Wywiady z piłkarzami

Bisseck: Chcę regularnie grać, wygrywać trofea i walczyć o powrót do reprezentacji (5)

Autor:
Źródło: fcinternews.it
7 miesięcy temu
663
5

Yann Bisseck udzielił obszernego wywiadu niemieckiej stacji Sport1, w którym mówił m.in. o swojej obecnej sytuacji w Interze, trudnym okresie po kontuzji oraz ambitnych planach powrotu do reprezentacji Niemiec i wyjazdu z nią na mundial.

 

- Czuję się bardzo, bardzo dobrze. Fizycznie jestem w świetnej formie, a mentalnie bardziej zmotywowany niż kiedykolwiek. Sezon nie zawsze był dotąd łatwy, dlatego każdego dnia pracuję, by utrzymać ten poziom. - zaczyna niemiecki defensor

 

Jak to często bywa we Włoszech, walka o czołowe miejsca w tabeli jest bardzo wyrównana. Kto twoim zdaniem jest obecnie faworytem do tytułu?

- Prawdopodobnie odpowiedź zależy od tego, kogo zapytasz. Oczywiście Napoli, jako obrońca tytułu, jest jednym z faworytów, ale my jesteśmy Interem i jesteśmy na czele. Milan również radzi sobie dobrze. Jeśli jednak będziemy wykonywać swoją pracę, to mamy bardzo duże szanse na zdobycie mistrzostwa.

Jak duża jest presja związana z walką o tytuł mistrzowski?

- Presja jest ogromna, ponieważ jesteśmy naprawdę bardzo silną drużyną. Musimy jednak umieć ją kontrolować. Patrząc na to, jak zakończył się poprzedni sezon bez żadnego trofeum, zdobycie tytułu byłoby teraz oczywiście bardzo ważne.

Jaka była atmosfera w zespole latem, po wszystkich rozczarowaniach?

- W sporcie po prostu czasami nie osiąga się swoich celów - to część tej gry. Rozegraliśmy bardzo dobry sezon. Niektórzy powiedzą, że bez trofeum jest on bezwartościowy, ale moim zdaniem to niewłaściwe podejście. Przeanalizowaliśmy wszystko razem, a następnie wraz z nowym sztabem szkoleniowym znaleźliśmy się w nowej sytuacji. Rozczarowanie jest już za nami.

Czy Klubowe Mistrzostwa Świata pomogły w tym procesie? W Bayernie Monachium mówiono, że pobyt w USA jeszcze bardziej zbliżył drużynę.

- Spędzanie dużej ilości czasu razem poza naszym codziennym środowiskiem na pewno wpływa na zespół. Wspólne aktywności poza boiskiem również są bardzo ważne. Gdybyśmy po porażce w finale Ligi Mistrzów przez dłuższy czas się nie widzieli, wszystko mogło potoczyć się inaczej.

Miałeś trudny początek sezonu i bardzo mało minut na boisku. Jak przeżyłeś ten okres?

- To był trudny i wymagający czas. W poprzednim sezonie grałem dużo i prezentowałem się naprawdę dobrze. Kiedy przychodzi nowy trener, naturalnie jesteś bardzo zmotywowany, ale niestety doznałem kontuzji w finale Ligi Mistrzów. Przez to opuściłem większość okresu przygotowawczego. Z nowym trenerem zaczynałem więc z pewnym opóźnieniem. Teraz jednak w pełni wróciłem do zespołu, dostałem dużo czasu gry i czuję zaufanie ze strony trenera. Trzeba jednak pamiętać, że mówimy o Interze - klubie z wieloma obrońcami światowej klasy.

Co pomogło ci w tym okresie kontuzji i siedzenia na ławce?

- W moim życiu często miałem oczekiwania, które z różnych powodów się nie spełniały. Mam w tym doświadczenie i wiedziałem, że nie ma łatwej drogi wyjścia z takiej sytuacji. Trzeba walczyć i właśnie to zrobiłem. Teraz zbieram tego owoce, ale oczywiście wszystko musi iść dalej w tym samym, odpowiednim kierunku.

Twoja ścieżka kariery jest dość nietypowa. Czy to miało znaczenie?

- Tak, zdecydowanie. Dla kogoś, kto to tak jak ja, był bliski zakończenia kariery, kilka meczów na ławce rezerwowych nie jest końcem świata. Mam taką mentalność i staram się wykorzystywać ją na swoją korzyść.

Jakie informacje zwrotne otrzymałeś od trenera Cristiana Chivu?

- Nie jestem osobą, która narzeka. Zawsze najpierw patrzę na to, co mogę poprawić. Nie poddałem się i teraz wszystko znów idzie bardzo dobrze. Trzeba skupiać się na tym, na co faktycznie ma się wpływ – na przykład na pracy na treningach.

