„Szanse na awans do najlepszej ósemki są minimalne. Inter w Dortmundzie gra przede wszystkim o miejsce w play-offach, a więc o teoretycznie łatwiejszego rywala, oraz o własną reputację w europejskich rozgrywkach” – pisze La Gazzetta dello Sport, opisując dzisiejszy pojedynek Nerazzurrich w Niemczech.
Lautaro i spółka mają za sobą trzy porażki z rzędu w Europie, po czterech zwycięstwach na starcie rozgrywek.
„Czwarta przegrana z rzędu w europejskich pucharach byłaby katastrofą. Po pierwsze – nie przegrać: nawet remis przerwałby negatywną serię. Po drugie – wygrać: Inter potrzebuje w Niemczech impulsu, meczu-symbolu, który przywróci mu wiarygodność” – czytamy na łamach dziennika.
Rywal wydaje się ku temu odpowiedni. Borussia Dortmund jest groźna w ofensywie, ale jednocześnie podatna na kontrataki w defensywie. Skuteczny wysoki pressing i szybka, pionowa gra mogłyby otworzyć przestrzeń dla Thurama lub innego z napastników i stworzyć warunki do zdobycia bramki. Pozostaje jednak pytanie, jak duże znaczenie Cristian Chivu przywiązuje do Ligi Mistrzów. Jeśli zdecydował się postawić przede wszystkim na Serie A, trudno uznać to za błąd. Liga Mistrzów pozostaje bowiem rozgrywką nieprzewidywalną: dziś daje szansę, jutro może ją odebrać.
Komentarze (2)