Antonio Cassano pochwalił zarówno Inter, jak i Juventus za sobotnie Derby d’Italia na San Siro.
- Bardzo podobał mi się ten mecz, obie drużyny grały odważnie. Juventus nie zasłużył na porażkę – wręcz przeciwnie, biorąc pod uwagę okoliczności, mógł nawet wygrać. Spalletti gra świetną piłkę. Inter z kolei rozegrał mniej efektowne spotkanie niż w ostatnich tygodniach. Jestem przekonany, że mecz wygrał Chivu. W pewnym momencie ustawił zespół bardzo ofensywnie: z dwoma rozgrywającymi – Zielińskim i Çalhanoğlu – trzema napastnikami oraz Dioufem atakującym z prawej strony. Odważne 4-2-4. Chivu odwrócił losy spotkania, także dzięki Pio Esposito.
Odnosząc się do kontrowersyjnego epizodu sędziowskiego, Cassano stwierdził:
- Bastoni symulował, popełnił błąd. Inny sędzia mógłby go nawet wyrzucić z boiska. Ja też symulowałem – pamiętam mecz Roma-Brescia, kiedy powiedziałem arbitrowi, że to ewidentny karny. Montella potem go nie wykorzystał. Nedvěd, zdobywca Złotej Piłki, przeciwko mnie padł w polu karnym i trzy razy powtarzał "to był karny". Nie było takiej nagonki medialnej jak dziś. Straciłem mistrzostwo z Milanem po bramce Muntariego przeciwko Juve, która wyraźnie przekroczyła linię, a Buffon powiedział, że nie pomógłby sędziemu.

Na koniec FantAntonio skrytykował falę komentarzy wokół Alessandro Bastoniego:
- Teraz wszyscy moralizują – od polityków po telewizyjne osobistości. Powinni się wstydzić, bo napędzają internetowy hejt. Juve dziś poucza, ale bez przesady… Wyrządziliście więcej szkody niż gradobicie. Kibicom Interu mówię: przy następnym meczu u siebie wspierajcie Bastoniego, okażcie mu bliskość.
Komentarze (5)
Zwykłe zastraszanie.
Niech wiedzą jak to smakuje. Ma boleć.