Prawdopodobnie narzekanie i tak nic by nie dało, prawda?

- W innych klubach często widziałem kolegów, którzy od razu pukali do drzwi trenera. Ja wolę trzymać dystans.

Włoska prasa nazwała cię ostatnio „gigantem”. Jak się z tym czujesz?

- Nie należy przywiązywać do tego zbyt dużej wagi. Pisze się bardzo dużo - w każdą stronę. Ja tego nie czytam. Moi rodzice czytają wszystko i czasami wysyłają mi coś na rodzinnej grupie. Wtedy dopiero się dowiaduję - mówi ze śmiechem.

Naprawdę w ogóle cię to nie interesuje?

- Czytanie o sobie nigdy nie przynosi nic dobrego. Pozytywne teksty mogą sprawić, że zaczniesz się przeceniać, a negatywne prowadzą do niepewności.

Skąd więc czerpiesz informacje na swój temat?

- Od ludzi, którzy są dla mnie ważni i znają się na piłce nożnej - śmieje sięUfam im i ich opinii. Oczywiście słucham też sztabu szkoleniowego.

Jak ważna jest dla ciebie rodzina?

- Bardzo ważna. Mam nadzieję, że są ze mnie dumni, bo w ogromnym stopniu przyczynili się do tego gdzie dziś jestem. Zrobili i poświęcili dla mnie naprawdę wiele.

Czy możesz swobodnie poruszać się po Włoszech, czy kibice od razu cię otaczają?

- W Mediolanie piłka nożna to obsesja, więc bywa trudno. Ale w bezpośrednich kontaktach widać, że to, co pisze się w internecie, często nie ma żadnego sensu. Na żywo nie spotykam się z krytyką - ludzie chcą zdjęć. Internet to zupełnie inny świat.

Jak wielkie jest twoje marzenie o występie na mistrzostwach świata?

- Mam nadzieję pozostać w kręgu zainteresowań selekcjonera, nawet jeśli początek sezonu był trudny. Staram się zwrócić na siebie uwagę grą w klubie. Ostatecznie potrzeba też odrobiny szczęścia, ale dam z siebie wszystko, by to osiągnąć.

Czy trudniej jest ci przebić się do świadomości niemieckiej opinii publicznej, grając we Włoszech?

- Tak to działa. W kontekście reprezentacji wielu skupia się głównie na Bundeslidze. Poza tym jestem obrońcą, a my zawsze dostajemy mniej uwagi niż napastnik z 25 golami.

Jak wyglądał twój ostatni kontakt z Julianem Nagelsmannem?

- Skontaktował się ze mną zaraz po kontuzji. Uznałem to za bardzo miłe i pełne szacunku. Rozmawialiśmy telefonicznie przed ogłoszeniem kadry we wrześniu i powiedział mi, że minuty na boisku są dla niego kluczowe. Od tamtej pory nie mieliśmy wielu kontaktów, ale jeśli znów będę grał regularnie, jestem pewien, że jeszcze się odezwie.

Rozumiesz podejście selekcjonera, który stawia głównie na zawodników grających regularnie?

- Tak, to logiczne. Jeśli ktoś dużo gra i pokazuje, że jest w formie - to naturalne. Dlatego na początku sezonu nie byłem jeszcze kandydatem do powołania. Tym istotniejsze jest to, że teraz znów regularnie występuję w klubie na najwyższym poziomie.

Śledzisz poczynania swoich rywali do miejsca w kadrze?

- Nie oglądam zbyt wiele piłki… ale serio: to rzeczy, na które nie mam wpływu. Wiem, kim są rywale, to dobrzy zawodnicy i nie życzę im niczego złego. Jeśli będę w formie i będę grał, mogę pomóc reprezentacji - jestem o tym przekonany.

Poleciłbyś innym niemieckim piłkarzom transfer do Włoch?

- Życie tutaj jest wspaniałe. Jedzenie świetne, ludzie bardzo mili. Piłkarsko Bundesliga bywa bardziej chaotyczna. W Serie A rzadko zobaczysz 4:4 czy 5:5. Trzeba interesować się taktyką - to jak partia szachów. Dla obrońcy to idealne środowisko do rozwoju.

Czy we Włoszech obrońcy są bardziej doceniani?

- Tak, to kwestia historii. Włochy wychowały wielu światowej klasy defensorów i są z tego dumni. Choć oczywiście gole zawsze będą najważniejsze.

Jak radzisz sobie z językiem włoskim?

- To mój trzeci rok tutaj, więc powiedziałbym, że mówię płynnie. Nie wiem, co myślą Włosi, ale potrafię prowadzić rozmowę i dobrze się wyrażać.

