Felietony

Felieton: Pofinałowa huśtawka nastrojów, czyli Mourinho wybrał Real (17)

Autor:
ponad 15 lat temu
961
17

22 maja 2010 już na zawsze zapisze się w kartach historii Interu, jako dzień wielkiego, trzeciego w ponad stuletnim już istnieniu klubu, triumfu w najważniejszych klubowych rozgrywkach Europy. Zwycięstwo było tym słodsze, a radość kibiców tym większa, ponieważ Nerazzurri, jako pierwszy włoski klub w historii, okrasili wspaniały sezon trzema najcenniejszymi tytułami. Niestety zawsze, nawet w przypadku tak podniosłych i nasyconych lawiną pozytywnych emocji chwil, musiało pojawić się jakieś „ale”. Dotyczy ono, o ironio, głównego architekta największego od 45 lat sukcesu Interu – Jose Mourinho. Portugalczyk, ku rozpaczy wielu czarno-niebieskich serc, potwierdził bowiem medialne doniesienia i obwieścił, że Mediolan zamienia na Madryt, motywując swą decyzję potrzebą poszukiwania nowych wyzwań na zawodowej ścieżce.

 

Oznacza to ni mniej, ni więcej, że Inter traci trenera wybitnego. Trenera, który w ciągu dwóch lat doprowadził Mediolańczyków do sukcesu, jakiego nikt wcześniej w Italii nie osiągnął, a i w Europie niewielu by się takich znalazło. Massimo Moratti przez 13 lat, trwoniąc setki milionów najpierw dolarów, a później euro, szukał trenera, który pozwoli mu nawiązać do wspaniałych sukcesów jego ojca.

[hide]

 

Trzeba jednak przyznać, że pierwszy rok pobytu Mourinho na Giuseppe Meazza wcale nie zapowiadał tak wielkich sukcesów. Portugalczyk sięgnął co prawda po kolejne scudetto, jednak gra Nerazzurrich oraz dalekie od oczekiwań rezultaty w Champions League nie napawały optymizmem. Ba, schematyczny, długimi momentami irytująco minimalistyczny i siermiężny futbol, jaki serwowali widzom podopieczni The Special One, nakazywał powątpiewać, czy aby jedyną różnicą pomiędzy Mancinim a Mou nie jest wysokość ich zarobków.

 

Drugi, jak się okazało zwycięski pod każdym względem sezon, również nie rozpoczął się tak fantastycznie, jak finiszował. Inter długo nie zachwycał, miewał jednak coraz częstsze przebłyski. To właśnie te krótkie, choć stopniowo przedłużające się mignięcia dobrej gry, pozwalały wierzyć, że tym razem przygoda z Liga Mistrzów nie skończy się na 1/8 finału. Bo właśnie godny (czyli trwający co najmniej do fazy półfinałowej) występ wśród europejskiej elity był celem nadrzędnym stawianym przed Mourinho. I to właśnie w fazie pucharowej Champions League narodził się i z każdym kolejnym meczem rozwijał wielki Inter. To właśnie wówczas, w meczach gatunkowo i prestiżowo najważniejszych, objawił się w najczystszej postaci geniusz portugalskiego trenera. Bo czy jest szkoleniowiec, który mając jednobramkową przewagę, jedzie na Stamford Bridge grać trzema napastnikami? Bronić się, atakując? Czy jakikolwiek trener w ciągu ostatnich 24 miesięcy tak perfekcyjnie ustawił swój zespół, aby ten w każdym calu wykorzystał wszystkie swoje atuty i jednocześnie obnażył wszystkie słabości Barcelony?

