No trzeba iść na rekord punktowy. Jak wspomina się rekord punktowy Juventusu, to nie dodaje się, że w LM nie wyszli wówczas z grupy. Wciąż jest szansa napisać historię w tym sezonie.
Chyba
Z Live odpadliśmy wtedy
Najgorzej jakby jakiś marazm teraz wpadł
z kim wtedy odpadliśmy w lm?
jak nie juve to chociaż ten nasz z sezonu 06/07
można w sumie spróbować bo rekord iść
Oby tylko powietrze nie zeszło
Jedyne co teraz można to docisnąć w lidze do końca żeby było to zapamiętane długo
a nie grać rezerwami w grupie
może jak zejdzie ciśnienie z drugiej gwiazdki to będzie można się skupić na lm bardziej od początku
mozna iść na urlop
Dojechać , świętować i tyle
tak koniec
Sezon się praktycznie skończył
mimo wszystko będą to mało emocjonujące derby w porównaniu z poprzednimi
no ale tylko czysto prestiżowe
napewno mecz z milanem bedzie jeszcze wzbudzał większe emocje
Taktyka w dogrywce była słaba wiedząc jakich mamy egzekutorów 11
tak to następny mecz z emocjami w sierpniu
normalnie każdy był skupiony na drugiej gwiazdce bo Inzaghi w końcu musi dowieźć Scudetto
ciekawe jak teraz zespół zareaguje w lidze
też rozgoryczenie porażka zwiększa fakt że nie mamy o co grać już
Trzeba pogodzić się z tym, że nie zawsze podejmujemy dobre decyzje i że czasem po mistrzowsku dajemy ciała. Warto jednak zrozumieć, że porażka to nie przeciwieństwo sukcesu, ale jego element.
najpierw wygraliśmy tylko 1:0, potem dramat przy bramce na 1:1 i później jeszcze sytuacje Thurama i Barelli
jasne, ze tak
ogólnie zabrakło nie wiele do awansu i jest dużu niedosyt i teraz emocje już opadną
no tylko tutaj trzeba brać pod uwagę chronologię zdarzeń
Z drugiej strony chłop mogl w 93 min strzelic na 3:1 co griezmann podal i mogl skonczyc ten mecz tak ze nawet dogrywki by nie bylo.
Benfice też ostro jechaliśmy na San Siro a skończyło się 1:0 i bramkami przegraliśmy pierwsze miejsce
z juve e lidze tez powinno być 2-3:0 ale w 3pkt to 3pkt
ale to ogólnie jest problem tego Interu
dokł zabrakło skuteczności, szczęścia i tyle.
plan nie był zły na oba mecze, trzeba po prostu więcej strzelać mając tyle okazji
wystarczylo utrzymac koncentracje i nie dac dupy do przerwy a jak dali to trzeba bylo znowu wykorzystac taka kontre jak mial thuram czy barella i znowu przymknac im drzwi. To jest tak proste.
co innego jak byśmy w dwumeczu 3-4:0 to by można było mówić że coś poszło nie tak mocno
Czy plan na mecz był zły ? Po jednej z kontr gdzie Barella podaje do Dimarco strzelilismy gola i mielismy 2:0 w dwumeczu.
no dlatego nie ma co dobierać narracji pod wynik
Teraz można pisać, że Inzaghi zawiódł że źle dobrana taktyka, ale wychodzi Thuram sam na sam strzela na 2:1 zamyka mecz i wszystkim mordy. I kazdy pisze jakim genialnym strategiem jest Inzaghi, dal sie wyszalec atletico a potem jak wytrawny bokser zadal dwa ciosy nokautujace.
2-3 bramki w sezonie w LM to mało jak na głównego strzelca
no i w LM Lautaro ogólnie zawodzi
natomiast najwazniejsza jest skutecznosc zwlaszcza przy tym co chcielismy grac. Zawiodla też obrona.
no ostatnio sobie obniżył ale był czas że mu lepiej szło
ostatnie 3 karne Lautaro to chyba wszystkie niestrzelone
W karnych było wiadome ze przegramy dlatego o to nie mam pretensji.
