Djed Spence jest coraz bliżej pierwszego powołania do Interu. Anglik przyspiesza z przygotowaniami, a jego celem jest znalezienie się w kadrze na wrześniowy mecz z Romą. Tymczasem Cristian Chivu przed spotkaniem z Realem Madryt może dokonać aż pięciu zmian w podstawowym składzie.
Jak informuje La Gazzetta dello Sport, Djed Spence zmierza w kierunku swojego pierwszego powołania do Interu. Anglik rozpoczął przygotowania z opóźnieniem, ponieważ wcześniej musiał uporać się z kontuzją, a następnie sfinalizować formalności związane z wizą. Jego debiut w barwach Nerazzurrich wydaje się jednak coraz bliższy. Cristian Chivu może wkrótce włączyć go do treningów z pierwszym zespołem, a niewykluczone, że Anglik znajdzie się na ławce rezerwowych już podczas hitowego spotkania z Romą, zaplanowanego na 19 września na Stadio Olimpico. Spence trafił do Interu za 31 milionów euro plus bonusy i ma być ważnym zawodnikiem na obu bokach boiska. Anglik może występować zarówno na prawej, jak i lewej stronie. Jego powrót byłby szczególnie przydatny już teraz, biorąc pod uwagę absencję Federico Dimarco w meczu z Realem Madryt.
Dimarco nie zagra, Carlos Augusto gotowy
Włoch będzie największym nieobecnym Interu podczas inauguracji Ligi Mistrzów na Santiago Bernabéu. Poranny trening biegowy w Appiano Gentile potwierdził wątpliwości dotyczące jego występu – lewe kolano wciąż daje o sobie znać po skręceniu, którego doznał w meczu z Napoli. W jego miejsce na lewym wahadle powinien pojawić się Carlos Augusto, dla którego będzie to pierwszy występ w podstawowym składzie w tym sezonie.
Jones z szansą na debiut od pierwszej minuty
Według La Gazzetta dello Sport Chivu może dokonać pięciu, a nawet sześciu zmian w porównaniu z sobotnim spotkaniem z Napoli. W środku pola od pierwszej minuty powinien wystąpić Hakan Çalhanoğlu. Na boisku może również pojawić się Curtis Jones, który otrzymałby szansę rozpoczęcia spotkania w podstawowym składzie. Do jedenastki może wrócić także Benjamin Pavard, natomiast rosnący w siłę John Stones naciska na Manuela Akanjiego w walce o miejsce w defensywie. Yann Bisseck może tym razem rozpocząć mecz na ławce. W ataku wszystko wskazuje natomiast na powrót duetu „ThuLa”. Marcus Thuram ma ponownie zagrać u boku Lautaro Martíneza.
Przewidywany skład Interu (3-5-2): Martínez; Pavard, Akanji, Bastoni; Luis Henrique, Barella, Çalhanoğlu, Jones, Carlos Augusto; Lautaro, Thuram
Komentarze (6)
Rotować trzeba, po to jest szeroka kadra. Strata punktów w Madrycie wliczona jest zapewne w koszta tej LM, więc już jakiś remis byłby super na początek rywalizacji.