 

Ale to nie tytuły czynią Mourinho postacią wybitnie zasłużoną dla Interu. No może nie tylko tytuły. On zrobił dla Nerazzurrich coś o wiele cenniejszego, niż zdobycie Pucharu Mistrzów. Zaszczepił bowiem w mentalności nie tylko zawodników, ale wszystkich osób tworzących klub, gen zwycięzców. Coś, czego brakowało od lat. Coś, czego nie można było kupić za żadne pieniądze. Rozpędził znad Stadio Giuseppe Meazza atmosferę niemocy i nieporadności, które paraliżowały Interistów na każdym szczeblu europejskich rozgrywek. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że nie jest to tylko sezonowy wybryk. To jest przełom. Przełom, który pozwoli Interowi być absolutnie topowym zespołem przez wiele lat. Piłkarze ze stolicy Lombardii nie będą wygrywać zawsze, może już za rok podzielą los Barcelony czy Chelsea, ale winy za niepowodzenie nie będzie już można zrzucić na karb psychicznej niemocy. To alibi już odeszło, oby bezpowrotnie. To wszystko sprawia, że misja Mourinho była kompletna już po rewanżu na Camp Nou. Ewentualna porażka z Bayernem w tej materii absolutnie nic by nie zmieniła. I za to trzeba być wdzięcznym Mourinho. Na zawsze.

 

Nie podlega więc żadnej dyskusji, że najlepszy klubowy zespół w Europie traci postać, bez której być może jeszcze wiele lat tułałby się w ogonie europejskich potentatów. Moratti i spółka byli już po dwumeczu z Barcą na straconej pozycji w negocjacjach z Mourinho. Nie mam bowiem wątpliwości, że właśnie wtedy w głowie Portugalczyka zaświtała myśl „Zrobiłem tu swoje, mogę odejść”. W Mediolanie nie zatrzymałyby go żadne pieniądze. Nie skusiła go nawet walka o kolejne trzy trofea, które sam nazwał „malutkimi” w porównaniu z tym, co osiągnął. Ale nie tylko Inter zostaje osierocony, ale także cała włoska piłka, tak bardzo nielubiana przez samego Mou. Portugalczyk spokojnie zasłużył na miano największej medialnej gwiazdy calcio ostatnich dwóch lat. Był na językach wszystkich i niemal non stop. Wzbudzał zainteresowanie nawet wtedy, gdy milczał, obrażając się na całą piłkarską Italię. Dziennikarzy, którzy tak bardzo dali się mu we znaki (zresztą z wzajemnością) czeka teraz spekulancka anoreksja, ponieważ przez ostatnie 24 miesiące żywili się głównie tym, co powiedział, albo tym, czego nie powiedział Mourinho. Ale o nich akurat nie ma się co martwić, za moment znajdą sobie inny łakomy kąsek.

 

Bardziej zasadne wydaje się pytanie „co dalej z Interem?” Nerazzurri stoją teraz przed równie ważną, co trudną decyzją odnośnie zatrudnienia nowego szkoleniowca. Do momentu ogłoszenia nazwiska spekulacjom nie będzie końca. Nie ma sensu dywagować na temat personaliów. Pewne jest jedno: już teraz nowy trener Mediolańczyków, choć nie jest wiadome, kto nim będzie, znajduje się w bardzo niewygodnym położeniu. Przede wszystkim przyjdzie do zespołu, który wygrał wszystko i na samym starcie będzie miał świadomość, że może tylko dorównać swojemu poprzednikowi, bo więcej wygrać się po prostu nie da. W związku z tym nie uniknie też porównań z Portugalczykiem. Kto, jak kto, ale włoscy żurnaliści nie odmówią sobie zawodowej przyjemności gnębienia nowego opiekuna Interu pytaniami o Mourinho. To, czy następca Mou „sprawdzi się” w nowej roli, będzie w dużej mierze uzależnione także od…nas samych. Bo to właśnie kibice, wspólnie z dziennikarzami, są głównym recenzentem postawy zespołu. To, czy nowy trener będzie oceniany pozytywnie będzie uzależnione od wymagań, jakie przed nim postawimy. Żądając kolejnej potrójnej korony w pierwszym roku pracy już teraz można przecież ze sporą dozą prawdopodobieństwa założyć, że opiekun Interu zawiedzie. Nie bez powodu takie osiągnięcia zdarzają się rzadko, a we Włoszech jak do 22 maja – nigdy.

