Tuchel xDDDD
o randama wrocil
ja bym widział bardziej Smudę
@Inter9 słuszna uwaga... może Papszun?
Podejrzewam ,że po wczorajszym meczu kierownictwo pewnie będzie chciało Inzaghiemu powiedzieć arrivederci. Tylko kto mógłby go zastąpić
Tuchel, Flick, Sarri a może .... Mourinho
Siwe włosy jeszcze nie, jedynie od Interu pojedyncze hah
Kebaby muszą być, wiadomo
InteristaNagato zamienił Puck na Piotrkowiv Trybunalskiv i ma teraz: 2 biedronki obok siebie, żabkę, 4 kebaby w okręgu maks pół kilometra
Fryfoniarz a siwe wlosy sa?
Witam
No nawet wszystko git, nie narzekam. Ciągle Piotrkowiv Trybunalskiv
A jak tam u Ciebie, wszystko w porządku?
We wtorek zagrałem super mecz, taki charakter pokazałem i mental, ciągnąłem za mordy swoich zawodników z drużyny, a w środę Inter zrobił tego przeciwieństwo, tym się idzie załamać, a nie życiem
Ta, Danzig, żyje się nie najgorzej, jest zdrowie, jakaś tam forma, zakola jeszcze nie są jakieś pełne
Dalej Gdańsk?
Jak tam żyjesz Tomek?
Ewentualnie Milik
jakbym mial ostatnie życzenie przed egzekucją to poprosiłbym, żeby lautaro strzelał
Ile fauli miał Atletico typu, że ktoś od nas skacze do główki, a oni się wpieprzali w naszych. To są groźne sytuacje, w szczególności upadki. 1-2 można było dać faul, ale oni zrobili tak z 5-6 razy i żadnej żółtej kartki.
Marciniak dno
Btw. wytłumaczy mi ktoś o co chodzi w tym wywiadzie de Vrija? To jest złe tłumaczenie czy jakieś zatracenie świadomości na boisku?
Druga połowa lepsza niż pierwsza? xD
no drwale kąsali po nogach
Dumfriesa pozbyć się trzeba
Ogólnie Varciniak nie sędziował jakoś źle, ale za bardzo pozwalał panoszyć się Madryciarzom
ja bym na przyszły sezon zmienił atak cały
Biseks top, ta kartka od Varciniaka też przesadzona, ja nawet nie wiem czy tam faul był, a co dopiero kartka
Zero paniki, spokojnie grał swoje
no biseks wczoraj dobrze
Bisseck wchodzi i wygląda jak weteran
+1
Miki, Pavard, Dumfries - do zmiany ekspresowo byli
Lautaro grał dobry mecz, nawet jakby trafił to Atletico i tak mogło wygrać w następnym karniaku
Zmiany powinny być znacznie szybciej a Szymon chciał jedynie dowieźć 1:1
Tak samo ta sytuacja Dumfriesa, on nawet nie popatrzył że ma obok siebie Lautaro, z tego można było więcej wycisnąć, nawet jak piłka do niego wróciła to mógł szukac Lautaro, a on wolał strzelać z jakiegoś huiowego kąta,
No Mkhitaryan to wczoraj by do powieszenia. Każde jego zagranie po prostu wcvrvialo
Oni się nie nadają na najyzszy poziom, szczególnie Lautaro. Mistrzostwa w 2022 pokazały
Thuram w pierwszej połowie fajne odegrania z pierwszej piłki
Miki co skandaloze grał
Thuram też fizycznie był dramat
jest zajechany po prostu
gdybyśmy odpadli po jakiejs supergrze z faworytem rozgrywek byłoby łatwiej to przyjąć
no i ten czerstwy Lautaro... nie trawie gościa jakoś, nie nadaje się on.
Równie dobrze mogliśmy wygrać 1-3
Też racja
ja wczoraj nawet nie czułem bólu bo 4-1 spokojnie mogliśmy przegrać
Piecze
witam panów. ciągle boli?
Wczoraj w dogrywce tylko Hakan miał odwagę próbować strzału z daleka, reszta jakby się bała
Darmian miał kontrę to zabrał się do tyłu , Kanadyjczyk miał wejść i odpuścili
Też racja, ale jak nie idzie w ataku pozycyjnym to się próbuje wrzutek, strzałów z dystansu
Nie było czym zaatakować w dogrywce
Szymon zabetonował zmianami
Mnie własnie boli najbardziej brak charakteru, to nie był Inter, który znamy
Wystarczy 15 punktów w 10 meczach żeby zdobyć mistrzostwo, ale to jakby rywale nie tracili punktów, a pewnie stracą
No właśnie o to chodzi, co by im szkodziło jakby wczoraj do końca zaczęli gryźć murawę, walczyć o życie. Nawet jakby się wypompowali na mecz z Napoli to przecież jest jeszcze 13 punktów przewagi w przypadku ewentualnej przegranej
Szczegóły zdecydowały i brak odwagi
Był mecz u siebie, było 1:0 w Madrycie, była nawet dogrywka w której można było docisnąć i zaryzykować
Taka wypowiedź jak Materazziego nie służyła zbyt dobrze
To nie tylko piłkarze, całe środowisko Interu pompowało bardzo
Piłkarze sami trochę w LM się napompowali i dziś głowy mają zniszczone na pewno
Wygraliśmy 13 meczów z rzędu, jest to ewenement, może dlatego też ciężko sobie uświadomić, że kiedyś musieliśmy przegrać, w takim momencie
Równie dobrze mógł przyjść kryzys noworoczny i ciepło do dziś w tabeli
Cieszmy się sezonem w lidze, a drugi taki będzie ciężko
No z tym podkładaniem nogi to prawda, mecz z Sassuolo, gdzie sami daliśmy im te dwa gole, Bologna u siebie, idiotyczny faul Lautaro w polu karnym, potem jakieś niezrozumiałe zachowanie obrony przy golu na 2-2, w meczu z Juve Dumfries, który w środku pola doznaje elektrowstrząsu i oddaje piłkę Vlahoviciowi z czego idzie groźna akcja, wczoraj Pavard robi coś czego nikt by się po nim nie spodziewał
Dokładnie i Inter jest taka ekipa która się szanuje ale nie stawia w roli faworyta CL
No cel Interu to było raczej wyjście z grupy
Odpala mega sezon w LM raz na x lat a nie że jest to norma
Ćwierćfinał był jak najbardziej w zasięgu. Potem już naprawdę mocne zespoły zostały.
