Lament mediolański (48)
W futbolu jak w życiu – raz na wozie, raz pod wozem. To naturalna kolej rzeczy, że po passie zwycięstw przychodzą porażki i na odwrót. Niektórzy jednak nie są w stanie tego pojąć i nie za bardzo radzą sobie z sytuacją, w jakiej znajduje się Inter. A wiadomo, że jak nie idzie, to trzeba znaleźć jednostkę, która jest temu wszystkiemu winna.
[hide]
Swego czasu miałem przyjemność pisać dla strony fcinter.pl tzw. apologię pewnego Portugalczyka. Teraz pokuszę się o częściowe usprawiedliwienie Rafy, choć po dzisiejszym wieczorze pomysł brzmi dość odważnie, a dla niektórych pewnie niedorzecznie. Rozumiem rozgoryczenie wielu kibiców, bo w tym sezonie Inter prezentuje się słabiutko, jednak żaden fan drużyny z Mediolanu nie powinien kierować swych pretensji wyłącznie pod adresem Beniteza.
Zacznijmy od tego, że kluczowi piłkarze często są kontuzjowani, a jeśli już grają, to dużo słabiej, niż czynili to w poprzednich rozgrywkach. I to nie dlatego, że Hiszpan nieodpowiednio ich przygotował. Można oczywiście pisać książki o tym, dlaczego tak się dzieje, i wyszukiwać coraz to nowe przyczyny. Według mnie powód jest banalny, o czym zresztą wspomniałem na początku. Gracze Interu są zwykłymi ludźmi, którzy nie są w stanie cały czas być w takiej dyspozycji, w jakiej znajdowali się w maju na Bernabeu. To chore, że za słabszą formę zawodnika winimy na pierwszym miejscu nie owego piłkarza, a Beniteza. Diego Milito nie strzela bramek bo widzi Beniteza, Julio Cesar ma kontuzję, bo widzi Beniteza a nie Mourinho, Davide Santon gra słabiutko, bo widzi Beniteza. Niedługo stwierdzimy, że za oknem pada tak obficie śnieg, bo na ławce Mediolańczyków siedzi Rafa, a nie Portugalczyk. Gdyby „The Special One” prowadził Inter, pewnie mielibyśmy upały. W mniemaniu wielu fanów Interu oraz samego prezesa Morattiego Rafa dostał drużynę mistrzów, którzy się nie mylą i zawsze wygrywają. A jeśli przegrywają, to z winy trenera, bo przecież piłkarze są perfekcyjni. To złudny i niebezpieczny mit, w który niektórzy zaczęli wierzyć po zwycięskim sezonie.
Oczywiście nie twierdzę, że Benitez jest bez winy i z pewnością drużyna mogłaby się prezentować nieco lepiej. Rafa to solidny trener, ale nie z najwyższej półki, o czym wiadomo już od dawna. Pewnie zbuduje jeszcze silną ekipę, jednak na pewno nie będzie ona miała tak wysokiej jakości, jaką miał Inter z poprzedniego sezonu i trzeba się z tym pogodzić.
Na koniec, chciałbym zwrócić uwagą na pewną prawidłowość w zachowaniu niektórych z nas : im więcej meczów przegrywamy, tym bardziej wielbimy… Mourinho. Paradoksalnie poruszając ten temat sam wpisuje się w – jak to ktoś trafnie w komentarzu określił – nurt pisania o Portugalczyku, jednak jeśli po każdej porażce zawsze znajdzie się ktoś, kto płacze za Jose, to trzeba w końcu zareagować. Kiedy Benitez obejmował Inter Mourinho był w naszych oczach świetnym trenerem, którego zawsze będziemy dobrze wspominać. Kiedy Milan ucieka nam z kolejki na kolejkę, Jose staje się „wielkim magiem, mistrzem improwizacji i szeroko pojętej groteski, carem wśród szkoleniowców i strategów”.
Nie wiem, jak się czujecie i co zrobicie po kolejnym przegranym meczu Interu. Niektórzy pewnie będą rozpaczać i rzucać rzutkami w wizerunek Rafy. Ja trochę nad tym pomyślę i przeanalizuję to, co się stało, a jutro z uśmiechem na twarzy pójdę z Benitezem na piwo. Bo porażki i słabsi trenerzy są wpisane w egzystencję każdego wielkiego klubu i trzeba z tym żyć.
PS. Mourinho daleko do Boga, a nam, felietonistom, zapewne dużo brakuje do Mickiewicza.
