Wywiady z piłkarzami

Bisseck: Chcę regularnie grać, wygrywać trofea i walczyć o powrót do reprezentacji (5)

Autor:
Źródło: fcinternews.it
około 2 miesiące temu
573
5

Yann Bisseck udzielił obszernego wywiadu niemieckiej stacji Sport1, w którym mówił m.in. o swojej obecnej sytuacji w Interze, trudnym okresie po kontuzji oraz ambitnych planach powrotu do reprezentacji Niemiec i wyjazdu z nią na mundial.

 

- Czuję się bardzo, bardzo dobrze. Fizycznie jestem w świetnej formie, a mentalnie bardziej zmotywowany niż kiedykolwiek. Sezon nie zawsze był dotąd łatwy, dlatego każdego dnia pracuję, by utrzymać ten poziom. - zaczyna niemiecki defensor

 

Jak to często bywa we Włoszech, walka o czołowe miejsca w tabeli jest bardzo wyrównana. Kto twoim zdaniem jest obecnie faworytem do tytułu?

- Prawdopodobnie odpowiedź zależy od tego, kogo zapytasz. Oczywiście Napoli, jako obrońca tytułu, jest jednym z faworytów, ale my jesteśmy Interem i jesteśmy na czele. Milan również radzi sobie dobrze. Jeśli jednak będziemy wykonywać swoją pracę, to mamy bardzo duże szanse na zdobycie mistrzostwa.

Jak duża jest presja związana z walką o tytuł mistrzowski?

- Presja jest ogromna, ponieważ jesteśmy naprawdę bardzo silną drużyną. Musimy jednak umieć ją kontrolować. Patrząc na to, jak zakończył się poprzedni sezon bez żadnego trofeum, zdobycie tytułu byłoby teraz oczywiście bardzo ważne.

Jaka była atmosfera w zespole latem, po wszystkich rozczarowaniach?

- W sporcie po prostu czasami nie osiąga się swoich celów - to część tej gry. Rozegraliśmy bardzo dobry sezon. Niektórzy powiedzą, że bez trofeum jest on bezwartościowy, ale moim zdaniem to niewłaściwe podejście. Przeanalizowaliśmy wszystko razem, a następnie wraz z nowym sztabem szkoleniowym znaleźliśmy się w nowej sytuacji. Rozczarowanie jest już za nami.

Czy Klubowe Mistrzostwa Świata pomogły w tym procesie? W Bayernie Monachium mówiono, że pobyt w USA jeszcze bardziej zbliżył drużynę.

- Spędzanie dużej ilości czasu razem poza naszym codziennym środowiskiem na pewno wpływa na zespół. Wspólne aktywności poza boiskiem również są bardzo ważne. Gdybyśmy po porażce w finale Ligi Mistrzów przez dłuższy czas się nie widzieli, wszystko mogło potoczyć się inaczej.

Miałeś trudny początek sezonu i bardzo mało minut na boisku. Jak przeżyłeś ten okres?

- To był trudny i wymagający czas. W poprzednim sezonie grałem dużo i prezentowałem się naprawdę dobrze. Kiedy przychodzi nowy trener, naturalnie jesteś bardzo zmotywowany, ale niestety doznałem kontuzji w finale Ligi Mistrzów. Przez to opuściłem większość okresu przygotowawczego. Z nowym trenerem zaczynałem więc z pewnym opóźnieniem. Teraz jednak w pełni wróciłem do zespołu, dostałem dużo czasu gry i czuję zaufanie ze strony trenera. Trzeba jednak pamiętać, że mówimy o Interze - klubie z wieloma obrońcami światowej klasy.

Co pomogło ci w tym okresie kontuzji i siedzenia na ławce?

- W moim życiu często miałem oczekiwania, które z różnych powodów się nie spełniały. Mam w tym doświadczenie i wiedziałem, że nie ma łatwej drogi wyjścia z takiej sytuacji. Trzeba walczyć i właśnie to zrobiłem. Teraz zbieram tego owoce, ale oczywiście wszystko musi iść dalej w tym samym, odpowiednim kierunku.

Twoja ścieżka kariery jest dość nietypowa. Czy to miało znaczenie?