Inter naprawdę nie raz potrafił sam sobie nogę podłożyć
No też trzeba mieć to na uwadze, że Inter historycznie też nie grał za dużo tych półfinałów
Ale nie walczy co roku w półfinałach
Oczywiście że Inter jest mocny i oby był
Ale też nie możemy umniejszać Interowi, pierwszy mecz z Atletico pokazał naszą siłę, a wczoraj też były szanse. Po prostu zabrakło charakteru
Są ekipy elitarne w LM które rok w rok walczą o zwycięstwo i naprawdę zaspisywanie się do nich to trochę żart
No taka prawda, poza Interem nie widać pretendentów do ugrywania czegoś w LM aktualnie
W każdym razie do wygrania CL przez włoska ekipę przyjdzie długo poczekać
Tak samo jeśli popatrzymy na poziomy naszych rywali w lidze, taki Juventus ciuła te punkty, ale nie wygląda jakoś za dobrze, Milan niby rozgrywa dobre mecze, nawet się postawił w tej grupie śmierci LM, ale jest strasznie nierówny, Napoli zjazd do bazy, Lazio wygląda mizernie, teraz Roma się trochę obudziła za DDRa, Bologna zaskakuje
W tym 0
Prawda leży gdzieś po środku
rok temu 3 ekipy,
No tak, mecz meczowi nierówny, aczkolwiek w Europie Włosi praktycznie tylko w zeszłym sezonie zaistnieli, w ostatnich latach brak awansu do ćwierćfinału LM to była normalność dla Italii
Właśnie zbyt wiele osób uwierzyło w moc serie a po poprzednim sezonie w LM
Ja oczywiście sobie żartuję, bo chodzi mi o to żeby kpić sobie z idiotycznego oceniania ligi na podstawie pojedynczych meczów w europejskich pucharach.
Nie wspominając już, że połowa przedstawicieli Premier League w Lidze Mistrzów zakończyła rozgrywki na ostatnich miejscach w swoich grupach.
Słaba to jest Premier League, skoro liderujący Arsenal potrzebuje rzutów karnych żeby uporać się z rozgrywającym najgorszy sezon od lat Porto.
Własnie o to chodzi, skoro w pierwszym meczu nie istniało to dlaczego Inter pozwolił tak sobą pomiatać w rewanżu? Dlaczego stracilismy swoje DNA?
Inter słaby nie jest, reszta ligi może jednak być słaba
A skąd wziąłeś sentencję o tym, że w ciągu 3 tygodni poziom całej ligi poleciał na łeb na szyję, bo przecież w pierwszym spotkaniu te Atletico całe nie istniało.
Wiem stary, pobrałem to z sentencji "niedziela wieczur i humor popsuty"
'Wieczór', nie 'wieczur', Freefonix.
Mecz z City też mógł dawać przekłamany obraz, w końcu przegraliśmy o włos z najlepszą drużyną globu, ale w starciu z niewygodnym Atletico nagle Inter traci swoje DNA, no wczoraj to jakbyśmy nie oglądali Interu
w tej edycji pierwsza poważna przeszkoda i dupa, tyle z tego najlepszego w historii interu xd
niesamowity inter na podstawie dominacji ogórkowej ligi, czy dojścia do finału w szczęśliwej drabince?
Przykry wieczur, ale bywa, tak jak pisał Piekarz - balonik pękł, chyba za bardzo uwierzyliśmy w ten niesamowity Inter, a tu się okazuje, że po prostu liga jest tak mierna teraz
Może ktoś przeczyta, a jak nie to chociaż ja nie zapomnę jak się pisze szałty
ale wywody wysrałeś, nikomu się nie chce czytać tego
Zmiennicy nie wprowadzili żadnego charakteru, Darmian który dostaje świetną piłkę na oddanie strzału, zamiast strzelać woli wycofać i potem zagrywa na skrzydło Acerbiemu xd
No ale jak ma się takie patelnie jak np. Thuram czy Barella i się ich nie wykorzystuje to w LM się odpada
Simeone wykastrował Inter, pomoc wczoraj się zesrała na czele z Ormianinem, jedynie Hakan dojeżdżał, ale nie miał za bardzo wsparcia od kolegów, obrona też nie dojechała, pierwszy w sezonie tak niepewny występ stoperów, nikomu nie szło, niebywały babol Pavarda - chyba największy babol obrony w tym sezonie, de Vrij, który gubi Depaya, ogólnie kilka główek w polu karnym przegrał, przy wyprowadzeniu też nie wyglądał zbyt pewnie, Bastoni bez żadnej charakterystycznej dla niego wrzutki
kogoś “mocniejszego” (ciężko tak pisać o juve ale my mamy zawsze z nimi ciężary) więc niech żesz to będzie dziś, piękny wieczór
optymizm to też nie jest odpowiednia droga.