Komentarze (48)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
" /> NIE! moim zdaniem rafa winny temu jest! <img src="/files/emoticons/29" alt="<mad>" /> <img src="/files/emoticons/15" alt="<forza>" /> <img src="/files/emoticons/15" alt="<forza>" /> <img src="/files/emoticons/15" alt="<forza>" />
" /> Obnażyłeś mity dotyczące Mou, który przecież wcale nie wygrywał każdego meczu. Co więcej nad wyraz często zdarzały się spotkania w których przy wyniku 1:0 Inter po przerwie murował się, co zapewniało 45 minut spokojnego snu przed telewizorem. Cóż wydaje się, że ekstremalne sytuacje powodują radykalizację poglądów<img src="/files/emoticons/13" alt="
" /> Tak jak Mourinho został niemal wyniesiony na parnas po wygraniu LM, tak Benitez po kiepskim rozpoczęciu sezonu jest odżegnany od czci i wiary. Ludzie! Za autorem apeluję o odrobinę zdrowego rozsądku i wiary. Zrzucanie odpowiedzialności na jedną osobę to raczej praktyki Realu a nie Interu. Poza tym Inter jeszcze nie sięgnął bruku, niczym Chopinowski fortepian w Norwidowskim wierszu
" /> <img src="/files/emoticons/33" alt="
" /> ! w dzisiejszym meczu lazio nie bylo jakies od nas duzo lepsze ffartowna bramka pierwsza , druga po bledzie no i trzecia w sumie tez Castelazzi dal Ciala.. Nie mamy naszych armat z przody wiec nie ma co liczyc na jakas finezyjna gre ofensywna. Bez Etoo Milito Coutinho lezymy taka prawda wiec nie wymagajmy Bog wie czego. Gdyby dzisiaj Cordoba trafil to z 2h mecz mogl sie potoczyc roznie no i na koncu piekna solowa akcja naszego Holenda i poprzeczka... no tak to bywa. dajmy czas Rafie .. niech powroca wszyscy kontuzjowani i zobaczymy co bedzie. Rafe ocenimy na koncu sezonu ... Forza Inter <img src="/files/emoticons/33" alt="
" /> <img src="/files/emoticons/33" alt="
" /> <img src="/files/emoticons/33" alt="
" /> <img src="/files/emoticons/33" alt="
" /> ! troche moze napisalem to bez skladu i ladu ale pozno jest;d <img src="/files/emoticons/33" alt="
" /> .. mi akurat podobala sie dzisiejsza druga polowa patrzac na skald w jakim gralismy bylo ona dobra w naszym wykonaniu...
" /> czapki z głów przed autorem tego felietonu<img src="/files/emoticons/10" alt="
" /> i do zaś apeluję o jedno,bądźcie z Interem na dobre i na zle,jak większość pewnie jest<img src="/files/emoticons/10" alt="
" /> lecz powinno to być na takiej zasadzie,iż Inter to nie tylko wyniki,nie pojedyncze osoby,ale jeden,wielki klub.,który kochamy. Ja osobiście owszem,przejmuje się tym słabszym okresem,lecz dla mnie już Inter może grać w okręgówce,a i tak będę mu kibicować z całego serca..Tak jak nie tylko dzięki Milito i Mou mieliśmy tyle powodów do chwały,tak na pewno nie tylko osoba Rafy jest winna temu kryzysowi,który na bank zostanie zażegnany.Na tym polega wiara kibica,nieprawdaź?I wydaje się to śmieszne,ale w życiu nie zamieniłbym tego na kibicowanie klubowi,który wygrywa cały czas. To by było za nudne i bez sensu.FORZA INTER!<img src="/files/emoticons/15" alt="<forza>" />
<br />
Felieton Genialny <img src="/files/emoticons/33" alt="
" /> <img src="/files/emoticons/13" alt="
" />
" /> (uważałem już tak zanim przyszedł do Interu<img src="/files/emoticons/33" alt="
" /> )
Dzięki Rabarbar za świetny felieton - zgadzam się z nim w 100%. Polecam wszystkim, zwłaszcza tym płaczącym za Mou i bezsensownie jeżdżącym po Benitezie (owszem nie spełnia nadziei,ale niektórzy z Rafy uczynili tarczę strzelniczą).<br />
Brawo Rabarbar,a wszystkim Mourinowcom powiem tyle - Inter istniał wiele lat przed przyjściem Mou i będzie istniał wiele lat po jego odejściu.<br />
Forza Inter<img src="/files/emoticons/24" alt="<flaga>" />
" /> i nikt mi nie powie że to wina poprzedniego sezonu czy też wypalenia zawodników. Śledziłem w zeszłym sezonie Liver i tam tak samo było ciężkie kontuzje gerarda i torresa a także wielu innych. Wszystko można by było zrozumieć, nawet słabszą formę, ale ta drużyna straciła pewność siebie i to wszystko przez kontuzje. Benitez nie umie przyznać się do błędu i najlepiej wszystko zwaliłby na poprzedni sezon i mourinho. To wszystko pokazuje jak żałosna i zakompleksiona jest to osoba. Inter z meczu na mecz w tym sezonie grał gorzej i to jest fakt. Miejmy nadzieję że od nowego roku prezydent podejmie odpowiednie kroki bo <span style="color: red">I</span>nter w tym składzie nie powinien grać o ligę europejską. Forza Inter !
