Inter zdobywa Olimpico! (63)
Nerazzurri wracają z trzema punktami do Mediolanu! Inter w dzisiejszym spotkaniu pokonał Romę 3-1. Dwie bramki dla Il Biscione zdobył Mauro Icardi, trzeciego gola dołożył Matias Vecino. Honorowe trafienie dla Romy w pierwszej połowie zaliczył Edin Dzeko.
Od początku zawodnicy Interu chcieli narzucić przeciwnikom swój styl gry. Giallorossi cofnięci wyczekiwali zawodników Luciano Spallettiego na swojej połowie. Nerazzurri wyśmienitą okazję na prowadzenie mieli w 12. minucie. Z lewej strony w pole karne podał Ivan Perisic, skiksował Antonio Candreva, piłka trafiła do Mauro Icardiego, który miał przed sobą pustą bramkę, ale fatalnie przestrzelił i trafił. Zemściło się to kilka chwil później. Najpierw było ostrzeżenie - Rzymianie z dystansu trafili w słupek. W następnej akcji dopięli swego. Doskonałe podanie ze środka pola otrzymał Edin Dzeko, który mocnym strzałem nie dał szans na skuteczną interwencję Handanoviciowi. W 27. minucie Inter przeprowadził groźną akcję, która była kopią bramkowej sytuacji z poprzedniego spotkania pomiędzy tymi drużynami. Na prawym skrzydle piłkę dostał Perisic, od razu zagrał na piąty metr, ale tym razem Icardi nie zakończył akcji golem. W 39. minucie drugi raz futbolówka odbiła się od słupka bramki Interu. Tym razem z dystansu strzelał Nainggolan. W końcowych minutach pierwszej części gry bliski wyrównania był Icardi, ale jego sprytny strzał z pola karnego dobrze obronił Alisson.
Drugą połowę lepiej zaczęli gospodarze. To oni częściej byli przy piłce i przy niedokładnej grze Interu dosyć łatwo operowali grą na połowie rywala. W 56. minucie Giallorossi domagali się rzutu karnego po starciu Perottiego ze Skriniarem, ale sędzia przy pomocy systemu VAR rozwiał wszelkie wątpliwości i wskazał na narożnik boiska. W 65. minucie bardzo bliski pięknego trafienia był Perotti, ale jego strzał zatrzymał się na słupku. Chwilę później znakomicie odpowiedział Inter. Piłkę w środku polo holował Candreva, dobrze dograł do Icardiego, a ten posłał futbolówkę obok interweniującego Alissona. Roma już kilkadziesiąt sekund później mogła wyjść na ponowne prowadzenie. Długim podaniem uruchomiony został El Shaarawy, przelobował wychodzącego Handanovicia, ale świetny powrót zaliczył wprowadzony wcześniej Dalbert, który w ekwilibrystyczny sposób wybił piłkę sprzed linii bramkowej. W 77. minucie to Inter doczekał się drugiego gola. Z lewej strony dobrze znalazł się Perisic, dograł płasko do Icardiego na 9. metr, a kapitan Nerazzurrich w swoim stylu pewnym strzałem znalazł drogę do siatki. W następnej sytuacji bomber gości mógł, a w zasadzie powinien skompletować hat-tricka, ale w sytuacji 1 na 1 triumfował goalkeeper Romy. W 82. minucie dążący do wyrównania zawodnicy trenera Di Francesco byli bliscy osiągnięcia celu. Dwukrotnie próbował Nainggolan, ale najpierw jego strzał zablokował Dalbert, a później posłał piłkę wysoko nad bramką. Zawodnicy Interu dobili Rzymian w 87. minucie. Z lewej strony dograł Perisic, a wszystko zamknął Matias Vecino, dla którego było to premierowe trafienie w czarno-niebieskiej koszulce. W końcowych sekundach spotkania swojego trafienia szukał Joao Mario, ale po znakomitej kontrze jego mocny strzał czujnie obronił Alisson.
