Bramkarz Werderu Brema, Mio Backhaus, ugruntował w tym sezonie pozycję numeru jeden w drużynie, która zdołała utrzymać się w Bundeslidze. Jego pozostanie w klubie po zakończeniu rozgrywek nie jest jednak przesądzone.
Według niemieckich mediów, od „Weser Kurier” po Sky Sports Deutschland, Werder musi pozyskać środki finansowe, a bramkarz japońskiego pochodzenia, urodzony w 2004 roku, jest jednym z głównych kandydatów do odejścia. Wynika to również z faktu, że wielomilionowy transfer obrońcy Karima Coulibaly’ego nie jest jeszcze pewny.
Backhaus cieszy się zainteresowaniem zarówno w Niemczech, jak i za granicą. Według Sky Sports jego sytuację monitorują Inter i Milan, a także Brighton, Newcastle oraz Freiburg. Rozmowy są w toku. Werder Brema liczy, że za swojego bramkarza uzyska kwotę rzędu kilkudziesięciu milionów euro.
Ostateczna decyzja nie zapadnie jednak przed końcem sezonu, a pozostanie zawodnika w klubie nadal pozostaje jedną z możliwych opcji. Kontrakt Backhausa obowiązuje do 2028 roku. Do tej pory bramkarz, wyróżniający się dobrą grą między słupkami oraz wzrostem 194 centymetrów, rozegrał dla Werderu 31 oficjalnych meczów i pięć razy zachował czyste konto.
Komentarze (0)