Wątpliwości zdążyły już się rozwiać, ale przez 48 godzin informacja, która wyciekła bez wielu szczegółów, mocno uderzyła w Inter. Zmusiła też prezesa Beppe Marottę do publicznego oświadczenia, że nie ma żadnych podstaw do twierdzeń, jakoby klub Nerazzurrich wskazywał sędziów, których akceptuje lub których nie chce.
Głos zabrał także Massimo Moratti, który sam doświadczył burzliwych relacji ze światem sędziowskim. W rozmowie z Napoli Network odniósł się zarówno do obecnej sprawy, jak i innych tematów związanych z Interem.
- Nie śledziłem tego na tyle uważnie, by dokładnie zrozumieć, co się wydarzyło. Wygląda to raczej na sprawę między sędziami niż na coś, co dotyczy klubów. Sprawia wrażenie małej wojny między arbitrami. Nie widzę tu żadnych podobieństw do Calciopoli.
Moratti wrócił też wspomnieniami do czasów, gdy jego relacje ze środowiskiem sędziowskim nie należały do najspokojniejszych.
- Odczuwałem zarówno obawę, jak i szacunek, ponieważ sędziowie mogli decydować o losach mojej drużyny, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że po drugiej stronie był Juventus. Wyobrażałem sobie jednak, że to trudny zawód, dlatego nie rozmawiałem z arbitrami. Widziałem i czytałem wywiady z De Santisem oraz Moggim, którzy zostali skazani w sprawie Calciopoli. To niewiarygodne, że pyta się ich dziś o opinię na ten temat. To, co dzieje się teraz, w porównaniu z tamtą aferą jest kompletną bzdurą.
Jednym z możliwych rozwiązań, które mogłoby wyeliminować podejrzenia dotyczące wyznaczania sędziów, byłby powrót do losowania arbitrów.
- Każde rozwiązanie, które wyklucza wpływ klubów, jest pożądane. Nie widzę jednak żadnych sztuczek. Oglądając mecze, nie mam wrażenia, by coś było niezrównoważone. Inter nie był faworyzowany ani wtedy, gdy wygrywał, ani wtedy, gdy przegrywał. Zdarzają się błędy sędziowskie, często poważne, ale takie rzeczy zawsze miały miejsce.
Na koniec były prezes odniósł się do samej gry i pozytywnie ocenił sezon Interu, który zmierza po Scudetto.
- Sezon Interu jest znakomity. Pojawiły się pewne problemy w Lidze Mistrzów, być może dlatego, że po ostatnim finale powstał pewien kompleks. Gdy Inter pokonał tę przeszkodę, potrafił na nowo podejść do meczów. Chivu spisał się znakomicie i błyskotliwie naprawił problemy z zeszłego roku. To inteligentny chłopak, a inteligencja jest cechą niezwykle cenną, pozwalającą osiągać maksimum.
Komentarze (0)