" /> wczoraj ktoś napisał na SB że "Rafa pewnie znów powie że nie mieli szczęścia" i ja wam powiem że też tak uważam mimo że Lazio miało przewagę grało lepiej...choc by poprzeczka Sneijdera (to już drugi mecz z rzędu) pechowo stracona pierwsza bramka no i potem już nie mogło być z górki... chciałbym potraktować ta porażkę jak kubeł zimnej wody przed KMŚ bo dwa poprzednie zwycięstwa mogły sprawić że wszyscy pomyśleli że już) jest wszystko ok <img src="/files/emoticons/13" alt="
" /> <br />
<br />
a Lazio słabe nie jest... w tym sezonie walczą o tytuł i w sumie to im tego życzę (jeżeli juz nie my, byle nie milan). Jeżeli my nie wygramy to nic się nie stanie...nie można wygrywać za każdym razem...za każdym razem można jedynie walczyć o wygrana
w piłkę gra się już ponad 100 lat i nie ma na świecie zespołów bez porażki na koncie, bez słabszego sezonu, bez gorszej dyspozycji
ale i tak dla mnie Inter jest dla nas klubem najlepszym
tylko, że właśnie od tego jest trener - aby umotywować zawodników, aby pokazać im jak zwyciężać, przekazać alternatywne rozegranie piłki, zgoła inne od idei Mourinho.. Niestety, a Benitez czyni to słabo, co odbija się na wynikach.<br />
Wina rozkłada się po obu stronach, ale.. piłkarzy nie wyrzucisz wszystkich na bruk, zwłaszcza, że masz pewność, że potrafią grać, tylko potrzebny im jest odpowiedni bodziec, taktyka, metody szkoleniowe. A jak widać, tego brakuje..<br />
Generalnie wina rozkłada się po obu stronach, choć większa część przypada na Rafę.. Rafę, który musi zrozumieć, że nie może dopasowywać Interu do jego taktyki, tylko swoją taktykę do piłkarzy. Mourinho to w odpowiednim czasie zrozumiał i wyszło jak widzieliśmy. Oby Rafa nie był uparty..<br />
A felieton dość dobry, choć nie zawsze się zgadzam, bo mam wrażenie, że momentami Rafę na siłę usprawiedliwiasz. <br />
Forza INTERNAZIONALE! <img src="/files/emoticons/24" alt="<flaga>" />
<br />
I nie pozostaje nam nic innego, jak tylko sie z tym niestety... pogodzic
<br />
<br />
A szkoda.<br />
<br />
pozdrawiam
Fajny felieton i całkowicie się z Tobą zgadzam <img src="/files/emoticons/15" alt="<forza>" />
Co do wątku Mou, racja. Jego już nie ma, pamiętajmy o dokonaniach, ale kibicujmy temu co jest teraz. Pozdrawiam/
Na pierwszym miejscu winie Beniteza bo to on jest winien plagi kontuzji i słabej gry w obronie. Oczywiście piłkarze też nie są bez winny bo nektórzy graja fatalnie: Milito, Pandev, Santon, Chivu, Materazzi i Munatari, choć tym dwóm nie ma sie co dziwić bo są słabi od poprzedniego sezonu już, ale pierwsza 4 to na prawdę wielkie rozczarowanie. Również poniżej oczekiwań zdecydowanie Sneijder i Maicon.
" /> ja wiem ze kazdy zawsze chce wygrywac ale odejscie mou spowodowało, ze trzeba stworzyc 'nowy' inter. i go tworzymy.Ja tam po stronie Beniteza nie widze bledów. Widze tutaj wielki pech (kontuzje) a jak juz mam miec do kogos pretensje to do ludzi na wyzszych stanowiskach. Bo jednak powinnismy (moim zdaniem) sciagnac z dwóch grajków zeby nabrac jakiegos nowego wygladu. Wiem Coutinho to switny pomysl, ale on jest bardzo mlody i za duzo na nim ciązy podobnie jak z Babianym. <br />
<br />
Ale sprawdą najbardziej wazna jest to ze nawet jesli wybralismy taką droge ekonomiczną powinnismy byc zawsze razem nie tylko jak sie wygrywa. JA bede zawsze po stronie Beniteza bo to nie jest mój kolega tylko Trener mojego serducha.
ale widać chyba nikt nie jest przyzwyczajony do takiego Interu mam wielką nadzieje że po przerwie znowu ujrzymy Inter który góruje nad innymi i po cichu licze że za sprawą Beniteza zagramy ładniej dla oka piłke
) <img src="/files/emoticons/15" alt="<forza>" />
Beniteza nie lubię (tak samo miałem z Mou), ale to nasz trener i uznany w Europie fachowiec. <br />
A u nas ciągła krytyka trenera.<br />
Jak wygraliśmy z Parmą to pisano: sukces Dekiego i Motty. Po porażce z Lazio winny Benitez.<br />
"Sukces ma wielu ojców, porażka jest sierotą (Benitezem)"<br />
Pozdr.
" /> <br />
To on odpowiada za to że Samuel źle skoczył<img src="/files/emoticons/35" alt="
" /> <br />
no to w takim razie winny pęknięcia czaszki Chivu jest Mourinho.<br />
Kontuzje są wszędzie: patrz Juve, Milan, Roma<br />
My mamy tylko PECHA, że przyszły w jednym czasie.<br />
Pozdr.