ROMA: 1 Alisson, 4 Nainggolan, 5 Juan Jesus, 6 Strootman, 8 Perotti (91' 37 Tumminello), 9 Dzeko, 11 Kolarov, 16 De Rossi (83' 17 Under), 20 Fazio, 23 Defrel (92 El Shaarawy) 44 Manolas
Ławka rezerwowych: 18 Lobont, 28 Skorupski, 7 Pellegrini, 15 Moreno, 21 Gonalons, 24 Florenzi, 30 Gerson, 40 Ciavattini, 48 Antonucci
Trener: Eusebio Di Francesco
INTER: 1 Handanovic, 5 Gagliardini (46' 10 Joao Mario), 9 Icardi, 11 Vecino, 20 Borja Valero, 25 Miranda, 33 D'Ambrosio, 37 Skriniar, 44 Perisic, 55 Nagatomo (56' 29 Dalbert) 87 Candreva (84' 7 Cancelo)
Ławka rezerwowych: 27 Padelli, 8 Jovetic, 13 Ranocchia, 15 Ansaldi, 23 Eder, 61 Vanheusden, 77 Brozovic, 96 Barbosa, 99 Pinamonti
Trener: Luciano Spalletti
Komentarze (63)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
A co do Barbosy, to są dwie teorie dla czego nie gra już u czwartego trenera:
1) jest słaby/nie gotowy do gry
2) Messi wspólnie z Cristiano, wiedząc o tym jak genialny jest Jezus piłki nożnej, zbawiciel Brazylii i Interu, jedyny fenomenalny Gabriel Barbosa, zawiązali spisek. Otóż Cristiano i Messi wiedząc, że Barbosa zdetronizowałby obu w walce o tytuł najlepszego piłkarza świata, płacą dziesiątki mln trenerom Interu, tylko po to, zeby nie wystawiali genialnego Brazylijczyka do gry.
Jako, że takie tęgie mózgi jak PiotrekFCI czy Lovato mylić się nie mogą, jasnym jest, że to opcja numer 2 jest pewna. Panowie powinniście założyć zakon obrońców umiłowanego Barbosy piłkarskiej dziewicy i z mieczami w ręku uratować naszego mesjasza
Nie zdziwilbym sie tez, ze to te same osoby ktore wypisywaly #saveShaqiri w komentarzach.
Nikt nie jest nieomylny ale wiekszosc wpisow zostawiaja ludzie totalnie nie znajacy sie na tym co pisza.
a z tego żyje Icardi, i jak widać Vecino i Valero bez powodu niedostali miejsca w składzie..chlopaczyna widocznie nie nadaje sie do Serie A . Ściągać jeszcze Keite i Mangale lub Mustafiego i okienko uważam za udane.Piotrekfci już kolejny raz się kompromitujesz swoimi wypowiedziami
No i mlodzieniaszek którego wejście juz po paru dniach od kiedy się pojawił pokazuje jedno. Barbosa chociażby czarowal I robił cuda to i tak był od samego początku był spisany straty przez wlosko-argentynska świte Interu pokazując zarazem co myślą o decyzjach Zhanga bo to pewnie on wraz z jego Super agentem ... zadecydowali o przyjściu Gabriela. Szkoda mi chłopaka zważywszy na to co obecnie gra Candreva. Jestem na 100 pewny ze nie byłby gorszy od niego bo gorszym się po prostu być nie da
Nie mniej jednak trzeba przyznać, że popełnialiśmy te same błędy, co w meczu z Violą, czyli za głęboko cofaliśmy się do obrony i nie doskakiwaliśmy do zawodników na przedpolu, zostawiając im miejsce na strzał. Ostatnio poskutkowało to groźnym strzałem Babacara i słupkiem, a wczoraj mieliśmy masę szczęścia przy tych 3 słupkach. Poza tym, w drugiej połowie, po zejściu Gagli, cofnięciu Valero i wejściu Mario wreszcie zaczęliśmy grać w piłkę. Icardi strzelił z bardzo trudnych sytuacji, a dwie setki zmarnował xd Mario musi poćwiczyć strzały, bo są strasznie anemiczne. Szkoda, że jest przerwa na reprezentację, bo my z reguły zaczynamy grać po nich gorzej.
. Nawet jak mieliśmy trochę szczęścia - to my je mieliśmy a nie oni - więc śmierć frajerom. Icardi - mimo, że nie jestem jego wielkim fanem - zagra jeszcze kilka takich meczy i stanie się prawdziwym liderem i kapitanem na lata. Graczem określającym nową epokę Interu i to trzeba mu przyznać. Jeżeli nowe boki obrony wypalą to będziemy mieli naprawdę ciekawą dla oka drużynę
Na przykład czytam sobie tutaj, że:
"Ale Wy jestescie ciemni. Pisze o wszystkich, ktorzy podniecaja sie wynikiem. Prawda jest taka, ze w pomocy Roma nas zmiazdzyla i wyruchala do momentu kiedy Icar strzelil w sumie przypadkowa bramke nie istnielismy."
