
W pierwszym meczu Inter wygrał 0-2 na Sardynii, a wynik już w 9. minucie otworzył Lautaro Martinez. Z kolei gola pieczętującego zwycięstwo pod koniec spotkania zdobył Pio Esposito.
Cagliari nie wygrało z Interem od 2019 roku, kiedy zwyciężyli Nerazzurrich 2-1 na własnym stadionie. Z kolei na Giuseppe Meazza nie wygrali od 2016 roku, kiedy pokonali 1-2 Inter prowadzony przez Franka De Boera.
Kontuzje i wykluczenia
Petar Sucić będzie pauzował za nadmiar żółtych kartek, a Alessandro Bastoni nie otrzymał powołania na to spotkanie. Dodając kontuzjowanych Bissecka i Lautaro, Cristian Chivu będzie musiał sobie radzić bez 4 zawodników.
W Cagliari również brakuje 4 piłkarzy, jednak tutaj wszystkie nieobecności wynikają z kontuzji Pavolettiego, Feliciego, Mazzitellego i Idrissiego.
Przewidywane składy
INTER: Sommer, Akanji, De Vrij, Carlos Augusto, Dumfries, Barella, Calhanoglu, Zieliński, Dimarco, Thuram, P. Esposito
CAGLIARI: Caprile, Ze Pedro, Mina, Dossena, Obert, Adopo, Gaetano, Deiola, Palestra, S.Esposito, Kilicsoy
Transmisja
Mecz rozpocznie się już w piątek, 17 kwietnia o godzinie 20:45. Spotkanie z polskim komentarzem w kanale Eleven Sports 1, a także Polsat Sport 2.
Komentarze (3)