Napastnicy przeżywają trudny okres - w Serie A wyraźnie brakuje bramek zdobywanych przez klasyczne „dziewiątki”. Na dziesięć dni przed końcem sezonu jedynym zawodnikiem z dwucyfrową liczbą goli jest kapitan Interu, Lautaro Martinez, który ma na koncie 14 trafień.
W podcaście Aura Sport dwaj byli napastnicy, Luca Toni i Giampaolo Pazzini, skomentowali tę sytuację. Toni zwrócił uwagę, że współczesne wymagania taktyczne nie sprzyjają snajperom:
- Dzisiejsi napastnicy biegają wszędzie, tylko nie w polu karnym. Jeśli jesteś środkowym napastnikiem i zamiast zostać w szesnastce, wracasz po piłkę albo rozgrywasz ją na skrzydła, to gdzie masz strzelać gole? Gdybym dziś grał jako napastnik, powiedziałbym trenerowi, że coś tu nie działa.
Pazzini odniósł się przede wszystkim do statystyk:
- Po 28 kolejkach tylko jeden zawodnik ma dwucyfrową liczbę bramek - to poważna sprawa. Dzięki VAR napastnik ma w sezonie przynajmniej kilka rzutów karnych, więc jeśli po tylu meczach nie ma nawet sześciu goli z gry, to znaczy, że jest problem.
Komentarze (4)
kurde piątek 8 rano a ten już chyba trafił trzema piwkami do żołądka i to bez śniadania
Napastnikom gra się bardzo trudno w tym sezonie. Zwróćmy uwagę choćby na wzmocnienia Juventusu. Jonathan David robił znakomite liczby w Ligue 1, Lois Openda robił znakomite liczby w Bundeslidze. Obaj kompletnie nie poradzili sobie jednak w realich Serie A.
Dovbyk, król strzelców La Liga to samo. Zderzenie z Serie A okazal się dlań bardzo bolesne.
Morata w La Liga ładuje w Atletico w 2 sezonach po 15 ligowych goli, potem przechodzi do Milanu i kompletna klapa. Próbuje w Como. 0 goli w 18 meczach.