- Tak, zdecydowanie. Dla kogoś, kto to tak jak ja, był bliski zakończenia kariery, kilka meczów na ławce rezerwowych nie jest końcem świata. Mam taką mentalność i staram się wykorzystywać ją na swoją korzyść.

Jakie informacje zwrotne otrzymałeś od trenera Cristiana Chivu?

- Nie jestem osobą, która narzeka. Zawsze najpierw patrzę na to, co mogę poprawić. Nie poddałem się i teraz wszystko znów idzie bardzo dobrze. Trzeba skupiać się na tym, na co faktycznie ma się wpływ – na przykład na pracy na treningach.

Prawdopodobnie narzekanie i tak nic by nie dało, prawda?

- W innych klubach często widziałem kolegów, którzy od razu pukali do drzwi trenera. Ja wolę trzymać dystans.

Włoska prasa nazwała cię ostatnio „gigantem”. Jak się z tym czujesz?

- Nie należy przywiązywać do tego zbyt dużej wagi. Pisze się bardzo dużo - w każdą stronę. Ja tego nie czytam. Moi rodzice czytają wszystko i czasami wysyłają mi coś na rodzinnej grupie. Wtedy dopiero się dowiaduję - mówi ze śmiechem.

Naprawdę w ogóle cię to nie interesuje?

- Czytanie o sobie nigdy nie przynosi nic dobrego. Pozytywne teksty mogą sprawić, że zaczniesz się przeceniać, a negatywne prowadzą do niepewności.

Skąd więc czerpiesz informacje na swój temat?

- Od ludzi, którzy są dla mnie ważni i znają się na piłce nożnej - śmieje sięUfam im i ich opinii. Oczywiście słucham też sztabu szkoleniowego.

Jak ważna jest dla ciebie rodzina?

- Bardzo ważna. Mam nadzieję, że są ze mnie dumni, bo w ogromnym stopniu przyczynili się do tego gdzie dziś jestem. Zrobili i poświęcili dla mnie naprawdę wiele.

Czy możesz swobodnie poruszać się po Włoszech, czy kibice od razu cię otaczają?

- W Mediolanie piłka nożna to obsesja, więc bywa trudno. Ale w bezpośrednich kontaktach widać, że to, co pisze się w internecie, często nie ma żadnego sensu. Na żywo nie spotykam się z krytyką - ludzie chcą zdjęć. Internet to zupełnie inny świat.

Jak wielkie jest twoje marzenie o występie na mistrzostwach świata?

- Mam nadzieję pozostać w kręgu zainteresowań selekcjonera, nawet jeśli początek sezonu był trudny. Staram się zwrócić na siebie uwagę grą w klubie. Ostatecznie potrzeba też odrobiny szczęścia, ale dam z siebie wszystko, by to osiągnąć.

Czy trudniej jest ci przebić się do świadomości niemieckiej opinii publicznej, grając we Włoszech?

- Tak to działa. W kontekście reprezentacji wielu skupia się głównie na Bundeslidze. Poza tym jestem obrońcą, a my zawsze dostajemy mniej uwagi niż napastnik z 25 golami.

Jak wyglądał twój ostatni kontakt z Julianem Nagelsmannem?

- Skontaktował się ze mną zaraz po kontuzji. Uznałem to za bardzo miłe i pełne szacunku. Rozmawialiśmy telefonicznie przed ogłoszeniem kadry we wrześniu i powiedział mi, że minuty na boisku są dla niego kluczowe. Od tamtej pory nie mieliśmy wielu kontaktów, ale jeśli znów będę grał regularnie, jestem pewien, że jeszcze się odezwie.

Rozumiesz podejście selekcjonera, który stawia głównie na zawodników grających regularnie?

- Tak, to logiczne. Jeśli ktoś dużo gra i pokazuje, że jest w formie - to naturalne. Dlatego na początku sezonu nie byłem jeszcze kandydatem do powołania. Tym istotniejsze jest to, że teraz znów regularnie występuję w klubie na najwyższym poziomie.

Śledzisz poczynania swoich rywali do miejsca w kadrze?