 

Pozostaje zatem uzbroić się w cierpliwość, zarówno w poszukiwaniu nowego trenera, jak i kolejnych etapach jego pracy. Cierpliwość na szczęście jest ostatnią cechą, jakiej można odmówić wszystkim osobom od lat związanym z Interem. Tymczasem pozostaje jedynie podziękować Mourinho. Za pracę, jaką wykonał w Interze, za trofea, jakie w dużej mierze dzięki niemu, mógł wznosić po kolejnych finałach Javier Zanetti. Ale także za jego „ludzkość”, za łzy po meczach ze Sieną i Bayernem, za arogancką wręcz pewność siebie, dzięki której piłkarze pozostawali z dala od medialnych ataków, kiedy on musiał je znosić na każdym niemal kroku. Już niedługo Mourinho zapewne ponownie zawita do Mediolanu, tyle że w roli trenera Realu. Bo on już tak ma, że w Champions League prędzej czy później trafia na swój był klub. I wtedy my wszyscy przyjmiemy jego postawę: przed i po meczu będzie dla nas postacią szczególną, ale przez 90 minut walki na boisku będzie tylko trenerem rywala Interu, a więc także naszym rywalem… .

 

Kamil Żerdziewski (Biały)

Tagi:
udostępnij

Zobacz też

InzaghiBall - analiza taktyczna Interu po meczu z Atletico Madryt (5)

22.02
13:11

Luis Henrique w Interze: Koniec z nieporozumieniami. Jaka jest jego prawdziwa rola? (20)