...przy czym Romaniści sami u siebie piszą co następuje:
"Jezeli pomyslem Di Francesco jest to co dzis widzielismy to powiem tak i Marhez i Florenzi i Karsdrop nic tu nie dadzą, pomocnicy nie wiedza co maja robic w srodku. Inter dzis nas w środku zdominował..."
Także no nie wiem. Już nawet nie wspominam o tym, że dużo bardziej szanuję ludzi rozpoczynających swoje wypowiedzi od uważam/sądzę/dziwię się niż jesteście z
/beka z was/ch*ja sie znacie. Nieważne.
Wczoraj pierwszy raz od dawna krzyczałem se głośno i nie były to soczyste "k*rwy" rzucane w strone naszych tylko wybuch radości tak jakbym prawdziwą piłkę ogładał
Skriniar jest koksem, Dalbert (mimo ze srednim ustawieniem to sprowokowal) to Interwencja w rezyserii Michaela Bay była całkiem sytym debiutem. Valero to gość którego nie mieliśmy w pomocy od momentu dobrze dysponowanego Cuchu. Jaram się! Zdelegalizować reprezentacje, grać Serie A JUŻ! Odliczam minuty i dni nananaa
Było ciężko, bo Roma grała świetnie w defensywie, formacjami blisko siebie. Niemożliwym było stworzenie akcji środkiem pola, a na skrzydłach D'Ambrosio czy to Nagatomo nie dawali odpowiedniego wsparcia.
W drugiej połowie Roma trochę siadła, a Joao Mario dał fenomenalną zmianę.
Strzeliliśmy pierwszą bramkę po dobrym pressingu i przechwycie górnej piłki przez Vecino, przy drugiej bramce wykorzystaliśmy duże luki między formacjami zmęczonych/zdekoncentrowanych przeciwników. Duża też zasługa Vecino, który podał do Joao Mario omijając pierwszą linię Romy. Przy trzeciej bramce świetna walka w środku Portugalczyka. Perisić dał dwie dobre piłki, chociaż oprócz tego nie za wiele mu w tym meczu wychodziło. Icardi zrobił to czego od niego się wymaga. Dobry mecz, Roma nie była łatwym przeciwnikiem, ale nie poddaliśmy się i mieliśmy też przy tym dużo szczęścia. Forza Inter! Oby tak dalej.
Icardi - już wiemy czemu nie powołano Higuaina do kadry, widać, że jest w zajebistej formie - bardzo skuteczny (pomijająć tę jedną sytuację). Bardzo podobał mi się Dalbert - pierwszy mecz, a widać pewność siebie u tego zawodnika - oby wyrósł drugi Maicon. Najsłabszym ogniwem - D'Ambrosio, nie nadąrzał momentami, w ofensywie też bardzo kiepsko - czekamy na Cancelo w następnym meczu. Wszystko to zaczyna nabierać rumieńców - FORZA Inter!
Prawda jest taka, ze w pomocy Roma nas zmiazdzyla i wyruchala do momentu kiedy Icar strzelil w sumie przypadkowa bramke nie istnielismy. Po bramce Icara nabralismy wiatru w zagle Roma natomiast byla zbyt zmeczona kontrolowaniem meczu by to zmienic. Ja nie jestem zadowolony. Potrzebujemy cracka w pomocy aby dyktowac warunki gry bo nic z tego nie bedzie na dluzsza mete.
Taki Nainggolan u nas i bylibysmy kandydatem do scudetto.
! Spaletti wycofuje Valero do tyłu i wszystko zaczyna się układać. Icardi 2 bramki - klasa sama w sobie, szkoda , że nie uzbierał hattricka, bo miał ku temu okazję. Perisic- 2 asysty. Vecino - bramka. Skiniar- kolejny mecze dużo walki i poświęcenia. J. Mario- ciekawe wejście , mógł zanotować zarówno asystę jak i bramkę ale się nie udało. Dalbert- bardzo dobre wejście, przechwyty, zablokowane strzały, siła fizyczna- super
! Cancelo już wchodzi- Spaletti będzie na niego liczył. Candreva ładna asysta, tak jak z Fiora schodził do środka. Pamiętajmy też o szczęściu - trzy słupki Romy
! I tym , że Roma w drugiej połowie miała ogrom strat. Super. Brawo drużyna, brawo trener- tak się rodzą WIELCY
!
