Prezes Napoli Aurelio De Laurentiis uważa, że piłka nożna stopniowo traci zainteresowanie młodszego pokolenia i dlatego proponuje szereg odważnych zmian w przepisach – od skrócenia czasu gry po całkowitą zmianę systemu karania zawodników.
- Piłka nożna straci młodsze pokolenie. Mecze są zbyt długie – powiedział De Laurentiis w rozmowie z „The Athletic”.
Prezes Napoli argumentuje, że współczesny odbiorca, szczególnie najmłodszy, ma coraz mniejszą cierpliwość do tradycyjnego formatu meczu.
- Wyobraźcie sobie tę absurdalną sytuację: mój sześcioletni wnuk wie wszystko o piłce nożnej, bo gra na PlayStation, ale po piętnastu minutach meczu odchodzi do swojego pokoju i wraca do gry w FIFĘ. Nie da się go już potem odzyskać.
De Laurentiis ponownie wrócił również do swojego wcześniejszego pomysłu ograniczenia liczby drużyn w Serie A, ale tym razem skupił się przede wszystkim na długości spotkań.
- Po pierwsze: skróciłbym każdą połowę z 45 do 25 minut. Zmian wymaga także sposób reagowania na symulowanie urazów. Nie można leżeć na boisku i udawać jak aktor. Jeśli ktoś symuluje – powinien zostać wykluczony.
Prezes Napoli zaproponował również całkowite odejście od klasycznych żółtych i czerwonych kartek.
- Nie używałbym już żółtych ani czerwonych kartek. Za żółtą kartkę zawodnik schodziłby na pięć minut, a za czerwoną na dwadzieścia minut.
W swojej wypowiedzi wielokrotnie odwoływał się do koszykówki, podkreślając, że piłka nożna mogłaby czerpać inspirację z amerykańskich sportów. De Laurentiis uważa także, że futbol potrzebuje większej liczby bramek, aby stać się bardziej atrakcyjny dla widzów.
- Kolejny problem to zbyt mało goli. Przez to mecze często nie są wystarczająco widowiskowe. Jeśli chcemy więcej bramek, trzeba zmienić przepisy. Nie można anulować trafienia przez kilka milimetrów. Zasada spalonego wymaga poważnej korekty.
Komentarze (15)
Co do Laurentisa, zajmijcie się budowa nowych stadionów, szkoleniem młodzieży itd
Piłka mniejsze zainteresowanie, jak się zatrudnia naokoło betonów jak Allegri i Conte i drużyny tworzą 3 akcje na mecz, to nic dziwnego że nie chce się oglądać...ja na meczu Napoli Milan zasnąłem...a dziś np pomimo zmęczenia oglądam Bayern, real, na tle wolnej ligi włoskiej, gdzie co chwilę podanie do tyłu, to istny kosmos grają
Według mnie dla zadeklarowanego kibica piłkarskiego utrata popularności piłki nie jest w ogóle problemem (nie lokalna, a taka globalna, dotycząca każdego kraju w miarę po równo, jaką teraz obserwujemy). A może nawet jest szansą. Dość często tak jest, że jak jakaś dziedzina wychodzi z niszy i staje się bardzo masowa, to doświadczenie które oferuje jej prawdziwym, głębokim miłośnikom traci na jakości. Tymczasem chętni do grania się zawsze znajdą. To czy będą zarabiać 20 mln rocznie czy 200 tysięcy, nie ma żadnego znaczenia dla nikogo poza nimi, sponsorami i właścicielami. W piłce liczą się po pierwsze, po drugie i po trzecie emocje, a one nie są zależne od tego, na jakim poziomie wyszkolenia i zarobków są piłkarze. Jest ogólnie przyjętym poglądem wśród specjalistów, że wbrew nostalgicznym pozorom prawdopodobnie wszystkie dzisiejsze topowe zespoły wgniotłyby w ziemię wszystkie topowe zespoły sprzed 30-40 lat, bo poszły do przodu metody treningowe, opieka medyczna, skuteczność taktyki, dyscyplina, a w końcu zarobki, które doprowadziły do większej profesjonalizacji zawodu piłkarza. Czy 30-40 lat temu piłka była mniej emocjonująca i satysfakcjonująca?
Podczas zmiany schodzących z boiska powinien opuszczać boisko min. Truchtem, w przeciwnym wypadku czerwoną kartka + brak możliwości do końca meczu wpuszczenia zawodnika zgłoszonego do wejścia na boisko.
Tak btw. Żeby plan właściciela Napoli miałby wypalić, należałoby ograniczyć liczbę zawodników, Każdej drużyny do bramkarza + 6 max 8 w polu.
Gdy mecze skrócone zostaną do 50 to wydaje się, że będą intensywniejsze.
Nie wiem czy padać będzie więcej goli, ale wątpię.
Ciekawe co na to posiadacze praw transmisji?
Czy im to na rękę?
Mimo tego jestem przeciwnikiem takich zmian.
Mecze są za długie, przez ich większość nic się nie dzieje. Następuje odejście (zwłaszcza młodych) od oglądania całych meczów. Większość woli 2 min skróty.
Kary z czasowym zejściem, też brzmią dobrze.
To w końcu nastapi.
Pozdr.
To takiego piłkarza wysyłasz do domu ale niech po tych minutach na boisko wejdzie kto inny