18.01
10:50

Komentarze (17)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
27.11.2010 o 19:29 przez mediolan23
mediolan23
<img src="/files/emoticons/8" alt=" ;( " /> <img src="/files/emoticons/8" alt=" ;( " /> <img src="/files/emoticons/8" alt=" ;( " /> Mourinho jest najlepszy <img src="/files/emoticons/8" alt=" ;( " /> <img src="/files/emoticons/8" alt=" ;( " /> <img src="/files/emoticons/8" alt=" ;( " />
10.11.2010 o 18:46 przez inter98
inter98
Ja zawsze kibicuję interowi i mnie interesują tylko zwycięstwa a nie trener.<img src="/files/emoticons/15" alt="&lt;forza&gt;" /> <img src="/files/emoticons/24" alt="&lt;flaga&gt;" />
23.07.2010 o 09:56 przez mati1908
mati1908
jedno jest prosta,to ze Jose poukładał druzyne i zaszczepił im mentalnosc zwyciezcow
25.05.2010 o 11:50 przez lena182
lena182
Dziękuję Jose! <img src="/files/emoticons/28" alt="&lt;smile&gt;" /> co byś teraz nie zrobił...może nawet za rok to ty wyeliminujesz Inter z LM, ale i tak jesteś dla mnie wielki! Sprawiłeś że jestem świadkiem wspaniałej Historii o której będę wnukom opowiadał <img src="/files/emoticons/22" alt="&lt;yeah&gt;" /> <img src="/files/emoticons/15" alt="&lt;forza&gt;" /> <img src="/files/emoticons/9" alt="&lt;brawo&gt;" />
24.05.2010 o 21:39 przez Gajdzik
Gajdzik
Mou <img src="/files/emoticons/8" alt=" ;( " /> <img src="/files/emoticons/8" alt=" ;( " /> <img src="/files/emoticons/8" alt=" ;( " />
24.05.2010 o 21:12 przez adi1908
adi1908
8-10 <img src="/files/emoticons/35" alt=" ?? " /> a którzy to niby<img src="/files/emoticons/35" alt=" ?? " /> bo ja potrafie zblizonych wielkością do Jose wymienić max 4
24.05.2010 o 21:12 przez Peter87
Peter87
K... nie wiem czy się śmiać czy płakać... bo mimo wszystko wydawało mi się że to jest właściwy człowiek na właściwym miejscu... dał nam wiarę... a teraz ją zabiera.
24.05.2010 o 21:07 przez Peter87
Peter87
No i wyszła na jaw smutna sprawa ze Mou był w Interze po to żeby się wybić no i pracował jak każdy dla kasy... za to co zrobił bardzo go szanuję, ale Inter to nie jakiś tam klub który można ot tak zostawić... Mam nadzieję że kiedyś wkońcu trafi na to miejsce szkoleniowiec który będzie miał Inter w sercu i poprowadzi nas do takich samych sukcesów i będzie na dlugie lata z nami...<img src="/files/emoticons/20" alt="&lt; loveinter &gt;" />
24.05.2010 o 19:57 przez adipetre10
adipetre10
trenerow na poziomie mou jest 8-10, wiec przestancie pierdolic, wydaje mi sie najwiekszy pozytyw odejscia mourrinho jest taki, ze inter juz nigdy tak brzydko grac nie bedzie
24.05.2010 o 19:09 przez matrix991
matrix991
Marco -&gt; On już udowodnił wartość w klubach pokroju Sevilla Valencia tak więc nie ma już nic do udowadniania.<br />
<br />
Bardzo dobry tekst. Oby takich więcej <img src="/files/emoticons/10" alt=" :) " />
24.05.2010 o 18:19 przez Marco
Marco
Jestem ciekawy dlaczego wybiera Real niech udowodni swoja wartość w takim klubie jak Sevilla czy Valencia... <img src="/files/emoticons/24" alt="&lt;flaga&gt;" />
24.05.2010 o 17:22 przez mediolan8
mediolan8
Musi przyjsc Hiddink to jedyny trener na poziomie Mourinho jak na razie<img src="/files/emoticons/24" alt="&lt;flaga&gt;" /> <img src="/files/emoticons/24" alt="&lt;flaga&gt;" /> <img src="/files/emoticons/24" alt="&lt;flaga&gt;" />
24.05.2010 o 17:16 przez kachol
kachol
Bardzo dobrze napisane, szczególnie fragment o kibicach, których wsparcie będzie potrzebne nowemu szkoleniowcowi, ale umówmy się: presja będzie wielka, bo o ile wygrać LM od razu nie musi, ale będziemy oczekiwać, aby godnie zaprezentował się LM, jak na obrońce trofeum przystało, a dodatkowo, aby na krajowym boisku wygrał kolejne mistrzostwo. Umówimy się: obecnie nie zdobycie mistrzostwa przyjęlibyśmy jako rozczarowanie, bo konkurencja jest za nami we Włoszech sporo w tyle...
24.05.2010 o 16:38 przez Jaszczu91
Jaszczu91
Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić Interu bez Mou... Wygraliśmy ligę mistrzów, a ja zamiast przez miesiąc się cieszyć odczuwam smutek i lekki niepokój bo Wielki Jose niestety odchodzi. Cóż wypada mu tylko podziękować za wszystko i życzyć powodzenia w Realu. Niech jeszcze raz upokorzy Barce.
24.05.2010 o 16:37 przez mati1908
mati1908
ja tam kocham Inter a nie Jose,chce to niech odejdyie,sa inni,np Hiddink <img src="/files/emoticons/28" alt="&lt;smile&gt;" />
24.05.2010 o 15:30 przez Pavlo
Pavlo
widzę, że się komuś nudziło..<img src="/files/emoticons/34" alt="&lt;loldev&gt;" />
24.05.2010 o 15:21 przez tytusek25
tytusek25
Niestety, włoska piłka sama odgryzła sobie ręke ,która ją praktycznie karmiła.Mourinho byl ogromnym kolem zamachowym i marketingowym pilkarskiego środowiska w Italii czego widać same makarony nie doceniały.Włosi widać są nie mniej zawistni o sukcesy sąsiada jak Polacy.Niech se teraz łatają tą dziurę newsami o nowych okularach Del Neri'ego czy calciopoli numer 3482.Bardzo to bedzie ciekawe.Dobrze ze Inter stoi i stał zawsze po własciwej stronie tego koła wzajemnej adoracji.Jak najdalej od tego gówna <img src="/files/emoticons/24" alt="&lt;flaga&gt;" />

Shoutbox

Adriano_forever 05.02.2026 13:18

a współwłasności pamiętacie?