- Nie oglądam zbyt wiele piłki… ale serio: to rzeczy, na które nie mam wpływu. Wiem, kim są rywale, to dobrzy zawodnicy i nie życzę im niczego złego. Jeśli będę w formie i będę grał, mogę pomóc reprezentacji - jestem o tym przekonany.

Poleciłbyś innym niemieckim piłkarzom transfer do Włoch?

- Życie tutaj jest wspaniałe. Jedzenie świetne, ludzie bardzo mili. Piłkarsko Bundesliga bywa bardziej chaotyczna. W Serie A rzadko zobaczysz 4:4 czy 5:5. Trzeba interesować się taktyką - to jak partia szachów. Dla obrońcy to idealne środowisko do rozwoju.

Czy we Włoszech obrońcy są bardziej doceniani?

- Tak, to kwestia historii. Włochy wychowały wielu światowej klasy defensorów i są z tego dumni. Choć oczywiście gole zawsze będą najważniejsze.

Jak radzisz sobie z językiem włoskim?

- To mój trzeci rok tutaj, więc powiedziałbym, że mówię płynnie. Nie wiem, co myślą Włosi, ale potrafię prowadzić rozmowę i dobrze się wyrażać.

Jesienią pojawiały się plotki o twoim odejściu z Interu. Jaka jest obecna sytuacja

- Gdy opuścisz kilka meczów, plotki pojawiają się bardzo szybko. To część futbolu. Nigdy poważnie nie rozważałem transferu. Wiem, na co mnie stać i mogę dalej pomagać drużynie. Poza tym takie spekulacje to też komplement.

Zwłaszcza że większych klubów niż Inter nie ma…

- To kolejny ważny aspekt. Inter to ogromny klub. Dla mnie to wyjątkowa szansa, ale chcę czegoś więcej: grać, wygrywać trofea i trafić do reprezentacji. Mam jeszcze wiele do osiągnięcia.

 

Zobacz też

Andy Diouf

Diouf: Wszyscy mnie wspierają, potrzebowaliśmy tego zwycięstwa (0)

29.01
01:50
Yann Bisseck

Bisseck: Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz (2)

29.01
01:48

Komentarze (5)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
18.12.2025 o 14:05 przez mroowa111
+1
mroowa111
Kawał piłkarza a może być kozak
18.12.2025 o 03:39 przez Cou23
+4
Cou23
Zdecydowanie jeden z moich ulubionym zawodników Interu obecnie, oby grał jak najdłużej i osiągnął swój pełen potencjał
18.12.2025 o 10:43 przez Cny
+1
Cny
Do momentu aż nie schowa rąk :p wtedy jazda na SB że przez niego nie ma tytułu ;)

Bardzo dobry piłkarz do gry trójką obrońców. Przy dwójce ŚO niekoniecznie już musiałby być aż tak dobry. Chyba ma jeszcze jakieś rezerwy do wyciągnięcia z niego ;)
18.12.2025 o 14:22 przez Cou23
+1
Cou23
Bardziej pamiętam jak nie było na nim karnego w meczu z Romą gdy nas skręcili zabierając potencjalny punkt ;)
19.12.2025 o 20:36 przez Cou23
Cou23
Wykrakales 😭

Shoutbox

danielinter 02.02.2026 18:38

Ciekawe ile rzeczywiście PSV za niego chciało

Cny 02.02.2026 18:20

dlatego potrzebny był Perisic

martins2000 02.02.2026 18:12

W okresie od 31 stycznia do 1 marca Juventus oraz Inter rozegrają więcej spotkań, niż będą mieli realnych sesji treningowych. Pozostałe drużyny z czołówki są w lepszej sytuacji: 5-6 spotkań na kilkanaście (14-16) pełnych treningów. [Sky]

Cny 02.02.2026 18:09

czy zapewne spokojniej klepnac mistrza

Cny 02.02.2026 18:08

ale przy 2-3 rozsądnych ruchach można by powalczyć o coś więcej w LM

Cny 02.02.2026 18:08

Chivu to ogarnie

Cny 02.02.2026 18:08

impuls to latem był już potrzebny ;)

broda4991 02.02.2026 18:02

Nie dał zarząd impulsu i żeby nam to bokiem nie wyszło

broda4991 02.02.2026 18:02

Jestem przekonany że jakby na ławce był trener z jajami i autorytetem a nie miękka kolba to by inaczej to mercato wyglądało

AveCaesar 02.02.2026 17:48

Na podstawie tego jeśli byłby tam ktoś kto wykonuje swoją prace to by ich powyrywał.