Jesienią pojawiały się plotki o twoim odejściu z Interu. Jaka jest obecna sytuacja

- Gdy opuścisz kilka meczów, plotki pojawiają się bardzo szybko. To część futbolu. Nigdy poważnie nie rozważałem transferu. Wiem, na co mnie stać i mogę dalej pomagać drużynie. Poza tym takie spekulacje to też komplement.

Zwłaszcza że większych klubów niż Inter nie ma…

- To kolejny ważny aspekt. Inter to ogromny klub. Dla mnie to wyjątkowa szansa, ale chcę czegoś więcej: grać, wygrywać trofea i trafić do reprezentacji. Mam jeszcze wiele do osiągnięcia.

 

Zobacz też

P. Zieliński: Mogę grać na tym poziomie jeszcze przez lata (3)

22.05
12:04

Mkhitaryan: Moja przyszłość? Nadal czuję głód zwycięstw (11)

19.05
14:01

Komentarze (5)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
18.12.2025 o 14:05 przez mroowa111
+1
mroowa111
Kawał piłkarza a może być kozak
18.12.2025 o 03:39 przez Cou23
+4
Cou23
Zdecydowanie jeden z moich ulubionym zawodników Interu obecnie, oby grał jak najdłużej i osiągnął swój pełen potencjał
18.12.2025 o 10:43 przez Cny
+1
Cny
Do momentu aż nie schowa rąk :p wtedy jazda na SB że przez niego nie ma tytułu ;)

Bardzo dobry piłkarz do gry trójką obrońców. Przy dwójce ŚO niekoniecznie już musiałby być aż tak dobry. Chyba ma jeszcze jakieś rezerwy do wyciągnięcia z niego ;)
18.12.2025 o 14:22 przez Cou23
+1
Cou23
Bardziej pamiętam jak nie było na nim karnego w meczu z Romą gdy nas skręcili zabierając potencjalny punkt ;)
19.12.2025 o 20:36 przez Cou23
Cou23
Wykrakales 😭

Shoutbox

Claudio 06.07.2026 00:24

a ma już 67 lat

Claudio 06.07.2026 00:23

w ostatni sezonie w Realu nie dojechał. Nic nie wygral i zostawił rozbitą i skłóconą drużynę. W Brazylii w mimo wszystko mocnej kadrowo ekipie nie dojechał. Tam nie było progresu, dziwne powołania, gra która nie przekonywała. Taki zjazd podobny jak Mourinho się zaczyna.

HB 06.07.2026 00:23

trzeba tez jednak oddac brazylii, ze grala bez raphinhi, militao i rodrygo

HB 06.07.2026 00:13

podwojne krycie viniego i pozostaje liczyc na przypadkowy przeblysk geniuszu

HB 06.07.2026 00:12

nie poradzil sobie z brazylia, ale taka zbieranine powinien chyba trenowac conte albo mourinho

HB 06.07.2026 00:11

ancelotti wygral lm 2 lata temu i ma odejsc na emeryture?

Claudio 06.07.2026 00:08

ale reszta jest niezla. Wiele bylo zastrzezen do powolan Carlo i beda teraz mu to wypominac

ragnar 06.07.2026 00:08

Jakoś Pedro też nie wziął a typ w Chelsea grał super

Claudio 06.07.2026 00:07

boki obrony tam to dramat

ragnar 06.07.2026 00:07

Niby tak, ale nie jest to super paka, boki obrony, emeryci jak Casemiro ..

Claudio 06.07.2026 00:07

Carlo to chyba juz emerytura a nie trenowanie

Claudio 06.07.2026 00:06

Norwegia fajnie zagrala. Mądrze. Ancelotti ma zawodników, ale bez pomyslu grali

ragnar 06.07.2026 00:06

Cyrk końcówka spotkania

Claudio 06.07.2026 00:03

co on przedluza

ragnar 05.07.2026 23:55

Jeszcze jakby Meksyk pojechał Angoli :)

Cny 05.07.2026 23:54

brawo Norwegia. super

ragnar 05.07.2026 23:53

A mógł casemiro podać do najmara na pustaka, byłoby po 1

pluto11 05.07.2026 23:53

Czarny koń ta Norwegia

ragnar 05.07.2026 23:53

Piękny gol, huknął z miejsca

Claudio 05.07.2026 23:52

On jest niemozliwy

Archiwum shoutboxa

Publicystyka

Stajnia Ausiliasza (20)

02.04
19:37

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Inter

    38

    87

  • 2

    Napoli

    38

    76

  • 3

    Roma

    38

    73

  • 4

    Como 1907

    38

    71

  • 5

    Milan

    38

    70

  • 6

    Juventus

    38

    69

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 29523

Liczba newsów: 53389

Liczba komentarzy: 626217

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

21x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

10x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się