Orzeu 05.02.2026 12:54

ale prawa odkupu też są ok

Orzeu 05.02.2026 12:54

jak ktoś jest dobry to się obroni i na wypożyczeniu patrz przykład Dimarco Pio

timon 05.02.2026 12:22

I naszym odkupem OFC

timon 05.02.2026 12:22

A jak wypożyczenie to z opcją wykupu przez tamten klub

timon 05.02.2026 12:20

Walić te wypożyczenia, szczególnie roczne. Lepiej sprzedać za milion nawet z odkupem za 5-6 żeby komuś opłacało się stawiać na zawodnika i wiązać z nim perspektywę na dłużej niż jeden sezon

Orzeu 05.02.2026 09:39

nom

Cny 05.02.2026 09:39

ale to musisz mieć dobrą współpracę rozwinięta a nie dajesz młodego do Cairo i się cyrki dzieją ;)

Orzeu 05.02.2026 09:37

taki młody to powinien grać w jakimś klubie SerieA na wypożyczeniu

Cny 05.02.2026 09:32

ale to pokazuje że czasami warto dać komuś szansę a nie wywalać 25M. szczególnie na siódmego pomocnika ;)

timon 05.02.2026 07:13

Ciekawe jakby grał na lewym środku w pomocy. Lewonożny, wybiegany z dobrą techniką

timon 05.02.2026 07:13

Po takim meczu to obowiązek żeby dostał

Cny 05.02.2026 05:25

na to wychodzi że 4 marca. no to wtedy już zobaczymy 4 gości z u-23 w podstawie :D

VVujek 04.02.2026 23:21

Mnie ciekawi czy Kamate dostanie szansę w SerieA choćby z ławki

danielinter 04.02.2026 23:12

Como/napoli

Rebelde 04.02.2026 23:08

a z kim gramy kolejną runde ?

Claudio 04.02.2026 23:06

Allegri podąża kopletnie ta samą drogą co Conte w zeszlym sezonie. Nie graja w pucharach, szybkie odpadniecie z CI i skupienie sie w 100% na lidze. A Inter jak zwykle mordownia na wszystkich frontach. Oby nie skonczylo sie jak w zeszlym sezonie

Claudio 04.02.2026 23:04

jesli takie beda ostateczne daty to naprawdę trzeba wyjsc rezerwowym skladem podobnym do dzisiejszego

Claudio 04.02.2026 23:03

1 mecz 4 marca, derby z milanem 8 marca

Archiwum shoutboxa

Sonda

Kto zaprezentował się najlepiej w pucharowym starciu z Torino?

Polls answer

Publicystyka

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20

Luis Henrique w Interze: Koniec z nieporozumieniami. Jaka jest jego prawdziwa rola? (20)

18.01
10:50
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Inter

    23

    55

  • 2

    Milan

    23

    50

  • 3

    Napoli

    23

    46

  • 4

    Juventus

    23

    45

  • 5

    Roma

    23

    43

  • 6

    Como 1907

    23

    41

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

  • 1

    Lautaro Martínez

    13

  • 2

    Nico Paz

    8

  • 3

    Christian Pulisic

    8

  • 4

    Anastasios Douvikas

    8

  • 5

    Kenan Yıldız

    8

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 29008

Liczba newsów: 52563

Liczba komentarzy: 616792

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

20x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

8x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się