AveCaesar 02.02.2026 17:46

Jeśli to prawda to większość z tych zawodników pewnie była w naszym zasięgu skoro nawet bez pracy naszego DS Diaby czy Lookman się negocjowali XD

Cny 02.02.2026 17:40

jeśli to prawda co wrzuciłeś Timon to w sumie zero zdziwienia. jak Ałzyljo zrobił z Lookmanem? dokładnie tak, najpierw nagada piłkarzowi i agentom a ci sami mają ogarnąć transfer. powtarzalny schemat.

timon 02.02.2026 17:34

No ale od tego jest sondowanie rynku. Sprawdzasz opcje z klubem i agentami kogo możesz pozyskać a nie, że latasz koło kogoś kilka dni nie mając żadnej alternatywy

AveCaesar 02.02.2026 17:29

Jak mieli zaakceptować ofertę wypo z wykupem za 28 mln skoro chcieli nam go sprzedać za 40 mln. Albo ktoś kto negocjował to idiota, albo kto kto go wysłał kazał mu szukać głupiego, albo zarząd blokuje i ktoś kto negocjuje ma związane ręce. Może wszystko na raz.

mio85 02.02.2026 17:28

Śmieszy mnie ta pewność zarządu, co do tego, że wszystko jest ok, bo wszyscy zaraz wrócą i już nie będzie kontuzji. Tak chyba zakładają, tymczasem Hakan pazuje ostatnio regularnie. Druga kontuzja w pomocy już mocno komplikuje sprawę - tak jak teraz, gdy nie ma Barelli dodatkowo. Każdy też w ciemno zakłada, że Dumfries po takiej przerwie i krojeniu wróci szybko do pełnej dyspozycji. Ja tu raczej obstawiałbym drogę krzyżową, choć życzę mu jak najlepiej.

timon 02.02.2026 17:27

I to by się sprawdzało. Dużo w mediach jest o tym, że ktoś ma przyjść bo Ausillio daje info. Dużo informacji jest też że piłkarz do nas chce, tylko brak negocjacji z klubem

timon 02.02.2026 17:26

Oggi il direttore del PSV vi ha chiarito il modo di lavorare di Ausilio: lascia tutto ai giocatori e agli agenti per liberarsi da soli e il nostro direttore sportivo non fa alcuno sforzo nelle trattative. Tutto quello che fa è mandare SMS a Di Marzio e Biasin @maxcatanese

timon 02.02.2026 17:24

Ogólnie wszędzie na włoskim Twitterze jest jazda po Ausillio, może to są też do myslenia

timon 02.02.2026 17:23

Tylko u nas były cały czas info, że niby wszystko klapnięte, tylko zawodnik wycofał się w ostatniej chwili

Klinsi64 02.02.2026 17:20

pewnie 3/4 serie tego mlacica obserowalo,ale wiadomo Inter nie dał rady

Archiwum shoutboxa

Sonda

Najlepszym zawodnikiem Interu w meczu z Cremonese był:

Polls answer

Publicystyka

Oprawa FC Barcelona Inter kibice Nerazzurri

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20

Luis Henrique w Interze: Koniec z nieporozumieniami. Jaka jest jego prawdziwa rola? (20)

18.01
10:50
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Inter

    23

    55

  • 2

    Milan

    22

    47

  • 3

    Napoli

    23

    46

  • 4

    Juventus

    23

    45

  • 5

    Roma

    22

    43

  • 6

    Como 1907

    23

    41

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

  • 1

    Lautaro Martínez

    13

  • 2

    Nico Paz

    8

  • 3

    Christian Pulisic

    8

  • 4

    Anastasios Douvikas

    8

  • 5

    Kenan Yıldız

    8

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 28979

Liczba newsów: 52539

Liczba komentarzy: 616603

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

20x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

9x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się