Manuel Akanji także udzielił pomeczowych wywiadów:
- Naprawdę ciężko jest przegrać mecz w taki sposób, jak dzisiaj. Myślę, że byliśmy lepszą drużyną na boisku i nie zasłużyliśmy na porażkę, zwłaszcza biorąc pod uwagę sposób, w jaki do niej doszło, czyli poprzez rzut karny. Nie mogę komentować kontuzji moich kolegów z drużyny: choć może to mieć związek z liczbą rozgrywanych meczów, kontuzje są częścią futbolu i mogą się zdarzyć. Mam tylko nadzieję, że wrócą jak najszybciej, aby pomóc drużynie. To drugi z rzędu mecz Ligi Mistrzów, w którym graliśmy dobrze, a mimo to przegraliśmy. Mogliśmy wygrać przynajmniej jeden z nich lub zdobyć punkt, ale nam się to nie udało. To bolesne, ale pozytywnym wnioskiem jest to, że jeśli będziemy nadal grać w ten sposób, poprawimy kilka szczegółów i będziemy mieli trochę więcej szczęścia, nadal będziemy mieli realną szansę na zajęcie miejsca w pierwszej ósemce.
Komentarze (11)
Strzały/strzały celne/stworzone sytuacje/xG - wszystkiego mniej. Celność podań gorsza. Wizualnie Liverpool choć w słabej formie to był odrobinę lepszy i był częściej pod naszą bramką.
Co wczoraj z mieliśmy z tych rzeczy
Samą jakością składu można wygrać z ekipami które odstają w tym temacie i to obecnie się dzieje.
Kiedy jednak ten nasz handicap wynikający z potencjalnej siły składu znika i to trener zaczyna odgrywać kluczową rolę leżymy i kwiczymy. Dla mnie wniosek jest prosty i oczywisty.