Sanchez strzelił chyba 10 bramek w karierze z karnego na 22 karne
Lautaro akurat ma skuteczność koło 60% w Interze
no ludzie nie można mu dawać strzelać
Lautaro strzela jednego na 3 karne
dla mnie to powinno być z automatu eliminacją takiej kandydatury
podszedł by Frattesi, nie strzelił to by było gadanie że mógł nic Klaassen bo strzelał czasem w Ajaxie
rzutów karnych
teraz to sobie mozna gdybać
a Lautaro i Sanchez wiemy że karnych nie potrafią strzelać bo mają skuteczność na 30-40%
No i to że to jest takie wybieranie mniejszego zła
nie wiemy jakby strzelili
no i co?
KibicInteru 14.03.2024 12:28 żaden z tych zawodników nie jest pewniakiem w karnych
może Pavarda bym się domagał zamiast Klaassena
żaden z tych zawodników nie jest pewniakiem w karnych
napewno były ćwiczone ale mecz i jeszcze o taka stawkę to nie trening
byli inni zawodnicy typu Frattesi Darmian, Bisseck, Pavard, De Vrij,
no nie miał i w tym tkwił problem
nie miał za bardzo kto inny strzelać
oprócz Hakana tylko Dimarco ma w miarę dobrą skuteczność karnych, ale on ze swoją kondycją nigdy do nich nie dotrwa
Lautaro nawet w komfortowych meczach przy naszym prowadzeniu nie potrafił zamienić 1 na bramkę to o czym tu mowa
tzreba opanować emocje a to jest duża sztuka
przy karnych najwazniejsza jest głowa
umiejętności mają tylko to nie trening
jak Sanchez w swojej karierze strzelił 10 karnych na 21 prób no to mental jest sprawą drugorzędną
pokazały przede wszystkim brak umiejętności
żaden tam mental, po prostu brak umiejętności wykonywania ich po za Hakanem
karne pokazały mental
warto wspomnieć jeszcze to że po wynikach ligowych balon LM był mocno pompowany a ciśnienie po tym było widać już na Meazza po pierwszej połowie
karne pomijam bo w tym jesteśmy słabi oprócz Hakana
na tym poziomie to nie mozna tracic takich goli
dokładnie bramka z przypadku po katastrofalnych błędach
gdyby jeszcze Atleti jakąś ładną akcje zrobiło to co innego
gdybyśmy dowieźli te 1:0 do przerwy to kto wie
to było kluczowe
najbardziej chyba szkoda tej bramki 1:1 syzbko
dokladnie nie sama gra tylko te sytuacje
Simeone nigdy nie przegrał meczu pucharowego w LM
niedosyt jest ogromny jak po pierwszym meczu, który powinniśmy wygrać co najmniej 2:0. Tyle rzeczy szkoda, szybko straconej bramki na 1:1 czy sytuacji Thurama...
Trzeba było wygrać wyżej pierwszy mecz przy takiej dominacji
tak wyglądał
to prawda Bisseck wczoraj to jakby wszedł wczesniej był jedynym zawodnikiem który chciał to wygrać
ja nie widzialem u nas zadnego cynizmu ani wyrachowania tylko momentami rozpaczliwą obronę.
Pavard najgorszy zawodnik meczu strasznie nie pewny
ten cynizm i wyrachowanie to nam wczoraj odbił się czkawką jak już pisałem
Pavard mnóstwo błędów, już nie mówię o samej bramce ale takiego elektrycznego go nigdy nie widzialem, bisseck przy nim wygladal jak profesor co ma 34 lata i 3 razy wygrał lige mistrzow
de vrij zawalił jak junior
powinniśmy kontrolować grę tak jak w drugiej części dogrywki.
końcówka meczu co mieliśmy atakowc na hura
i wyszedł nasz minimalizm od 60 min się cofnęliśmy i graliśmy na remis.
być może po prostu mamy zjazd a cała para poszła na ligę tak możemy to tłumaczyć
zdecydowanie zabrakło cynizmu
Słabo wyglądaliśmy przez dłuższy czas wczoraj, ciężko nam się gra z drużynami które potrafią grać takim agresywnym pressingiem.
Najgorsza jest ta myśl która towarzyszy emocją po tej porażce że o to wrócił stary Inter z pełnym inwentarzem który po raz kolejny odpada w pucharach ze słabszym rywalem z ligi hiszpanśkiej jak kiedyś z Villrealem czy Valencią, jakby całe to doswiadczenie z pucharów z poprzedniego sezonu po prostu wyparowało
Zabrakło Brozovicia wczoraj w środku pola.